Koronawirus

Zmiany neurologiczne po przejściu COVID-19. "Co trzeci ozdrowieniec dalej odczuwa skutki choroby"

Koronawirus

Lekarze coraz częściej mówią, że COVID-19 to choroba wielonarządowa, która może uszkodzić praktycznie każdy organ w ludzkim ciele. Najnowsze badania opublikowane w prestiżowym magazynie "Lancet" sugerują, że infekcja SARS-CoV-2 prowadzi do zmian neurologicznych. Dlaczego tak się dzieje? O tym w Dzień Dobry TVN rozmawialiśmy z dr hab. n. med. Mariuszem Gujskim z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Zmiany neurologiczne po COVID-19

COVID-19 to choroba, która miała atakować przede wszystkim układ oddechowy. Niestety kolejne badana pokazują, że infekcja może uszkodzić praktycznie każdy narząd w ludzkim ciele. Do tego co trzeci "ozdrowieniec" dalej odczuwa skutki choroby. - Pacjenci zgłaszają ogromne przemęczenie, zmęczenie, nietolerancję wysiłku. Bardzo często zgłaszają ból całego ciała, bóle głowy, zaburzenia snu czy zasypiania. Do tego dochodzi jeszcze cała paleta zaburzeń neurologicznych - mówiła dr hab. n. med Mariusz Gujski.

Osoby, które przeszły COVID-19 niejednokrotnie zgłaszają problemy z zapamiętywaniem, wykonywaniem prostych obliczeń. Nie mogą się skoncentrować na rozmowie czy na oglądaniu telewizji. - Dotychczas takie zmiany obserwowaliśmy tylko u osób w podeszłym wieku lub z demencją - dodał specjalista.

Wymienione przez eksperta objawy nazywane są przez lekarzy mgłą covidową lub długim covidem. Czy za ich wystąpienie odpowiada sama choroba, czy też stres i obawa o własne życie, które towarzyszą wielu pacjentom? W ocenie specjalisty działają tu dwa czynniki. - Pierwszy to to, jak odbieramy pandemię. U wielu osób obserwuje się obniżenie nastroju, zaburzenia lękowe czy depresję. W Polsce znacząco rośnie liczba zwolnień lekarskich ze względu na depresje - mówił.

Drugi czynnik ma związek z budową i możliwościami samego wirusa. - Koronawirus SARS-CoV-2, aby wniknąć do organizmu wykorzystuje receptory, które znajdują się m.in. w śródbłonku naczyń węchowych. To najprawdopodobniej z ich pomocą wirus przenika do układu nerwowego. Toczący się w nim stan zapalny może doprowadzić do obrzęku mózgu lub objawów, o których mówiliśmy - dodał specjalista.

Dług COVID-19 - kiedy się o nim mówi?

Walka z COVID-19 i powikłaniami, które wywołuje choroba to wielkie wyzwanie dla służby zdrowia. Długiej i specjalistycznej pomocy będą wymagali przede wszystkim ci pacjenci, u których rozwinął się tzw. długi COVID. Kiedy można o nim mówić? - U większości pacjentów objawy ustępują samoistnie po upływie 3 miesięcy. Jest jednak grupa osób (ok. 10 proc. wszystkich chorych), u których utrzymują się one dłużej niż 6 miesięcy. U takich pacjentów mamy do czynienia z tzw. długim covidem - mówił dr Mariusz Gujski.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Zobacz także:

Michał Dworczyk: "Wkrótce wszyscy będą mieli skierowanie na szczepienia". Co z paszportami covidowymi?

Otwarcie przedszkoli i żłobków to wielkie ryzyko? "Powinniśmy szczepić dwa razy szybciej"

Do kiedy rozliczyć PIT za 2020 rok? Jak to zrobić w usłudze Twój e-PIT? Radzi ekspertka finansów osobistych

Autor: Katarzyna Oleksik

Pozostałe wiadomości