Bracia Golec zrobili to, by uhonorować mamę. "Z potrzeby serca"

Bracia Golec zrobili to, by uhonorować mamę. "Z potrzeby serca"
Bracia Golec zrobili to, by uhonorować mamę. "Z potrzeby serca"
Źródło: mwmedia
W październiku 2024 r. odeszła mama muzyków Łukasza i Pawła Golców. Po kilku miesiącach bracia stworzyli piosenkę upamiętniającą Irenę Golec. Teraz w poruszających słowach odnieśli się do utworu w mediach społecznościowych.

Dalsza część tekstu pod wideo:

Klatka kluczowa-113117
Święta u Golców - rodzinnie i tradycyjnie
Źródło: Dzień Dobry TVN

Bracia Golec upamiętnili mamę

W październiku 2024 roku bracia Paweł i Łukasz Golec podzielili się informacją o śmierci ukochanej mamy Ireny.

- Dziękujemy Ci za Twoją miłość, za Twój trud i poświęcenie, za każde Twoje słowo i wiarę, której nieustannie nam dodawałaś. Dziękujemy za Twój piękny uśmiech, za miłość do muzyki, którą w nas zaszczepiłaś i za każdą Twoją modlitwę. Niech Twój góralski głos niesie się po niebiańskich halach! Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach. Odpoczywaj w pokoju - napisali wówczas pogrążeni w żałobie muzycy.

Po kilku miesiącach od śmierci mamy, bracia Golec stworzyli wyjątkowy utwór dedykowany właśnie Irenie Golec.

Poruszający utwór powstał "z potrzeby serca"

W nowym poście na Instagramie muzycy opowiedzieli o tym utworze w poruszających słowach.

- "Kiedy się spotkamy" to piosenka, która powstała spontanicznie pół roku po śmierci Mamy Ireny Golec. Zrodziła się z potrzeby serca: by wspomnieć i uhonorować Mamę, ale też dodać otuchy wszystkim, którzy podobnie jak my, przeżywają święta bez bliskiej osoby - czytamy. - Zdajemy sobie sprawę, że wszelkie próby opisania tęsknoty za kimś, kto odszedł, są niewystarczające… A jednak tekst Melanii Król @melaniakrol oraz dźwięki stworzone przez Edytę wspólnie z Łukaszem złożyły się w coś, co porusza delikatną strunę w sercu i daje nadzieję, że przecież kiedyś się spotkamy - dodano.

Bracia Golec dodali również, że utwór ten nie jest dostępny na platformach muzycznych, ale można posłuchać go na koncertach.

Fani docenili piękno utworu, co podkreślili w komentarzach. - "Piękny numer, szczery i pełen wrażliwości", "Po roku wypracowałam sobie w końcu, że jestem w stanie na niej nie płakać", "Gdy ja słyszę od razu, mam łzy", "Pamiętam, kiedy po raz pierwszy zaśpiewałaś Edytko tę piosenkę na scenie - do dziś, kiedy ją słyszę, mam ciarki i nie jedna łezka leci"- czytamy pod postem.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości