- Leon Myszkowski i Ksenia Ngo poznali się 14 lutego 2019 roku w Warszawie
- Narzeczona syna Justyny Steczkowskiej pochodzi z Białorusi i przyjechała do Polski bez znajomości języka
- Para musiała zmierzyć się z pandemią, różnicami kulturowymi i kryzysem zawodowym
Zaręczyny Leona Myszkowskiego
Pod koniec roku Leon Myszkowski oficjalnie potwierdził zaręczyny ze swoją wieloletnią partnerką. Radości nie kryła również jego mama, Justyna Steczkowska. Muzyk w rozmowie z Plejadą zdradził, jak na tę decyzję zareagowali najbliżsi. - Rodzice się cieszyli. Dziwne by było, gdyby się nie ucieszyli. Myślę, że mama to sobie afirmowała wiele razy – mówił Leon Myszkowski.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Historia miłości Leona Myszkowskiego i Kseni Ngo zaczęła się w wyjątkowych okolicznościach. Ich pierwsze spotkanie miało miejsce dokładnie w Walentynki 2019 roku, podczas spontanicznego wyjścia do jednego z warszawskich lokali. - Były Walentynki. Poszedłem z kolegami do pewnego lokalu przy ulicy Mazowieckiej w Warszawie świętować to, że jesteśmy singlami. I tam spotkałem Ksenię. Wydawało mi się, że na mnie zerka. Podszedłem do niej, przedstawiłem się, zaprosiłem ją do naszego stolika i zaczęliśmy rozmawiać. Później okazało się, że w ogóle nie patrzyła w moją stronę. Moja wada wzroku kolejny raz mnie zawiodła – opowiadał Myszkowski "Plejadzie".
Choć nie było to zakochanie od pierwszego wejrzenia, szybko okazało się, że nadają na podobnych falach.
Leon Myszkowski i Ksenia Ngo. Kryzys i próba dla związku
Rozwijającą się relację pary brutalnie przerwała pandemia COVID-19. Leon Myszkowski musiał zmierzyć się z zawodowym załamaniem, co odbiło się także na ich związku.
- Zawodowo straciłem wszystko, co budowałem przez ostatnie lata. Musiałem wrócić do rodziców. Nie był to dla mnie łatwy czas. Poznawaliśmy się z Ksenią, docieraliśmy się, ale bywało różnie. W pewnym momencie nasza relacja się trochę rozjechała, potem zeszliśmy się na nowo i udało nam się zbudować stały, szczęśliwy związek – przyznał w "Plejadzie".
Ksenia Ngo z Białorusi. Studia w Polsce bez języka
Mało kto wiedział, że narzeczona Leona Myszkowskiego pochodzi z Białorusi. Jej przyjazd do Polski wiązał się z ogromnym wyzwaniem – barierą językową, z którą musiała zmierzyć się od pierwszych dni studiów.
- Języki nigdy nie były moją najmocniejszą stroną, dlatego nie będę ukrywać, było bardzo ciężko. Przyjechałam do Polski od razu na studia, nie znając języka – przyznała Ksenia Ngo.
W mediach społecznościowych opisała, jak wyglądała jej codzienna nauka. - Uczyłam się fizjologii, histologii i chemii organicznej, tłumacząc dosłownie każde słowo, najpierw na swój język, potem z powrotem na polski – napisała na InstaStory.
Zobacz także:
- Nagranie na profilu Justyny Steczkowskiej wywołało skandal
- Justyna Steczkowska wspomina trudny czas w życiu
- Justyna Steczkowska nagle przerwała występ
Autor: Oskar Netkowski
Źródło zdjęcia głównego: Anita Walczewska/East News