Gwiazdy

Joanna Moro hejtowana za morsowanie w ciąży. Odpowiada: "Wody płodowe chronią dziecko"

Kilka dni temu Joanna Moro wrzuciła na swój Instagram zdjęcie z morsowania. Na aktorkę, która jest w zaawansowanej ciąży wylała się fala hejtu. Moro postanowiła odpowiedzieć na krytykę internautów. Tylko my towarzyszyliśmy jej z kamerą w tracie morsowania! Z Joanną rozmawiał Mateusz Hładki.

Joanna Moro morsuje

Joanna Moro już wkrótce przywita na świecie swoje trzecie dziecko. Aktorka, pomimo zaawansowanej ciąży nie zrezygnowała ze swojej pasji, jaką jest morsowanie, którym zajmuje się już od sześciu lat.

Kilka dni temu zamieściła na Instagramie zdjęcie, na którym widzimy, jak kąpie się w zimnym jeziorze. Pod postem szybko pojawiły się komentarze krytykujące aktorkę.

Jak możesz to robić swojemu dziecku, krzywdzisz je!

– pisały w komentarzach jej obserwatorki.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Kochani, Dziekuje i za pozytywne komentarze i te budzące niepokój! Otoz pragnę wszystkich uspokoić i ja i Maluszek w brzuszku czujemy się dobrze. Jestem pod stała opieka lekarzy i ciaza rozwija się jak najbardziej prawidłowo. Jedynym realnym zagrożeniem dla dziecka podczas zimnej kąpieli jest wychłodzenie organizmu matki. Dziecko chronią wody płodowe. Mors, przebywając kilka minut w wodzie, wychładza jedynie skórę i pobudza układ krążenia do lepszego działania, przyspiesza regenerację organizmu i wzmaga ochrone przed infekcjami. Aby obniżyć temperaturę całego ciała, która wpłynęłaby negatywnie na wody płodowe, a tym samym na dziecko, musiałabym przebywać w lodowatej wodzie naprawde długo. Oczywiście nie ma ustalonej bezpiecznej granicy czasowej , dla każdego człowieka jest ona inna zalezna od wielu czynników zewnętrznych i przygotowania organizmu. Czas przebywania w wodzie, jaki sobie wyznaczam , wynika z wieloletnich doświadczeń moich i innych morsów, a także założeń lekarzy, z którymi się konsultowałam przed podjęciem ostatecznej decyzji o morsowaniu w ciąży. Wierze, że korzyści dla mojego organizmu, wynikające z morsowania, przełożą się na odporność i zdrowie mojego dziecka. @sancredomed #morsujewciazy #morsujęzgłową #morsujeniechoruje #morsujemyrazem #iceswimming #iceswimmingpoland #zimnekąpiele #krioterapia #ciazatoniechoroba #lubieswojbrzuszek #cutepregnancy

Post udostępniony przez JOANNA MORO (@joannamoro.official)

Joanna Moro postanowiła odpowiedzieć na krytykę internautów. Aktorka w czasie rozmowy z dziennikarzem Dzień Dobry TVN Mateuszem Hładkim przyznała, że negatywne komentarze wynikają z niewiedzy osób krytykujących.

Lekarze mówią, że wody płodowe chronią dziecko. Ja nie wychładzam też swojego organizmu. A kąpiele w zimnej wodzie były od zawsze. Zimna woda zawsze pobudza i zimna woda energii doda. Polecam wszystkim morsowanie i kąpiele w zimnej wodzie

- przyznała Joanna.

"Zimna woda zdrowia doda"

Tylko Dzień Dobry TVN towarzyszyło Joannie w czasie morsowania. Aktorkę w jej pasji wspierał mąż, który za namową żony, sam zaczął morsować. Po krótkiej, ale intensywnej rozgrzewce, Moro weszła do wody ubrana jedynie w strój kąpielowy, rękawiczki, czapkę i szalik.

Jest przyjemnie

- stwierdziła, ale zaraz dodała:

Czasami krzyczę, jak wchodzę. Nie jest to łatwe.

Jesteśmy pełni podziwu!

Katarzyna Glinka pokazała ciążowy brzuszek.
Jest już całkiem spory!
Katarzyna Glinka pokazała ciążowy brzuszek. Jest już całkiem spory!
dziendobry.tvn.pl
Co sądzisz o tym artykule?
74
10
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
21.01.2020
wick
Wybaczcie, ale nie przekonuje ta argumentacja: "niczym to nie grozi". Ciąża to jednak "odmienny stan", a morsowanie to ekstremum. Narażanie siebie i dziecka na ewentualne powikłania nie jest warte takich "swoich 5 minut". Dziennikarze powinni brać poprawkę przy takiej popularyzacji morsowania. Wystarczy zadać sobie pytanie dlaczego ciąża wyklucza z zabiegów z wykorzystaniem kriokomory. "Czasami krzyczę, jak wchodzę." Dziecko w łonie matki raczej ma ograniczoną możliwość ostrzegania krzykiem.