Styl życia

Sezonowe przyjaźnie, czyli znajomość na chwilę. "Czułam się wykorzystana"

Styl życia

Autor:
Nastazja
Bloch
Sezonowe przyjaźnie

Każdy z nas wie, jak bardzo boli strata bliskiego przyjaciela. Choć pragniemy, by towarzyszył nam przez całe życie i był z nami na dobre i na złe, rzeczywistości kreuje różne scenariusze. Obecnie coraz popularniejszym zjawiskiem są przyjaźnie sezonowe. Na czym polegają, skąd się biorą i jak na nas wpływają? O tym opowiedziała psycholog Jessica Kmieć. 

Sezonowa przyjaźń i ból po stracie

Poznały się przypadkiem. Wpadły na siebie na uczelnianym korytarzu i coś sprawiło, że zaczęły rozmowę. Marta i Karina poczuły, że nadają na tym samych falach. Wspólne zainteresowania i marzenia o pracy w wielkim korpo. Z czasem znajomość stawała się coraz bliższa, a dziewczyny śmiało mówiły o sobie – przyjaciółki. Były nierozłączne. Razem realizowały projekty, razem chodziły na zakupy i razem wyjeżdżały na wakacje. Znajomość ta przetrwała jednak tylko rok.

- Gdy się poznałyśmy, Karina miała problemy z chłopakiem. Każdego dnia po kilka godzin opowiadała o nowych dramatach. Ja z cierpliwością słuchałam każdej historii, doradzałam, pomagałam. Ostatecznie podjęła decyzję, że z nim zrywa. Po tym incydencie była obecna w moim życiu codziennie. Jak twierdziła, nie chciała być sama. Choć czasami żartowałam, że mam jej dość. Wiedziałam, że tego właśnie potrzebuje, obecności drugiej osoby. Nasze relacje przyjacielskie jeszcze bardziej się umocniły - wspominała Marta.

Pewnego dnia Karina przestała się odzywać - jeden, dwa, trzy dni milczenia. Marta wykonała szybki telefon. W odpowiedzi usłyszała, że przyjaciółka wróciła do byłego i w najbliższym czasie nie będzie miała nawet chwili na spotkanie.

- Od tego momentu wszystko zaczęło się psuć. Nasze relacje stawały się coraz luźniejsze, aż zupełnie straciłyśmy kontakt. Poczułam się wykorzystana. Byłam jej plastrem na złamane serce. Mimo wszystko nie żałuję tych wszystkich chwil spędzonych razem, wspaniałych wspomnień i przegadanych do rana nocy – powiedziała.

Przyjaźń w czasach kryzysu zaufania

Przez lata na naszej drodze pojawiają się różni ludzie. Z jednymi nie jesteśmy w stanie się dogadać, z innymi łapiemy wspólny język po zaledwie wymianie kilku zdań. Jednak to, kogo wpuścimy do naszego życia i kogo nazwiemy naszym przyjacielem, jest kwestią indywidualną, zależną przede wszystkim od naszego zaufania. To ostatnie niestety bardzo często jest tracone. Dlaczego? Poznając nową osobę, liczymy, że zostanie z nami na zawsze. W końcu właśnie tego nas uczono, że jeśli przyjaźń to tylko prawdziwa i do grobowej deski. Tymczasem w obecnych czasach pewne przyjaźnie i znajomości są po prostu… sezonowe. Ludzie dobierają się w grupy względem pracy, miejsca zamieszkania czy emocji, wspierają się, są dla siebie oparciem, ale gdy ich sytuacja się zmienia, rezygnują ze znajomości i znajdują nową osobę.

Zamiast obarczać się poczuciem winy, analizować swoje zachowanie i doszukiwać się błędów po swojej stronie, lepiej odpuścić. I choć strata przyjaciela boli tak samo mocno, jak zakończenie związku, warto przypomnieć sobie, że po burzy zawsze wychodzi słońce, a z każdej reakcji wynosimy coś dobrego.

Zdaniem Claire Cohen, dziennikarki i autorki książki "BFF?: The truth about female friendship" przyjaźnie powinniśmy przestrzegać jako prezent dany na sezon.

- Chociaż wierzę, że luki w przyjaźni, które pojawiają się wraz ze zmianą etapów naszego życia, często można zlikwidować przy odrobinie cierpliwości i zrozumienia, ważne jest również zaakceptowanie faktu, że niektórzy przyjaciele mają krótszą rolę do odegrania w naszym życiu. Zakończenie przyjaźni jest częścią procesu, który pomaga nam ustalić, co jest dla nas ważne - wyjaśnia Claire. 

Sezonowe przyjaźnie – jak powstają i jak sobie z nimi radzić?

Kiedyś znajomości i przyjaźnie trwały latami. Ludzie spotykali się, dzwonili do siebie i latami utrzymywali kontakt. W dobie Internetu i mediów społecznościowych zaszły pewne zmiany. Z jednej strony pozwalają nam na szybszy kontakt, z drugiej, jest on płytszy, niestabilny i w dużej mierze owiany "interesami". Czy to jest także powód sezonowych przyjaźni?

- Czasami dzieje się tak, że w czyimś życiu pojawia się pustka/kryzys/trudności, z którymi nie wiadomo, jak sobie poradzić. W takich momentach dana osoba może poszukiwać i potrzebować uwagi. Zaczyna rozglądać się, czy w jej środowisku znajduje się osoba, która te aktualne potrzeby może zrealizować. I najważniejsze jest odpowiedzenie sobie na pytanie o intencje, tzn. czy rzeczywiście szukamy przyjaźni opartej na zasadzie wzajemności, czyli oprócz tego, że będziemy brać to, czy jest w nas także przestrzeń na dawanie. Czy może jednak chodzi o to, że mamy chwilowy "interes" w tym, że ta osoba będzie w naszym życiu i przyznać otwarcie, czy nie jest to instrumentalne potraktowanie tej osoby – wskazuje Jessica Kmieć, psycholog.

Jak więc szukać i budować relacje, jeśli zależy nam na prawdziwej przyjaźni? W czasach "kryzysu zaufania" nie jest to proste zadanie.

- Zwracajmy uwagę na to, czy uwaga, atencja jest równomiernie rozłożona. Przyglądajmy się temu, w jaki sposób ta osoba reaguje, kiedy to my potrzebujemy o czymś porozmawiać. Czasami przyjmujemy w relacji rolę np. słuchacza czy ratownika i wtedy byłoby dobrze wprowadzić harmonię, czyli daję od siebie, ale mam prawo także dostawać to samo. Zastanówmy się nad tym, czy w relacji jest zauważalne poszanowanie naszych granic i jak ta osoba reaguje, kiedy zaczynamy je stawiać, to będzie też pokazywało szacunek do nas. Zauważmy, jak czujemy się po spotkaniach z przyjacielem, czy czujemy się wzmocnieni, czy może wprost przeciwnie. Zadajmy sobie pytanie, czy ufamy tej osobie, czy wierzymy, że tajemnice i prywatne sprawy, które z nim poruszamy, pozostają między nami, czy pojawia się w tym obszarze jakaś wątpliwość. I zwróćmy także uwagę na stosunek tej osoby do naszych potencjalnych słabości i porażek, ale także do tego, jak reaguje, kiedy osiągamy sukcesy. Wyjaśniajmy nieporozumienia i nieścisłości, postawmy na transparentną komunikację i otwarcie mówmy o tym, czego potrzebujemy, a czego brakuje - radzi specjalistka w rozmowie z Nastazją Bloch z serwisu dziendobry.tvn.pl.

Jak poradzić sobie z odrzuceniem?

Zakończenie przyjaźni bywa czasami tak trudne jak zakończenie związku. Jak poradzić sobie z odrzuceniem i stratą? Zdaniem psycholog, najważniejsze jest, aby pozwolić sobie na przeżycie emocji, które przyjdą do nas wraz ze stratą.

- Może pojawić się smutek, złość, gniew i szereg innych uczuć. Będzie to czas, żeby się z nimi skonfrontować, przeżyć. Wyciągnijmy lekcje z tej relacji, co możemy poprawić na przyszłość i pamiętajmy o tym, że przyjaźnie jesteśmy w stanie nawiązywać przez całe nasze życie - podsumowuje ekspertka.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Nastazja Bloch

Źródło zdjęcia głównego: Dougal Waters/Getty Images

Pozostałe wiadomości