Wiele osób decyduje się na wypalanie traw bez świadomości, ile szkód takie działanie może wyrządzić na różnych płaszczyznach. Warto dowiedzieć się, dlaczego ten zabieg jest szkodliwy i niebezpieczny oraz jakie kary grożą za takie postępowanie.

Wypalanie traw niesie za sobą bardzo dużo skutków ubocznych. Mimo to wciąż wiele osób się na nie decyduje. Co o wypalaniu traw mówią przepisy? Dlaczego jest ono tak groźne?

Więcej:

Wypalanie traw – wiadomości ogólne

Każdej wiosny problem wypalania traw powraca. Dlaczego tak się dzieje? Wypalanie traw jest często związane z usuwaniem ostatnich i niezebranych odrostów trawy i ma związek z błędnym przekonaniem, że takie postępowanie wpłynie korzystnie na żyzność gleby, a także przyczyni się do usunięcia chwastów i zwiększenia plonowania trawy. Brzmi jak utopia, jednak w praktyce sprawy wyglądają nieco inaczej. Jeśli wierzchnia i zarazem najżyźniejsza, próchniczna warstwa gleby zostanie wypalona, jej wartość użytkowa znacznie się obniżony. Nie tylko w jednym, konkretnym roku, ale również w kilku kolejnych. Naturalny cykl rozkładu resztek organicznych, w wyniku którego powstaje żyzna ziemia, zostanie wówczas zahamowany. Wypalanie traw przyczynia się do degradacji gleby i, co jest również bardzo ważne, stanowi zagrożenie dla żyjących w takim miejscu organizmów, których na łąkach jest bardzo, bardzo dużo. Od dżdżownic, które pełnią bardzo ważną funkcję, poprawiając właściwości gleby przez biedronki zjadające mszyce po mrówki zwalczające szkodniki. Cierpią także pszczoły i trzmiele, które przez dym nie mogą zapylać kwiatów, czy inne zwierzęta takie jak: krety, zające oraz jeże, a także płazy i gady, a nawet ptaki, których miejsca lęgowe w wyniku wypalania traw zostają zniszczone. Nie można pominąć większych zwierząt, takich jak sarny, dziki, jelenie czy nawet zwierzęta domowe, które mogą dotkliwie odczuć palenie traw po zimie. Jak widać, wiele organizmów jest dotkniętych takim postępowaniem. Trzeba wykazać się dużą dozą ignorancji, by jednak mimo to zdecydować się na wypalanie traw.

Zobacz także: Jeż w ogrodzie – jakie są zalety? Czym go dokarmiać?

Do tego dochodzi także zagrożenie pożarami. Trawy wiosną są bardzo suche, a co za tym idzie, spalają się niezwykle szybko. Ogień może się w mgnieniu oka zająć kolejne obszary dzięki działaniu siły wiatru i niezwykle często zdarza się, że zupełnie wymyka się spod kontroli, choć zazwyczaj osoba, która podejmuje się wypalania, uważa, że panuje nad całą sytuacją. W przypadku tak silnego żywiołu bardzo często dochodzi do rozprzestrzenienia się ognia na pobliskie lasy czy nawet zabudowania, powodując całą serię nieszczęść. O ile kogoś może nie interesować los zwierząt, to może zastanowi się nad zdrowiem i życiem ludzi, którzy w wyniku wypalania traw mogą zostać poparzeni, a nawet stracić życie.

Kary za wypalanie traw

Wypalanie traw jest karalne. Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody obejmuje zakaz wypalania pastwisk, łąk, nieużytków, a także trzcinowisk i szuwarów, rowów, szlaków kolejowych oraz pasów przydrożnych. Za wypalanie traw grozi grzywna, a nawet areszt. Do wypalania traw odnoszą się także przepisy dotyczące systemu dopłat bezpośrednich. Jeśli do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa dotrze informacja o tym, że rolnik wypala trawy, może na niego zostać nałożona kara, w ramach której dopłaty dla jego gospodarstwa zostaną zmniejszone od 5 do nawet 25%. Dopłata może zostać także odebrana w całości. Dobra kultura rolna zakłada zakaz wypalania traw. Tego po prostu nie wypada robić, biorąc pod uwagę negatywne skutki uboczne i zupełny brak korzyści.


Zobacz film: Najpiękniejszy ogród w Europie. Źródło: Dzień Dobry TVN

Wypalanie traw a kleszcze

W czasach, gdy borelioza zbiera obfite żniwo i coraz więcej osób cierpi z powodu kontaktu z kleszczami, wiele z nich szuka sposobów jak w prosty i skuteczny sposób pozbyć się tych owadów. Od pewnego czasu panuje przekonanie, że najlepszym sposobem na wytępienie kleszczy jest wypalanie traw. Jest to oczywiście prawdą, że tam, gdzie wypali się trawę, nie ma kleszczy, ale razem z nimi ginie całe życie, które się tam toczy. Czy zatem warto niszczyć całe ekosystemy i ryzykować przy tym utratą pieniędzy czy wolności, by uniknąć kontaktu z kleszczem? Są inne sposoby radzenia sobie z tymi owadami. Z pomocą przychodzą różne środki czy w wersji bardziej naturalnej olejki eteryczne. Oprócz tego na spacer po łąkach czy lesie dobrze jest ubrać się tak, by zakryć całe ciało. Warto postawić na długie kalosze, które zasłonią najbardziej podatne na złapanie kleszcza na łące części ciała, czyli łydki. W przypadku spaceru pośród krzewów czy chaszczy świetnie sprawdzi się płaszcz przeciwdeszczowy. Wówczas owad nie będzie miał jak się wbić w ubranie, a następnie ciało. Nie trzeba od razu rujnować bujnej łąki, by uchronić się przed kleszczem. Warto o tym pamiętać.

Co sądzisz o tym artykule?
68
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0