Gwiazdy

Marian Lichtman uniknął śmierci. Upór żony uratował życie Trubadurowi

Marian Lichtman

Dzień Dobry TVN

Gwiazdy

Marian Lichtman uniknął śmierci. Upór żony uratował życie Trubadurowi

Marian Lichtman

Dzień Dobry TVN

Marian Lichtman po śmierci Piotra Machalicy podzielił się swoimi, niezwykle trudnymi, doświadczeniami związanymi z zakażeniem koronawirusem. Muzyk niespodziewanie zasłabł, gdy był sam w domu i bliscy nie mogli się do niego dodzwonić. Interweniowała zaniepokojona żona. 

Marian Lichtman przeszedł koronawirusa 

Muzyk wstrząśnięty wiadomością o śmierci Piotra Machalicy postanowił podzielić się własną historią na temat COVID-19. W wywiadzie dla "Super Expressu" zdradził, jak przebiegało u niego zakażenie. Wyjawił, że nie miał żadnych objawów. Zwyczajnie źle się poczuł i położył się spać. Jednak sen zmorzył go na wiele godzin. W tym czasie rozładował mu się telefon. Był w domu sam. 

– Moja żona Bożena poleciała do Danii, gdzie mieszkają nasze dzieci i wnuki. Zostałem sam w domu. Kilka dni później poczułem, że słabnę, i zasnąłem. Okazało się, że spałem tak mocno, że przez kilkanaście godzin nie odbierałem telefonów od Bożeny, a w komórce wyczerpała mi się bateria. Ona tak się tym zaniepokoiła, że zadzwoniła do mojego kolegi z zespołu, Jacka Malanowskiego i poprosiła go, aby dosłownie walił do drzwi i dzwonił dzwonkiem – opowiada Marian Lichtman w "Super Expressie". 

Niestety próby kontaktu z muzykiem były nieudane. Zaniepokojona żona Lichtmana postanowiła wezwać na pomoc straż pożarną. Dzięki jej determinacji Marian Lichtman otrzymał pomoc lekarską. 

- Strażacy już mieli wspinać się na czwarte piętro, kiedy dotarło do mnie to, co się dzieje, ale nie do końca. Nadal byłem tak słaby, że od razu trafiłem do szpitala, a tam okazało się, że mam koronawirusa - opowiada gwiazda. 

Marian Lichtman z Trubadurów o zakażeniu COVID-19

Marian Lichtman z powodu zakażenia COVID-19 trafił do szpitala na trzy tygodnie. Stracił węch i smak. W wywiadzie opowiedział, jak wspomina pobyt na oddziale zakaźnym. Zachwalał także szpitalną kuchnię. 

Wszystko było zdrowe i smaczne. Wojewódzki Specjalistyczny Szpital przy Kniaziewicza w Łodzi bardzo dba o swoich pacjentów – powiedział. Jaką miał opiekę medyczną? 

 - Oni mnie rozpoznawali, a ja ich nie. Sceny jak z filmu "Seksmisja", choć nie była to komedia. Ci lekarze byli i są wspaniali, to dla nich śpiewałem wiosną piosenkę na hot 16 challenge, która zebrała prawie milion odsłon na YouTube – relacjonuje.

Marian Lichtman zdaje sobie sprawę z zagrożenia, jakie niesie koronawirus i zadeklarował, że przyjmie szczepionkę na COVID-19. 

– Cieszę się, że będzie szczepionka. Słyszę głosy, że jest niebezpieczna, ale ja mimo to zaryzykuję i się zaszczepię. Czekam na informacje, gdzie i kiedy – informuje. 

Zobacz wideo: Marian Lichtman na planie teledysku Iwony Węgrowskiej

Zobacz też:

Jeremy Bulloch nie żyje. Aktor zagrał Bobę Fetta w "Gwiezdnych wojnach"

W szale przedświątecznych zakupów łatwo o kontuzję. Sprawdź, na co musisz uważać

Kasia Nosowska w szczerym wywiadzie: "Mogłam już nie żyć"

Źródło: Super Express |
Co sądzisz o tym artykule?
75
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0