Styl życia

Żyje w złych warunkach, ale ma tylko jedno marzenie. "Móc zamienić kilka słów z żoną, brakuje mi jej"

Styl życia

Autor:
Adam
Barabasz
Reporter:
Bianka Zalewska
Grzech, aby Grzech Grzechowi nie pomógł
Dzień Dobry TVNGrzech, aby Grzech Grzechowi nie pomógł

Grzegorz Misiecki przez lata pracował w szkole jako woźny. Wspólnie z żoną wiódł skromne, ale szczęśliwe życie, które przerwała choroba i śmierć kobiety. Mężczyzna żyje w fatalnych warunkach, a jego jedynym towarzystwem są zwierzęta. Za sprawą Grzegorza Pacho los wdowca wkrótce może się odmienić.

Grzech, aby Grzech Grzechowi nie pomógł

Grzegorz Misiecki z Brzezin przez wiele lat pracował z miejscowym liceum ogólnokształcącym jako woźny. Przez lata pomagała mu żona, z którą razem rozpalali stare, kaflowe piece. Nie dana była im jednak wspólna starość - kobieta zachorowała, a następnie zmarła. Mężczyzna mieszka w urągających godności warunkach. W domu jest wilgoć, a za całe ogrzewanie służy kupiona na kredyt koza. Pan Grzegorz skarży się także na samotność.

- Mam teraz kota Ziomka, psa Mopsika i wiem, że muszę żyć teraz dla nich - mówi. - Co chciałbym dostać od Mikołaja? Móc zamienić kilka słów z żoną, bo mi jej tak brakuje, że nie wiem - dodaje.

Mieszkanie pana Grzegorza wymaga natychmiastowego i generalnego remontu, którego koszty oszacowano na 100 tys. złotych. W sieci ruszyła, zorganizowana przez wolontariuszy, zbiórka. Sytuacją mężczyzny zainteresował się również Grzegorz Pacho, który postanowił zorganizować niezwykłą akcję pomocową.

Grzech, aby Grzech Grzechowi nie pomógł
Grzech, aby Grzech Grzechowi nie pomógł
Dzień Dobry TVN

Szczyt dobroci

Grzegorz Pacho zdecydował, że wsparcie połączy ze spektakularnym wyczynem. Choć nie ma nic wspólnego z alpinizmem, postanowił, że zdobędzie Mont Blanc, czyli najwyższy szczyt Europy, organizując przy okazji zbiórkę pieniędzy. Na przygotowanie do wejścia na szczyt Białej Góry ma równy rok. Wyprawa planowana jest na lato przyszłego roku.

- Celem jest odnowienie domu pana Grzegorza, żeby miał co jeść, żeby zwierzęta miały co jeść - wylicza inicjator akcji. - Będę się starał wejść na szczyt Mont Blanc. Mój przyjaciel powiedział, że jest to niewykonalne, odparłem, że nie ma rzeczy nie do zrobienia. Nawet dla takiego laika jak ja to wejście musi być realne, bo taki jest plan i nie ma innej opcji - zaznacza.

Szczegóły akcji pomocowej są dostępne na stronie Pomagam.pl.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki zobaczysz na Player.pl

Zobacz także:

Autor:Adam Barabasz

Reporter: Bianka Zalewska

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości