Pielęgnacja twarzy i ciała

Wyciskanie pryszczy – szkodliwy nałóg, który niszczy cerę

Pielęgnacja twarzy i ciała

Autor:
Adrian
Adamczyk
PeopleImages/Getty Images

Pryszcze i wągry to problem, który dotyka niemal każdego. Szczególnie denerwujące są wypryski wypełnione ropą. Wyciskanie pryszczy przynosi chwilową ulgę i dziwną, trudną do opisania satysfakcję – dlatego wiele osób nie potrafi wytrzymać i każdą kolejną zmianę musi usunąć samodzielnie. To zaś powoduje powstawanie nowych pryszczy – i tak koło się zamyka.

Należy spojrzeć prawdzie w oczy – wyciskanie pryszczy jest niewskazane. Prowadzi do jeszcze większego rozprzestrzeniania się krostek, w ten sposób powstają również blizny i podrażnienia. Wyciskanie pryszczy na twarzy jest czynnością, która wielu osobom wydaje się satysfakcjonująca. Na nic zdają się ostrzeżenia specjalistów przed "męczeniem" swojej twarzy – wyciskanie pryszczy to wręcz nałóg.

Dlaczego w tej czynności można znaleźć jakieś dziwne zadowolenie? Wszystko przed chemię w mózgu. Okazuje się bowiem, że wyciskanie pryszczy uwalnia dopaminę, która wprawia w dobre samopoczucie i relaksuje. Fenomenem są również kanały na YouTube, które pokazują tylko i wyłącznie wyciskanie pryszczy. Mają one miliony subskrybentów!

Wyciskanie pryszczy – skutki

Wystarczy "poddusić" niechcianą krostę dwoma palcami – męczymy się, naciskamy, skóra staje się czerwona, a sama czynność bolesna. Nagle przychodzi moment, kiedy krosta się poddaje – jej wierzchnia warstwa pęka, a na zewnątrz wylewa się ropna treść lub wychodzi zwarty czop, zakończony czarną końcówką. Zalewa nas trudna do wytłumaczenia fala zadowolenia. Po kilku dniach pojawiają się nowe krostki. Znowu mamy nad czym pracować. Tak właśnie powstaje nałóg wyciskania pryszczy.

Ciekawy jest fakt, że istnieje choroba, której objawem jest wyciskanie pryszczy i ich rozdrapywanie. Uczucie po wyciśnięciu pryszcza przynosi zadowolenie i chwilę relaksu. Objawami towarzyszącymi chorobie są lęki, niestabilność emocjonalna, niska samoocena, skłonności autodestrukcyjne, a nawet depresja. Schorzenie leczone jest dwutorowo – u dermatologa i za pomocą psychoterapii. Czasem konieczne jest również przyjmowanie leków antydepresyjnych.

Skutki wyciskania pryszczy to nie tylko ich dalsze rozprzestrzenianie się, które szpeci skórę. Nie wolno wyciskać pryszczy, których wierzchołek jest wypełniony ropą. Zmiany te mogą być niegroźne, ale równie dobrze mogą być czyrakami – krostami wywołanymi bakteriami gronkowca. Wyciśnięcie czyraka może doprowadzić do zakażenia krwi gronkowcem, w wyniku czego mogą wystąpić bardzo poważne powikłania w postaci ropni, zapaleń tkanek i narządów wewnętrznych, a nawet sepsy. Szczególnie niebezpieczne jest wyciskanie pryszczy na nosie i pod nim. Znajdują się tam duże naczynia krwionośne, które szybko mogą ulec zakażeniu. Istnieje ryzyko, że doprowadzi ono do zapalenia żył twarzy i oczodołu, a nawet opon mózgowych. Niewskazane jest również wyciskanie pryszczy w ciąży – organizm matki jest osłabiony i łatwiej dochodzi do zakażeń.

Wyciskanie pryszczy u kosmetyczki

Bezpieczne usunąć pryszcze można tylko i wyłącznie w profesjonalnym gabinecie kosmetycznym, gdzie jest możliwe zachowanie odpowiednich warunków aseptyki. Jeśli pojawiają się problemy z ciągle powracającym trądzikiem, który jest wywołany samodzielnym wyciskaniem pryszczy, warto odwiedzić kosmetyczkę lub dermatologa. Specjalista oceni stan skóry i dokładnie wytłumaczy zasady jej pielęgnacji. Poleci również odpowiednie produkty do oczyszczania i pielęgnacji cery. Na pewno też dobitnie odpowie na pytanie, czy wyciskanie pryszczy jest zdrowe. Kosmetyczka zaproponuje również zabiegi oczyszczające skórę lub usunie niektóre pryszcze w sposób bezpieczny.

Wyciskanie pryszczy a dbanie o cerę

Wiadomo już, że wyciskanie pryszczy nie jest dobre. Potrzeba wiele samozaparcia, aby zrezygnować z tego nałogu. Warto uświadomić sobie, jakie zalety będzie miało zaprzestanie wyciskania pryszczy. Przede wszystkim skóra zyska lepszy wygląd – zmiany zaczną zanikać, jej powierzchnia wygładzi się. Odzyskiwanie zdrowej skóry twarzy wymaga jednak podjęcia odpowiednich kroków – w tym przypadku higieny i pielęgnacji. Codziennie warto używać żelu do oczyszczania twarzy, najlepiej rano i wieczorem. Trzeba pamiętać, aby makijaż był zawsze zmywany na noc, najlepiej za pomocą płynu micelarnego. Pojawiające się krostki warto smarować antyseptyczną maścią cynkową, która je przysuszy (koszt ok. 3 zł w każdej aptece). Dwa razy w tygodniu należy stosować peeling, aby pozbyć się martwego naskórka z powierzchni twarzy. Należy pamiętać również o toniku, który po oczyszczaniu twarzy przywróci jej pH do normy. Na noc i na dzień, po oczyszczaniu i toniku, należy wklepać w skórę krem odpowiednio dobrany do naszego rodzaju cery. Krem na noc może być nieco bardziej odżywczy i tłusty – skóra będzie odżywiona i wypoczęta.

Zobacz także:

Autor:Adrian Adamczyk

Źródło zdjęcia głównego: PeopleImages/Getty Images

Pozostałe wiadomości