Moda i Uroda

Giorgio Armani zdobył się na wymowny gest. Ze względu na wojnę jego pokaz odbył się w ciszy

Moda i Uroda

Autor:
Sabina
Zięba
Źródło:
Reuters, Standard.co.uk, Florida Good Friday
projektant mody

Wojna w Ukrainie rozpoczęła się w czasie trwającego fashion weeku w Mediolanie. Te wydarzenia szybko zweryfikowały podejście marek i blogerek modowych do działań wojskowych. Kiedy Prada, Gucci i Versace walczyły o to, by móc dalej handlować z rosyjskimi oligarchami, Giorgio Armani zachował się w godny naśladowania w świecie mody sposób.

Fashion week w czasie wojny w Ukrainie

Ciężko w to uwierzyć, ale choć ludzie na całym świecie protestują przeciw wojnie, apelują o pomoc i w sieci wyrażają swoje oburzenie działaniami Putina, świat mody działa, jak gdyby nigdy nic. Gdy w czwartek 24.02 Rosja zaatakowała Ukrainę, w Mediolanie trwał fashion week. Mimo że każdego dnia odbywało się kilkanaście pokazów, żaden z prezentujących we Włoszech swoje kolekcje wielkich domów mody otwarcie nie potępił wojny i nawet nie nawoływał do pokoju w mediach społecznościowych.

Wojna w Ukrainie

Ewakuacja dzieci z Charkowa
Ewakuacja dzieci z Charkowa Dzień Dobry TVN
wideo 2/16

Jak się okazało, wszystko przez pieniądze. Pojawiło się przypuszczenie, że dla takich brandów jak Prada, Dolce&Gabbana, Versace i Gucci ważniejsze są zarobki, niż życie ludzkie. Skąd takie wnioski? Otóż włoski premier Mario Draghi wywalczył to, by narzucone na Rosję sankcje nie obejmowały tamtejszych domów mody i dóbr luksusowych. Rosjanki są bowiem częstymi klientkami owych marek.

Giorgi Armani oddał hołd Ukrainie

Świat mody musiał czekać aż 4 dni, aby ktoś zareagował. Zdobył się na to Giorgio Armani. Choć dotychczas rozczarowująco milczano na temat sytuacji na Ukrainie, a większość marek kontynuowała pokazy bez ukłonu w stronę zniszczenia i dewastacji, które są obecne w Europie Wschodniej, projektant w niedzielny wieczór 27 lutego zdecydował się na gest solidarności. 87-latek postanowił zaprezentować swoją kolekcję na sezon jesień-zima 2022 w całkowitej ciszy.

- Moja decyzja o nieużywaniu muzyki została podjęta jako wyraz szacunku dla ludzi zaangażowanych w rozgrywającą się na Ukrainie tragedię. (...) Co mogłem zrobić? Mogłem jedynie zasygnalizować swoje złamane serce z powodu tragedii poprzez ciszę. (...) Nie możemy ignorować nieszczęścia, które rozgrywa się wokół nas. Nie oznacza to, że musimy przestać normalnie żyć, ale myślę, że nie jest tak, że możemy świętować. (...) Moi współpracownicy obawiali się, że pokaz będzie słaby, gdy odbędzie się w ciszy, ale zamiast tego myślę, że ubrania skorzystały w stu procentach i stały się bardziej wyraziste - powiedział Giorgio Armani.

Choć wiadomo, że przejście modelek po wybiegu w zupełnej ciszy nie złagodzi trudnej sytuacji cierpiących Ukraińców, to było odświeżające i nieco uspokajające. Z jakiego powodu? Otóż można było zobaczyć, że istnieją jeszcze marki przejmujące się losem ludzkości i z otwartym sercem. Giorgio Armani - czyli zwykle stateczny i zdystansowany król mody - okazał się kruchy oraz niezwykle ludzki. Wyznał, że myśli przede wszystkim o poszkodowanych dzieciach.

Poniżej możecie zobaczyć pokaz:

Zobacz także:

Autor:Sabina Zięba

Źródło: Reuters, Standard.co.uk, Florida Good Friday

Źródło zdjęcia głównego: Vittorio Zunino Celotto/Staff/Getty Images

Pozostałe wiadomości