Marcin Sawicki jest dziennikarzem Dzień Dobry TVN. Mało osób wie, że Marcin potrafił kiedyś przeklinać w aż 11 językach (!!!) oraz że ma słabość do czapek i książek. Jeżeli chcecie poznać inne ciekawostki na temat Marcina Sawickiego - przeczytajcie nasz kwestionariusz.

Dzień zaczynam od…06:00 pierwsza kawa, bieganie, kawa, śniadanie.

Ranny ptaszek czy nocny marek? Kiedyś nocny marek, z bólem zreformowany na porannego ptaszka. I tak już zostało.

Gdy słyszę „Dzień Dobry TVN” to…Myślę o tych 11 latach podróży i niezwykłych spotkań.

Nigdy nie wyjdę domu bez…Czapki. Łysy musi nosić czapkę.

W dobry nastrój wprowadza mnie…Gdy w pobliżu jest córka i żona. Świetnie działa też sport.

Mam słabość do…Czapek i książek.

Najbardziej boję się…Utraty tych, których kocham.

Mało kto wie, że potrafię…Kiedyś potrafiłem przeklinać w 11 językach, ale organ nieużywany zanika, więc zapomniałem.

Najlepsza rada jaką otrzymałem w życiu to? Ja Ci powiem: rób jak uważasz!

Gdybym nie robił tego, co teraz, to byłbym…Socjologiem, specjalistą od mafii i przestępczości zorganizowanej.

Słowa, których nadużywam? “Po pierwsze, po drugie...”

Nastoletniemu sobie poradziłbym...Zacznij uprawiać sport i inspiruj się kobietami, traktuj je z szacunkiem.

Gdybym mógł zamienić się z kimś miejscami na jeden dzień to byłby to...Z nikim. Nie zamieniłbym się z nikim. Przez te 11 lat poznawania ludzi i wywiadów dla DDTVN nauczyłem się, że ludzie, którym zazdrościmy często mają życie nie do pozazdroszczenia.

Idealne miejsce na relaks to…Roztocze i szlaki rowerowe tam. Południe Włoch też jest fajne.

Jeśli aktywność fizyczna, to najchętniej…Siłownia. Ciężary uwalniają takie ilości dobrej chemii do organizmu, że aż dziwne, że rząd nie próbuje tego opodatkować - w końcu wszystkie inne substancje zmieniające samopoczucie są albo opodatkowane, albo zakazane.

Nie odbiorę telefonu, bo…Prowadzę auto, jadę na rowerze.

Za swój największy sukces zawodowy uważam…Że od 25 lat jestem aktywny zawodowo, że się utrzymałem w zawodzie. To wyjątkowo trudna branża.

Najwięcej pieniędzy w życiu wydałem na…Samochód i nie popełnię już tego błędu.

Najśmieszniejsza rzecz, która zdarzyła mi się w pracy…Rozmawiając aktorem Krzysztofem Globiszem przedstawiłem go jako Krzysztofa Ibisza. Do dziś nie wiem czemu. Różnią się z wyglądu znacznie. Pan Krzysztof Globisz miał świetny refleks i zareagował jakąś rymowanką.


Zobacz film: Marcin Sawicki juhasem. Źródło: Dzień dobry TVN

Zobacz też:
Co sądzisz o tym artykule?
65
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0