Newsy

Weterynarz uśpił psa przez pomyłkę? "Podbiegliśmy do Stefana, a on już miał drgawki"

Newsy

Autor:
Aleksandra
Matczuk
Źródło:
Gazeta.pl/Facebook
Owczarek niemiecki
Lena Ivanova / EyeEm / Getty Images Weterynarz uśpił zwierzę przez pomyłkę?

W gminie Zagnańsk lekarz weterynarii miał wejść na podwórko i uśpić młodego i zdrowego owczarka. Według doniesień pomylił adresy, a swoje roztargnienie zauważył, gdy było już za późno. Sprawę bada policja. Więcej szczegółów w serwisie Dzień Dobry TVN.

Świętokrzyskie. Pies uśpiony przez pomyłkę

Do zdarzenia miało dojść w środę 4 kwietnia w miejscowości koło Zagnańska. - Miejscowy weterynarz wszedł na podwórko, uśpił młodego i zdrowego owczarka i dopiero wtedy zapytał o adres. Okazało się, że się pomylił - napisał na Facebooku portal "Scyzoryk się otwiera - satyryczna strona Kielc".

Zwierzęta

Psy do zadań specjalnych
Psy do zadań specjalnychDzień Dobry TVN
wideo 2/26

Według ustaleń lekarz miał podać środek 5-letniemu owczarkowi niemieckiemu. - Stefan miał zaledwie 5 lat. Był wspaniałym, potężnym psem w typie owczarka niemieckiego. Ważył aż 70 kg i oczywiście nie był rasowy, ale miał spokojny charakter, nie był agresywny, uwielbiał swoją rodzinę, a rodzina jego - czytamy na Facebooku portalu.

Dlaczego wizyta weterynarza nie zdziwiła rodziny? - Bo ten sam weterynarz od 15 lat przyjeżdżał do nich do domu szczepić ich psy - czytamy w udostępnionym wpisie. Weterynarz miał bez słowa wbić igłę w kark Stefana. Pies zaskowyczał i uciekł w stronę swojego kojca. - Stefan do kojca wchodził tylko, gdy sam chciał, a działo się to zawsze, kiedy wiedział, że coś przeskrobał – opowiada portalowi właścicielka psa, Katarzyna Skwarek.

Świętokrzyskie. Właściciele psa wezwali policję

Po zakończeniu szczepienia właściciel poprosił weterynarza o wpis szczepienia do książeczki. Ten miał odpowiedzieć, że nie jest to konieczne. Odpowiedź lekarza przestraszyła właścicieli - On już nikogo nie ugryzie, przecież go uśpiłem - miał zwrócić się do starszej pary. - Pobiegliśmy do Stefana, a on już miał drgawki, posikał się i umarł - powiedział portalowi Michał Skwarek.

Właściciele owczarka wezwali policję. Karol Macek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, w rozmowie z Onet.pl potwierdził, że funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o weterynarzu, który samowolnie wszedł na posesję i podał zwierzęciu środek usypiający. Jak podaje radio Kielce, aby ustalić przyczynę śmierci Stefana, zostaną przeprowadzone badania toksykologiczne. Według oficera w dalszym postępowaniu bardzo ważna będzie opinia biegłego, która zdecyduje czy lekarz usłyszy zarzuty od prokuratury.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Aleksandra Matczuk

Źródło: Gazeta.pl/Facebook

Źródło zdjęcia głównego: Lena Ivanova / EyeEm / Getty Images

Pozostałe wiadomości