Dziewczynka była latami gwałcona przez ojczyma. Lekarze odmówili jej aborcji

12-latka zgłosiła, że molestował ją starszy chłopiec. "Nic z tym nie zrobiono"
Źródło: Uwaga! TVN
Nastolatka z Peru, która przez pięć lat była gwałcona przez ojczyma, usłyszała od lekarzy, że nie mogą dokonać aborcji. Decyzja medyków ze szpitala w Iquitos w prowincji Loreto wywołała oburzenie na świecie.

11-latka gwałcona przez ojczyma

Do prokuratury w Iquitos wpłynęło zawiadomienie od kobiety, która poinformowała służby, że ona i czwórka dzieci są gwałceni przez jej partnera i ojczyma nieletnich. 11-letnia Mila była w 18. tygodniu ciąży. Mężczyzna został aresztowany, a następnie wypuszczony na wolność, co sąd argumentował faktem, że w ciele dziewczynki "nie znaleziono śladów nasienia". Dr Hugo Gonzales jest lekarzem z fundacji ONZ w Loreto i nie kryje swojego oburzenia. - Niesłychane! Rzeczywiście, jak mieli znaleźć po upłynięciu kilkunastu tygodni od gwałtu - zaznaczył stanowczo.

Kobieta ze strachu przez wiele lat nie zgłosiła tego, co działo się w jej domu. - Groził mi i zamykał w domu. "Jak powiesz sąsiadom, zabiję" - relacjonowała. Kiedy zgłosiła sprawę, jej dzieci trafiły do przytułku znajdującego się przy szpitalu. Była nawet podejrzewana o współudział. Z tych zarzutów została oczyszczona, troje dzieci wróciło do domu, a z Milą jej matka do dzisiaj nie może mieć kontaktu.

Lekarze zwlekali z decyzją o aborcji

Matka wystąpiła z prośbą o usunięcie ciąży u nieletniej córki. Jednak lekarze, wiedząc, że zaszła w nią w wyniku gwałtu, odkładali podjęcie decyzji ponad miesiąc. Ostatecznie orzekli, że dziewczynce nie grozi nic złego, jest jedynie "trochę zestresowana" i wyraziła chęć urodzenia. Według matki minęli się z prawdą.

- To postępowania arbitralne bez brania pod uwagę dobra dziecka. Kiedy zażądałam dowodu, że dziewczynka naprawdę chce urodzić, lekarze odmówili - powiedziała Susana Chavez z organizacji Promsex (Ośrodek Promocji i Obrony Praw Płciowych i Reprodukcyjnych), która reprezentuje Milę i jej matkę. - Od samego początku deptano prawa dziewczynki, robiono wszystko, by się nią nie zajęto jak należy. Mamy dowody, że urzędnicy państwowi grozili jej, jeśli będzie się upierać przy aborcji - dodała Chavez.

Dr Gonzalez zwraca uwagę na fakt, że usuwanie ciąży ze względu na zagrożenie zdrowia i życia matki (tzw. aborcja terapeutyczna), jest w Peru legalna od 1924 r. - Lekarze mają obowiązek wziąć pod uwagę komplikacje i inne skutki zdrowotne ciąży u 11-letniego dziecka, także dla jego zdrowia psychicznego. Ona była systematycznie gwałcona od siódmego roku życia. Ciąża jest wynikiem przestępstwa. To wszystko lekarze zignorowali - podkreślił medyk.

Kara dla ofiary gwałtu

Jak przypomina Gazeta Wyborcza, to nie pierwszy taki skandal, który poruszył opinię publiczną w tym kraju. Dwa miesiące temu Biuro ONZ ds. Praw Dziecka orzekło, że w Peru pominięto prawo do aborcji innej nieletniej, która była wykorzystywana seksualnie przez swojego ojca. Mowa o 13-letniej Camilii, mieszkance niewielkiej i biednej wsi w Apurimacu w wysokich Andach. Żyje bez bieżącej wody i elektryczności, od 9 roku życia była gwałcona przez ojca.

Dopiero w 2017 roku zwierzyła się matce, a w ośrodku zdrowia w Huanipacy poprosiła o usunięcie ciąży pochodzącej z gwałtu. Lekarze odmówili, a prokuratura nie odpowiedziała nawet na jej wniosek o terapeutyczną aborcję. Miesiąc później trafiła do szpitala z bólem brzucha, gdzie poroniła. Mężczyzna został skazany, ale dziewczynkę również oskarżono o nielegalne usunięcie płodu. Uznana za winną, po interwencji opinii publicznej uniknęła kary, bo sąd drugiej instancji umorzył sprawę.

W Peru gwałty na dziewczynkach zdarzają się bardzo często. Tylko w tym roku zgłoszono do Ośrodka Pomocy Kobietom ponad 4 tysiące przypadków. W zeszłym roku było ich 8,1 tysiąca, a w 2021 roku 6,9 tys. ONZ nakazał władzom w Peru depenalizację aborcji u dzieci i zrewidowanie prawa do aborcji terapeutycznej. Niestety rząd ignoruje te zalecenia, czego dowodem jest sytuacja w jakiej znalazła się Mila.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor: Daria Pacańska

Źródło: Gazeta Wyborcza

Źródło zdjęcia głównego: Boyloso/Getty Images

podziel się:

Pozostałe wiadomości