Styl życia

Licealiści z Białegostoku walczą z zanieczyszczeniem powietrza. Zbudowali łazik, który bada smog

Styl życia

EV - Wozduch 1 - tak nazywa się robot badający poziom smogu. Urządzenie stworzyli uczniowie Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego Politechniki Białostockiej. Na czym polega ich niezwykły projekt?

Białostoccy licealiści, uczęszczając do szkoły zimą, zauważyli zły stan powietrza. Nie zwlekając, postanowili coś z tym zrobić i ochoczo zabrali się do pracy.

- Widzieliśmy smog, unoszącą się mgłę smogową. Dlatego postanowiliśmy zgłębić temat. Zainspirowaliśmy się też przedmiotem robotyka. I na skutek tych dwóch rzeczy powstał nasz projekt, który ma podjąć edukację i walkę z zanieczyszczeniami powietrza - powiedział licealista Mateusz Kraśnicki w rozmowie z reporterką TVN Turbo Agatą Zjawińską.

Łazik bada zanieczyszczenie powietrza

Uczniowie stworzyli prototyp, który bada przede wszystkim stopień zanieczyszczenia powietrza. Nazwali go EV - Wozduch 1.

- EV- to elektroniczny, Wozduch – to z języka rosyjskiego powietrze, a 1 ma pokazać, że to tylko prototyp i mamy plan na więcej – tłumaczyła Sandra Modrasewicz, uczennica Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego Politechniki Białostockiej.

EV - Wozduch 1 - robot z Białegostoku

Robot składa się z:

  • zawieszania amortyzowanego;
  • silników elektrycznych;
  • kompozytowej obudowy, w której znajduje się cała elektronika: procesor, sterowniki silników, moduł służący do komunikacji;
  • czujników.

Łazik ma moduł GPS, który umożliwia zlokalizowanie robota. Natomiast z urządzeniem sterującym łączy się za pomocą Bluetooth. Pozyskane dane robot przesyła bezpośrednio na stronę internetową.

- Stworzyłem program do tego robota, serwer, który przetwarza dane i całą stronę internetową - wyjaśnił Sergiusz Jakuszewicz, który odpowiadał za programowanie.

Białystok. Licealiści zbudowali łazik

W wielu polskich miastach stan zanieczyszczenia powietrza badają drony. Natomiast łazik stworzony przez białostockich licealistów potrafi dotrzeć w wiele wcześniej niedostępnych miejsc.

- Tam, gdzie my nie dojedziemy, można dolecieć dronem. Tam, gdzie dron nie doleci, my możemy dojechać - podkreślił Grzegorz Nowik, nauczyciel i opiekun projektu.

Zobacz także:

Jak przez lata zmieniły się telefony komórkowe? "Pierwsze były bardzo duże i ważyły 4 kilo"

Słuchawki bezprzewodowe dla aktywnych i wymagających. Jakie wybrać?

Jesteś ciągle online? Ekspert ostrzega przed czyhającym niebezpieczeństwem

Autor: Dominika Czerniszewska

Źródło: TVN Turbo

Pozostałe wiadomości