Związki i seks

Dobry seks, czyli jaki? Ekspert podpowiada, jak stać się wytrawnym kochankiem: "Technika to nie wszystko"

Związki i seks

Autor:
Magdalena
Brzezińska
Uśmiechnięta para młodych ludzi w łóżku.

Odkrywanie tajników sztuki miłosnej to proces, który trwa przez całe życie. Niektórzy ludzie z niezwykłą lekkością pokonują kolejne jego etapy, innym nabycie umiejętności zaspokajania cielesnych potrzeb zajmuje sporo czasu. W relacjach intymnych liczy się jednak nie tylko własna satysfakcja, ale i zadowolenie partnera. Większość kobiet i mężczyzn choć raz chciałaby usłyszeć od ukochanej osoby, że doskonale radzi sobie w łóżku. Jak zasłużyć na taki komplement? Czy istnieje sprawdzona recepta na udany seks? W rozmowie z serwisem dziendobry.tvn.pl odpowiedzi na te pytania udzielił seksuolog i psychoterapeuta, Andrzej Gryżewski.

Sprawność seksualna, świadomość własnych potrzeb czy oparta na wieloletnim doświadczeniu technika z całą pewnością nie wystarczą, by wykazać się nieprzeciętnymi umiejętnościami w sypialni, a co za tym idzie zasłużyć na uznanie partnera. Jak zatem spełnić oczekiwania drugiej osoby i dołączyć do grona wysoko cenionych kochanków? Oto fakty i mity na ten temat. 

Jak zasłużyć na miano dobrego kochanka?

Seks uznawany jest za ważne spoiwo związku, dlatego podejmowanie starań o poprawę jego jakości nie powinno nikogo dziwić. Spędzenie upojnej nocy w ramionach drugiej połówki może okazać się niezwykle satysfakcjonujące, jeśli o poranku z jej ust padną długo wyczekiwane słowa pochwały. Zdaniem eksperta, najczęściej słyszą je osoby skrupulatnie podążające za sygnałami wysyłanymi przez partnera.

- Wszystkich wytrawnych kochanków łączy jeden wspólny mianownik, mianowicie uważność. To dzięki niej jesteśmy w stanie czerpać przyjemność z seksu, ale i zapewniać ją drugiej osobie. Chodzi o podmiotowe traktowanie, zaangażowanie, czułość. To zawsze gwarantuje sukces w łóżku. Jeśli pozostajemy uważni, potrafimy dostrzec wszystko - nie tylko własne reakcje, ale także przeżycia partnera, jego wzrok, dotyk, a nawet to, jak działają na niego szeptane do ucha słowa - zauważa Andrzej Gryżewski. Dodaje też, że na trudności z odczytywaniem ważnych komunikatów w sypialni najczęściej narzekają panowie.

- Większość mężczyzn nie może pochwalić się tą uważnością w seksie. Problemem jest koncentracja na swoim członku, przejawiająca się pod postacią penisocentryzmu. Jeśli w trakcie stosunku największą wagę przykłada się do funkcjonowania penisa, jego sztywności i czasu trwania erekcji, trudno skupić się na odczuwaniu tego, co wyraża ciało partnerki - ocenia doświadczony seksuolog.

Czy liczba partnerów seksualnych ma znaczenie?

Na wykształcenie cech dobrego kochanka może wpłynąć wiele czynników. Wbrew pozorom, imponująca liczba podbojów seksualnych nie zawsze przekłada się na godne podziwu umiejętności. Współautor bestsellerowej książki "Sztuka obsługi penisa" przekonuje, że na tytuł mistrza sztuki miłosnej z powodzeniem zasłużyć mogą także niedoświadczone osoby.

- Panowie często poddają się ocenie przez pryzmat tak zwanej "męskiej szatni". Twierdzą, że wytrwanym kochankiem można mianować się wyłącznie za sprawą licznych doświadczeń z różnymi kobietami. W swoim gabinecie spotkałem jednak osoby, których historie przeczą tej teorii. Zaspokajanie cudzych pragnień erotycznych nie wymaga wprawy, tylko wspomnianej wcześniej umiejętności reagowania na niewerbalne komunikaty, w tym mowę ciała, spojrzenia. Można też podążać za wyrażonymi wprost wskazówkami partnera. To stanowi gwarancję sukcesu - zapewnia Andrzej Gryżewski, obalając tym samym jeden z wielu mitów dotyczących współżycia.

Co ciekawe, wypracowana z upływem czasu technika także nie stanowi przepustki do udanego seksu. Wręcz przeciwnie, mechaniczne podejście do zbliżenia może skutkować rozczarowaniem partnera. Specjalista nie ma co do tego żadnych wątpliwości.  

- Orgazm, zwłaszcza z kobiecego punktu widzenia, nie zawsze jest wyznacznikiem satysfakcjonującego stosunku. Wiele moich pacjentek uważa, że dobra technika to nie wszystko. Mężczyzna może doskonale odnajdywać się w łóżku, konstruować orgazmy niczym wprawiony animator origami, ale jego starania często okazują się niewystarczające. Problemem jest w tym wypadku brak bliskości, rozmowy, kontaktu wzrokowego. Dla większości pań to podstawa, umożliwiająca czerpanie przyjemności ze zbliżenia - podsumowuje znany seksuolog.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Magdalena Brzezińska

Źródło zdjęcia głównego: Westend61/Getty Images

Pozostałe wiadomości