Gwiazdy

Agnieszka i Wojtek ze ŚOPW w trudnej rozmowie o stracie: "Każdą ciążę i poronienie przeżywaliśmy inaczej"

Gwiazdy

Autor:
Karolina
Kalatzi
Agnieszka i Wojtek ze ŚOPW w "Intymych rozmowach"
Agnieszka i Wojtek ze ŚOPW w "Intymych rozmowach"
wideo 2/19

Agnieszka Łyczakowska-Janik i Wojtek Janik poznali się na planie czwartej edycji programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". Od razu między nimi zaiskrzyło, a widzowie kibicowali, by ich małżeństwo przetrwało. Tak też się stało - są ze sobą, kochają się i mają cudowną córkę, Antosię. Droga pary do rodzicielstwa nie była jednak prosta. W cyklu "Intymne rozmowy na dziendobry.tvn.pl" małżeństwo opowiedziało o trudnościach, z jakimi się zmierzyło przed spełnieniem największego marzenia.

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Agnieszka i Wojtek marzyli o dziecku

Agnieszka i Wojtek od początku chcieli zostać rodzicami. Jeszcze w trakcie programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" rozmawiali o potomstwie. Agnieszka wyznała, że marzy jej się trójka dzieci. Życie pisze jednak różne scenariusze, a małżeństwo przeszło długą i trudną drogę do rodzicielstwa. Antonina jest wyczekanym dzieckiem. Wcześniejsze ciąże Agnieszki kończyły się poronieniami, ale zakochani nie poddali się i dziś są szczęśliwymi rodzicami.

W rozmowie z Karoliną Kalatzi, redaktorką serwisu dziendobry.tvn.pl, opowiedzieli o trudnych chwilach i o tym, że każda kolejna ciążą to był strach. Stres towarzyszył im cały czas - na początku bali się nawet o niej rozmawiać.

- Ja wiedziałam, że (stres - przyp. red.) nie minie do momentu, kiedy jej nie zobaczę - wyznała Agnieszka. - Jedyne, co się zmieniło to to, że po pierwszych trzech miesiącach zaczęliśmy o tym rozmawiać. To była już nasza piąta ciąża, jak Aga weszła do samochodu powiedziała mi tylko: "jest", a ja na to, że "ok" i koniec. Nie rozmawialiśmy. Nie cieszyliśmy się przez trzy miesiące - wspominał Wojtek.

Małżeństwo nie ukrywa, że był to trudny czas. Wizyty u lekarza potwierdzały, że z małą jest wszystko dobrze, ale strach przed utratą dziecka nie znikał. Cztery poronienia sprawiły, że Agnieszka i Wojtek rozważali również adopcję.

Jak zareagowali ich bliscy, kiedy Antosia pojawiła się na świecie?

- To było jedno wielkie szczęście! Oni wiedzieli, że się staramy, wiedzieli, co przeżywamy, że mamy za sobą te poronienia (...) Wiedzieli przez wcześniejsze razy, że: "nie pytajmy o to, bo nie wypada" - opowiadała Agnieszka.

- To było najlepsze z ich strony, bo każdą ciążę, każde poronienie przeżywaliśmy inaczej. Raz byliśmy załamani i płakaliśmy, raz próbowaliśmy przejść to jak najszybciej - dodał Wojtek.

Agnieszka Łyczakowska-Janik i Wojtek Janik o miłości

Agnieszka Łyczakowska-Janik i Wojtek Janik zostali połączeni przez specjalistów programu "Ślub od pierwszego wejrzenia". Ich związek okazał się to strzałem w dziesiątkę, bo udało im się zbudować trwałą relację. Oboje postanowili zawalczyć o miłość. Po programie Agnieszka przeprowadziła się do ukochanego. Wtedy też pojawiły się pierwsze kryzysy.

- Punktem zapalnym było nawet to, że szklanka nie stała tam, gdzie u mnie zawsze stała. Przez parę lat byliśmy singlami, więc każde z nas miało jakieś wyuczone rzeczy, nawyki. A tutaj nagle był rzut na głęboką wodę bez spotkań, randek czy nocnych SMS-ów, tylko od razu życie razem - tłumaczył w Dzień Dobry TVN przyszły ojciec.

W tych trudnych momentach Agnieszka i Wojtek mogli liczyć na wsparcie ekspertów programu. Dziś są szczęśliwymi rodzicami małej Antosi.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji na Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Karolina Kalatzi

Pozostałe wiadomości