Brawura, pobicie, alkohol. 3 lata bezkarności sprawcy śmiertelnego wypadku

Uwaga TVN. Brawura, pobicie, alkohol. 3 lata bezkarności sprawcy śmiertelnego wypadku
Uwaga TVN. Brawura, pobicie, alkohol. 3 lata bezkarności sprawcy śmiertelnego wypadku
Trójka młodych dziewczyn po wyjściu z imprezy próbuje wezwać taksówkę. Ta nie przyjeżdża, ale podwózkę proponuje im obcy mężczyzna. Po chwili szaleje swoim bmw na drodze, 19-letnia Paulina ginie, a dwie pozostałe dziewczyny zostają ranne. Mijają trzy lata, a Łukasz B. wciąż nie odpowiedział za to, że pijany wsiadł wówczas za kierownicę. Reportaż programu Uwaga! TVN. 

Weronika, Patrycja i Paulina - trzy wchodzące w dorosłe życie przyjaciółki. Dwie z nich pracowały w Holandii, spotkały się po kilku miesiącach w rodzinnej Gdyni. Pod jednym z nocnych sklepów, miały rozjechać się taksówką do domów, jednak zamiast niej, pojawił się Łukasz B. i zaproponował, że je poodwozi.

Uwaga! TVN. Jazda, która skończyła się tragicznie

- Wysiadł z auta i mówi: "Dziewczyny, jest wam zimno. Ja was zawiozę do domu" – przywołuje Weronika.

Dziewczyny wsiadają do bmw Łukasza B.

- Jechał dosyć szybko, jak na taką pogodę, bo było dosyć ślisko i mokro. Poprosiłam go, żeby zwolnił, ale jechał cały czas z taką samą prędkością. Nie miał swobodnych ruchów. Co prawda alkoholu nie wyczuwałam, ale przeczuwałam, że mógł coś wziąć – opowiada Weronika.

Paulina ginie w wypadku

- Tego dnia dostałam telefon, żeby stawić się w szpitalu. Pielęgniarka zapytała do kogo przyszłam, powiedziałam, że do córki, a ona na to, żebym się uspokoiła. Coś mi już wtedy nie grało – opowiada pani Jolanta.

- Po śmierci córki wszystko się zmieniło. Strasznie się zamknęłam, nie wychodzę z domu, tylko praca-dom. Cały czas myślę, że ten człowiek jest na wolności. I nikt z tym nic nie robi – dodaje matka Pauliny.

Łukasz B., 45-letni przedsiębiorca, ma postawione zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i kierowania po pijanemu. Początkowo był aresztowany, ale po 3 miesiącach wyszedł na wolność.

- Podejrzany w chwili wypadku był nietrzeźwy. Kierował w sposób brawurowy. Te czynniki złożyły się na to, że doszło do tragicznego w skutkach wypadku – mówi Mariusz Duszyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

- Za ten czyn ustawodawca przewidział karę od 2 do 12 lat – dodaje prokurator.

Sprawa Łukasza B. toczy się już 3 lata.

- Nie rozumiem dlaczego. Nie rozumiem, czemu nie można zamknąć gnojka za to, że zabił kobietę – oburza się Weronika.

- On był pod wpływem alkoholu, a czuje się bezkarny. Chodzi i śmieje się prosto w twarz. Nie rozumiem tego – podkreśla przyjaciółka zmarłej.

O sprawę zapytaliśmy sąd.

- Oskarżony przyznał się do winy, natomiast kwestionował swoją poczytalność – mówi Mariusz Kaźmierczak, rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku. I tłumaczy: - B. był już badany przez biegłych psychiatrów na etapie śledztwa. Stwierdzili oni, że w czasie zdarzenia nie znajdował się w stanie wyłączenia, bądź znacznego ograniczenia poczytalności. Natomiast w toku postępowania sądowego zaistniała konieczność uzupełnienia tej opinii z uwagi na to, że ujawniła się nieznana wcześniej biegłym dokumentacja, że oskarżony leczył się psychiatrycznie.

Jak sprawę komentuje Łukasz B.?

Czy Łukasz B. czuje się winny? Na razie mężczyzna ma zakaz prowadzenia pojazdów i dozór policyjny.

- Mam do siebie pretensje. Nie jestem z siebie ani trochę dumny – stwierdza Łukasz B. I dodaje: - Próbowałem ją uratować, policjant pytał, czy piłem: "Tak, piłem". Uważam, że tak powinien postąpić człowiek z honorem, czyli przyznać się. Zrobiłem to. Mam świadomość, że jestem winny, że będzie czekał mnie wyrok i więzienie.

To nie jedyne przestępstwo, jakiego w ostatnim czasie dopuścił się Łukasz B. Mężczyzna kilka miesięcy temu napadł na swojego brata i dotkliwie go pobił, co zarejestrował monitoring.

- Chcieliśmy porozmawiać z rodziną Łukasza B., ale z obawy o swoje bezpieczeństwo nie chcieli się spotkać. Dotarliśmy jednak do osoby, która dobrze zna Łukasza B. – mówi Jakub Dreczka, autor reportażu.

- Dla mnie to jest książkowy przykład psychopaty. To mistrz manipulacji, który mści się na słabszych. Ma uraz do swojego brata, chyba za to, że mu w życiu nie wyszło – uważa nasz rozmówca.

Dlaczego Łukasz B. pobił brata?

- Ten człowiek znęcał się nade mną od 6. roku życia. To był afekt, odruch bezwarunkowy – stwierdza B.

- Zabrał mi dziecko, zabrał część mnie. Da mi spokój, jak pójdzie do więzienia. Kiedy sąd w końcu stanie po mojej stronie – kwituje matka zmarłej Pauliny.

Cały reportaż zobacz na stronie Uwagi! TVN.

Zobacz także: