"Color melting", czyli trend w farbowaniu włosów na 2026 rok. Na czym polega?

farbowanie włosów
"Color melting" - na czym polega?
Źródło: miljko/Getty Images
Subtelne przejścia kolorów, efekt naturalności i fryzura, która wygląda świetnie bez częstych wizyt u fryzjera – tak zapowiada się najgorętszy trend w koloryzacji włosów na 2026 rok. "Color melting" to technika, która ma zrewolucjonizować podejście do farbowania i sprawić, że włosy będą wyglądały tak, jakby nigdy nie zetknęły się z farbą. Co kryje się za tym hasłem i dlaczego styliści już teraz mówią o nim jako o przyszłości fryzjerstwa?

Dalsza część tekstu poniżej.

DD_20240424_Wlosy_REP_napisy
Farbowanie siwych włosów w domu - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Naturalność w centrum uwagi stylistów fryzur

W ostatnich latach coraz więcej osób decyduje się na fryzury i koloryzacje, które nie wymagają intensywnej pielęgnacji ani częstych poprawek. Trend "low maintenance hair – czyli włosy łatwe w codziennym utrzymaniu – zdobywa popularność zarówno wśród klientek salonów, jak i stylistów. W tym nurcie mieści się właśnie „color melting”, który idealnie wpisuje się w potrzebę naturalności.

Zamiast wyraźnych kontrastów czy mocnych pasemek, technika ta stawia na subtelne różnicowanie tonów. Efekt? Fryzura wygląda świeżo i naturalnie nawet przy odroście, a włosy zyskują głębię i blask bez sztucznego efektu.

Na czym polega "color melting"?

"Color melting" to nowoczesna metoda farbowania, której istotą jest płynne, niemal niewidoczne przejście między odcieniami. W przeciwieństwie do klasycznego balejażu, gdzie jasne i ciemne pasma są wyraźnie rozdzielone, tutaj kolory przenikają się w sposób miękki i harmonijny.

Stylista wybiera zwykle od dwóch do czterech odcieni z jednej gamy kolorystycznej. Następnie stosuje technikę "wet-on-wet" – nakłada farby kolejno, zanim poprzednia zdąży wyschnąć. Dzięki temu barwy stapiają się ze sobą, tworząc efekt delikatnego gradientu od nasady aż po końce.

Rezultat przypomina naturalne rozświetlenie włosów, które podkreśla ich objętość i fakturę. Co ważne, metoda sprawdza się na każdym kolorze – od blondów, przez brązy, aż po rude odcienie. Jedynym wyzwaniem mogą być bardzo ciemne włosy, gdzie uzyskanie subtelnych przejść wymaga większej precyzji.

Dlaczego "color melting" wypiera balejaż i refleksy?

Jeszcze niedawno balejaż i refleksy były najczęściej wybieranymi technikami koloryzacji. Nadawały włosom naturalny wygląd, jakby były muśnięte słońcem. Jednak nawet najlepiej wykonane refleksy często pozostawiały wyraźny kontrast między jaśniejszymi pasmami a resztą fryzury.

"Color melting" eliminuje ten problem. Kolory nie są zestawione obok siebie, lecz stapiają się w jeden, spójny odcień. Włosy wyglądają jednolicie, ale jednocześnie zyskują wielowymiarowość i miękkość. To właśnie ta subtelność sprawia, że nowa technika jest postrzegana jako bardziej nowoczesna i naturalna.

"Color melting" - krok po kroku

Przygotowanie do "color melting” zaczyna się od dobrania odpowiednich tonów – najczęściej zbliżonych do naturalnego koloru włosów klientki. Następnie fryzjer nakłada farby w sposób płynny, dbając o to, by granice między nimi były niewidoczne.

Całość kończy się spłukaniem farb, zastosowaniem odżywki i lekką stylizacją, która podkreśla efekt gradientu. Włosy po zabiegu są pełne blasku, a kolor wygląda świeżo i naturalnie przez długi czas.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości