Styl Życia

Porzuceni czterej bracia znaleźli nowy dom. "Wiemy, że dzieci nas bardzo kochają i z wzajemnością"

"Porzuceni czterej bracia znaleźli nowy dom"

Styl Życia

Porzuceni czterej bracia znaleźli nowy dom. "Wiemy, że dzieci nas bardzo kochają i z wzajemnością"

"Porzuceni czterej bracia znaleźli nowy dom"

To przykład na to, że dobro zwycięża. Kiedy media obiegła informacja, że czterej porzuceni bracia szukają rodziny zastępczej, Dominika i Paweł postanowili, że chcą im pomóc. Teraz tworzą ciepły i pełen miłości dom.

Porzuceni czterej bracia znaleźli nowy dom

Ich historią żyła cała Polska. Na początku tego roku, czterech braci w wieku od roku do sześciu lat trafiło do pogotowia opiekuńczego. Ich 25-letnia matka stwierdziła, że nie może dłużej się nimi opiekować i chce ich zostawić. Zaczęły się poszukiwania domu dla chłopców.

Jak usłyszałam pierwszy raz w radiu o tym, że poszukiwana jest rodzina zastępcza dla dzieciaczków, to stwierdziłam: 'dlaczego nie'. Mamy warunki do tego, żeby im zapewnić dobry byt

- tłumaczy Pani Dominika.

Z mężem Pawłem są trzy lata po ślubie. Chcieli mieć dużą rodzinę, dlatego postanowili zastanowić się nad pomocą porzuconym dzieciaczkom.

To była decyzja trafna i wspólna. Przegadaliśmy bardzo długą noc. Chyba nie spaliśmy. Stwierdziliśmy, że spróbujemy. Czułam strach, ale byłam tak szczęśliwym człowiekiem, ze to jest nie do opisania

- dodaje kobieta.

Pan Paweł tłumaczy, że w dniu, w którym chłopcy przyjechali, jego żona do 12 była jeszcze w pracy. Minutę po poszła na urlop macierzyński.

Kochająca rodzina zastępcza 

Chłopcy byli wystraszeni, gdy przyjechali do domu Dominiki i Pawła. Nowa lokalizacja, nowi ludzie. Za sobą mieli ogromną traumę. Jednak z czasem zaczęli się aklimatyzować. Najstarszy ze średnim szybko zaczęli zwiedzać dom. Dwóch najmłodszych chciało być tylko "na rękach".

Chciałam stworzyć im dom dla wszystkich. Nie chciałam, żeby oni gdzieś poszli osobno, żeby nie stracili siebie jeszcze. I tak bardzo dużo przeszli

- mówi Pani Dominika.

Jak Dominika i Paweł opisują chłopców? Najstarszy, siedmiolatek, to wulkan energii. Drugi w kolejności jest bardziej spokojny, szybko chłonie wiedzę.

Czterolatek to taki przytulasek, który uwielbia bawić się klockami (…) Dwulatek uwielbia jak mu się czyta książki

- wyznaje kobieta.

I chociaż przyjęcie do siebie czterech braci wymagało od nich pewnych wyrzeczeń, to nie mają wątpliwości, że była to dobra decyzja.

Była bardzo duża cisza w domu. Było nas dwoje, duży dom, a teraz jest bardzo gwarnie. Jest gwarnie, jest wesoło, cały czas coś się dzieje

- tłumaczy Pan Paweł.

Dzieci do naszego domu wniosły dużo miłości, dużo szczęścia, radości. Dom jest pełen energii. Wiemy, że dzieci nas bardzo kochają i z wzajemnością. Nigdy w życiu byśmy tego nie zmienili

- dodaje Pani Dominika. 

Zobacz też:

Barbara i Czesław Klonowscy - rodzice zastępczy 9 dzieci: "Więzy krwi nie mają tutaj znaczenia"

Małżeństwo stworzyło rodzinę zastępczą dla blisko 50 dzieci. "Nie ma nudy, nie ma braku zainteresowania"

Wyjątkowa mama dziewięciorga dzieci. "Rodzicielstwo zastępcze jest dla pozytywnych wariatów"

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Reporter: Justyna Piasecka
Co sądzisz o tym artykule?
183
15
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
4
20.10.2020
Samarytanin
Módlcie się za matkę tych dzieci gdyż straszna jest jej niedola.
19.10.2020
Lili
Aż się popłakałam, cudownie, że nad tymi dziećmi zaświeciła szczęśliwa gwiazda
19.10.2020
Justi
Pięknie Brawa dla Was
19.10.2020
ania
Pani Domoniko i Panie Pawle jesteście cudowni, życzę Wam obyście byli całe swoje życie najszczęśliwszą rodziną na świecie. Macie ogromne serduszka cieszcie się każdą chwilą ze swoją 4 chłopaków.Pozdrawiam serdecznie.

ania
Rozwiń wszystkie komentarzy