Newsy

Czy płyny do dezynfekcji rąk mogą być niebezpieczne dla zdrowia? Polscy naukowcy przeprowadzili badania

Newsy

Aktualizacja:
Kobieta, która używa płynu do dezynfekcji rąk

Stosowanie płynu do dezynfekcji rąk ma ochronić nas przed ewentualnym zakażeniem, a także zatrzymać dalszą transmisję wirusa. Okazuje się, że środki do odkażania mogą też szkodzić. Polscy badacze dowiedli, że obecne w nich nanosrebro może przenikać do organizmu. Co to oznacza w praktyce?

Czy środki do dezynfekcji rąk są niebezpieczne?

Ze względu na swoje odkażające właściwości srebro jest materiałem wykorzystywanym w produkcji sprzętu medycznego, opatrunkach medycznych, środkach odkażających, a nawet maseczkach ochronnych. Zespół polskich naukowców podkreśla jednak, że analiz wymaga m.in. poziom wchłaniania nanosrebra z krwiobiegu, konsekwencje jego długotrwałej akumulacji w organach ciała oraz wpływ nanosrebra na środowisko. Zwiększony poziom nanosrebra w wątrobie może bowiem być niebezpieczny dla zdrowia i życia człowieka - podkreślono.

Wyższe stężenie srebra u pacjentów cierpiących na różne patologie wątroby - niż u osób zdrowych - zaobserwował zespół pod kierunkiem prof. dr. hab. Wojciecha Bala z Instytutu Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk (IBiB PAN) oraz prof. dr. hab. med. Leszka Pączka z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (WUM). Naukowcy przebadali 28 zdrowych dawców narządów i 44 pacjentów z marskością wątroby.

Dokumentacja medyczna nie wskazywała na to, by chorzy mieli kontakt ze srebrem poprzez stosowanie opatrunków, czy innych towarów konsumpcyjnych. Naukowcy postawili hipotezę, że uwalnianie srebra do naczyń limfatycznych i krwionośnych może być wynikiem kontaktu pacjentów ze sprzętem medycznym, podczas ich długotrwałego leczenia klinicznego.

- Wciąż nie są określone normy dotyczące bezpiecznego poziomu ekspozycji na nanosrebro w zależności od drogi podania – mówi prof. dr hab. med. Leszek Pączek z WUM, cytowany w informacji przesłanej PAP.

- Rosnąca produkcja materiałów oraz wyrobów konsumenckich zawierających nanocząstki srebra sprawia, że jesteśmy coraz bardziej eksponowani na ten metal. Nanosrebro znajduje się już nawet w pyle miejskim, który wprowadzamy do płuc w czasie zwykłego oddychania – mówi prof. dr hab. Wojciech Bal z IBiB PAN.

Nanosrebro - gdzie występuje?

Antybakteryjne nanosrebro znajduje się w dezodorantach, środkach czystości, skarpetkach sportowych, a nawet w produktach spożywczych. Tymczasem coraz większa liczba badań wskazuje, że nanocząsteczki są toksyczne. Okazało się np., że długotrwałe używanie opatrunków może prowadzić do podniesionego stężenia srebra we krwi - zarówno w postaci jonowej, jak i nanocząstek. Następnie z płynów ustrojowych nanocząstki są pobierane do komórek wątroby i akumulują się w tym narządzie.

Badania opublikowane przez naukowców z PAN oraz WUM nie dają jednoznacznej odpowiedzi w sprawie toksyczności nanocząstek srebra. Prof. Bal z PAN tłumaczy, że korzyści zdrowotne wynikające z doraźnego kontaktu ze sprzętem medycznym są nieporównywalnie wyższe, niż potencjalne konsekwencje. Jednocześnie zaznacza, że nie powinno się na własną rękę przyjmować preparatów zawierających srebro, takich jak choćby dostępne w sklepach zielarskich srebro koloidalne.

- W przeciwieństwie do leków, które przechodzą wieloletnie testy w badaniach klinicznych, nanomateriały nie podlegają tak rygorystycznym przepisom. Wciąż nie są określone normy dotyczące bezpiecznego poziomu ekspozycji na nanosrebro w zależności od drogi podania - dodaje prof. Pączek z WUM. I wyjaśnia, że to dawka czyni substancję toksyną, a jej wysokość może zmieniać się w zależności od wielu innych czynników. Dotyczy to również ekspozycji na nanocząstki srebra oraz innych metali. Ustalenie ich dopuszczalnego poziomu jest kluczowe dla lepszej kontroli badań, których celem jest wprowadzenie nowych produktów opartych o nanotechnologię.

Dezynfekcja maseczki ochronnej

Zobacz także:

Niektóre kraje utrzymują nakaz noszenia maseczek na świeżym powietrzu. Warto to sprawdzić przed urlopem

Kto umiera na COVID-19? Płeć i masa ciała jednak nie mają znaczenia

Naukowcy ostrzegają przed syndromem "długi Covid". Może dotknąć miliony osób, głównie w średnim wieku

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor: Katarzyna Oleksik

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Moment RF

Pozostałe wiadomości