Dom

Wymarzony dom Katarzyny Miller: "Kazimierz kocham od lat"

"Dom stworzony z miłości i marzeń"

Dom

Wymarzony dom Katarzyny Miller: "Kazimierz kocham od lat"

"Dom stworzony z miłości i marzeń"

Przepięknie jak w Toskanii czy Prowansji - dom Katarzyny Miller w Kazimierzu zachwyca każdego, kto do niego wejdzie. Jest pełen wygodnych foteli i miękkich kanap oraz filiżanek. Psycholożka zaprosiła nas z kamerą do swojego ulubionego miejsca na Ziemi. 

Katarzyna Miller i jej dom

Katarzyna Miller jest psycholożką, psychoterapeutką i publicystką. Żyje w dwóch miejscach: w Warszawie i w Kazimierzu. 

Tutaj się odbywają zachody słońca Paramount Pictures

- żartuje wskazując piękny widok z tarasu. 

Jako małe dziecko już miałam świra na wnętrza, domy, mieszkania. Kazimierz kocham od lat, jeździłam tutaj od studiów i chodziłam jak chora: żeby chociaż chusteczkę do nosa, na której można by było postawić malutki domeczek i malutki leżaczek. I tak marzyłam, aż w końcu nasz architekt pomógł znaleźć tę działkę 

- opowiada nasza rozmówczyni.  

Dom wybudował cieśla z miłością do drewna.

Z dwóch rozebranych starych domów modrzewiowych plus świeżej sosny

- wspomina Katarzyna Miller.

Dom stworzony z miłości i marzeń

Katarzyna Miller lubi przebywać zarówno w stolicy, jak i w domu, w Kazimierzu.

Tu też pracuję, choć znacznie mniej, niż w Warszawie. Przejścia są dla mnie trudne, bo jak się gdzieś zasiądę, to już bym sobie posiedziała, a czasami trzeba wte i wewte. I to jest najgorsze, nie lubię się pakować 

- przyznaje psycholożka. 

Dom jest przepiękny.

Tu jest jak Toskania, Prowansja

- mówi Katarzyna Miller.

Mimo tej sielskiej atmosfery, trzeba się napracować. 

Przy każdym życiu się trzeba napracować. Mam takie poczucie, że po to pracuję, żeby się potem polenić - czytać, patrzeć, wąchać. Być - to jest najfajniej po prostu

- podkreśla właścicielka domu. 

Nie ukrywa, że jest hedonistką, co widać po liczbie foteli.

Nie może nie być foteli, kanap, dla przyjaciół i znajomych. Musi być wygodnie i miękko

Gospodyni zgromadziła też ogromną liczbę filiżanek. W jaki sposób je znajduje i wybiera?

To jest tzw. drgnienie serca i chcica. Wołają za mną na każdym targu

- śmieje się Katarzyna Miller. Jak nam przy okazji zdradza, ma pewien niesamowity talent.

Wynajduję wszystko, co wygląda dużo drożej niż jest. Mnie to po prostu cieszy, bawi. Targuję się namiętnie 

Sercem domu jest kuchnia. Jednak ulubionym miejscami jego właścicielki są taras i ogród.

Zobacz też:

Katarzyna Glinka buduje i urządza swój nowy dom. Gdzie zamieszkała?

W mieszkaniu Doroty Szelągowskiej. Jak wygląda salon ekspertki od urządzania wnętrz?

Hardkorowy dom Roberta Burneiki. Które pomieszczenie jest królestwem sportowca?

Reporter: Katarzyna Chętnik
Co sądzisz o tym artykule?
52
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0