Tata zainspirował ją, by została prezydentem miasta. "Ciężko było mamie zapędzić mnie do kuchni. Wolałam zajmować się męskimi sprawami"
"Kobiety rządzą? Kobiety łączą" to prowadzony przez redaktorkę dziendobry.tvn.pl Berenikę Olesińską cykl o kobietach zaangażowanych w politykę. W pierwszej kolejności obrazowane są sylwetki 17 prezydentek miast, które uzyskały poparcie podczas wyborów samorządowych w 2024 roku. Odwiedzamy je w ich rodzinnych stronach i miejscach pracy. Tematy poruszane podczas rozmowy przed kamerą nie dotyczą stricte polityki, lecz nieco bardziej społecznych i prywatnych aspektów - łączenia urzędu z życiem rodzinnym, emocji związanych z wygraną i prowadzoną kampanią, pasji czy osobistych historii, które sprawiły, że bohaterki cyklu obrały taką drogę zawodową.
Prezydent Piekar Śląskich o kampanii i mediach społecznościowych
- Czułyśmy się zawsze (...) traktowane jako zjawisko - coś fajnego, pozytywnego - ale jednak troszeczkę egzotycznie - zauważa Sława Umińska-Kajdan, nawiązując do tego, jak jej zdaniem kobiety postrzegane są w świecie polityki. Świadomość, że prezydentek miast z każdym rokiem jest coraz więcej, napawa ją optymizmem.
Optymizmu nie brakuje jej również wtedy, kiedy na ulicach Piekar Śląskich spotyka swoich wyborców. Jak twierdzi, zwykle takie przypadkowe rozmowy z mieszkańcami wiążą się z bardzo pozytywnymi emocjami. Choć nie brakuje w tych konwersacjach krytyki, zawsze jest ona wyrażana z szacunkiem.
- Wszystko, co takie dość brutalne, dzieje się na ogół w kampanii wyborczej. I wtedy mamy wysyp [w mediach społecznościowych - przyp. red.] różnych fejkowych kont "zatroskanych mieszkańców", ale to trzeba znieść, przeczekać. Ale na ulicy raczej ludzie doceniają, że jest ten kontakt, że nie zamykam się w gabinecie. Mój numer telefonu jest publicznie dostępny. Mogą ludzie pisać na mój prywatny adres mailowy - zaznacza Sława Umińska-Kajdan.
Dostępność, którą prezydent Piekar Śląskich oferuje mieszkańcom miasta, nie jest jednak jednoznaczna ze wzmożoną aktywnością w mediach społecznościowych. Wręcz przeciwnie - bohaterka cyklu "Kobiety rządzą? Kobiety łączą" stroni od pokazywania w sieci kadrów z życia prywatnego.
- Ja należę do tego pokolenia, które wchodzi w media społecznościowe z tym, co jest potrzebne i konieczne. To znaczy uważam, że powinnam być obecna na profilu miasta i na profilu KWW, z którego startowałam. Natomiast jestem w mniejszości osób, które nie posiadają prywatnego konta Facebookowego, z tego względu, że nie odczuwam potrzeby, aby dzielić się codziennie z mieszkańcami informacjami, co robiłam, co jadłam, w co się ubrałam, gdzie byłam - wyznaje w rozmowie z redaktorką Bereniką Olesińską.
Dalsza część tekstu poniżej.
Górnicze korzenie Sławy Umińskiej-Kajdan
Sława Umińska-Kajdan nie ma wątpliwości, że silną chęć angażowania się w sprawy lokalne odziedziczyła po swoim ojcu.
- Obserwując tatę, niejako interesowałam się jego działalnością. On też nie nachalnie, ale perswazją zachęcał mnie do tego, żeby się interesować życiem miasta, tym, co się w nim dzieje. Nigdy nie powiedział wprost, że chciałby, żebym pracowała w samorządzie, ale to jakoś potem samo wyszło. Był moim najzagorzalszym wyborcą i fanem, i bardzo się cieszył, że dożył tej chwili, kiedy mogłam objąć stery i zarządzać miastem. Pokazał mi też, że płeć nie ma żadnego znaczenia. Nie robił różnicy między wychowywaniem moich braci a mną. Ja byłam najmłodsza. I nawet moi bracia często mu wypominali, że w pewnym wieku im czegoś jeszcze nie wolno było, a mnie już tak - wspomina w dziendobry.tvn.pl prezydent Piekar Śląskich.
Mój ojciec nigdy pewnie tak o sobie nie myślał, ale był wielkim feministą. Dlatego życzyłabym każdej córce takiego taty, który nie ściąga w dół, a wręcz przeciwnie - zachęca, motywuje. I muszę powiedzieć, że ciężko było mamie zapędzić mnie do kuchni, natomiast kiedy tato robił coś w garażu, to wolałam z nim zajmować się takimi typowo męskimi sprawami- opowiada Sława Umińska-Kajdan.
Rozmówczyni serwisu Dzień Dobry TVN Online wywodzi się z rodziny o tradycjach górniczych. Jej mama i tata przeprowadzili się na Śląsk, by podjąć pracę w kopalni i to właśnie na tej ziemi założyć rodzinę.
- Moi rodzice ubolewali, że oni inżynierowie, a córka nie poszła w tym kierunku. Zawsze byłam dumna jako dziecko, bo o ile ojciec górnik w rodzinie to było coś naturalnego, o tyle matki na ogół w tych czasach mojego dzieciństwa nie pracowały. A moja mama, zresztą jak tato, ukończyła Akademię Górniczo-Hutniczą i całe życie związała z pracą w kopalni. Była geologiem, więc niemal codziennie musiała zjeżdżać na dół - mówi z sentymentem bohaterka prowadzonego przez Berenikę Olesińską cyklu o prezydentkach miast.
Pasje, podróże i spełnione marzenie
Aktywność fizyczna i podróżowanie to dla Sławy Umińskiej-Kajdan najlepsze formy spędzania wolnego czasu. Na pierwszym miejscu pojawia się bieganie i udział w zawodach.
- Jestem już uzależniona. Korzyści są wielorakie. Przede wszystkim robię to dla zdrowia, także psychicznego, żeby odreagować stresy i różne trudne sytuacje, a przy okazji mogę poznać wielu fantastycznych, równie pozytywnie zakręconych na tym punkcie ludzi. (...) Dopiero po czterdziestce wciągnął mnie sport. I to w takim stopniu coraz mniej amatorskim, biorąc pod uwagę przynajmniej nakład środków na tę dyscyplinę, której się poświęciłam. Też w tej dziedzinie chciałabym jeszcze tak dla siebie coś osiągnąć - zapowiada prezydent Piekar Śląskich.
Ważną rolę w życiu bohaterki cyklu "Kobiety rządzą? Kobiety łączą" odgrywa również Francja. - Zauroczyłam się językiem, tradycją, historią i nawet kuchnią francuską jeszcze w szkole średniej, stąd wybór moich studiów w Międzynarodowej Szkole Nauk Politycznych. Teraz już nie mam za dużo okazji, żeby korzystać z tej umiejętności [mówienia w języku francuskim - przyp. red.], ale czasami zdarzają się inwestorzy francuskojęzyczni - zaznacza Sława Umińska-Kajdan.
Przedstawicielka samorządu wspomina również o pozytywnym wpływie podróżowania na samopoczucie. - W zeszłym roku udało mi się spełnić moje wielkie marzenie, a mianowicie przejechać słynną drogę 66 [Route 66 w Stanach Zjednoczonych - przyp. red.] ze wschodniego na zachodnie wybrzeże. Zajęło to mojej ekipie dwa tygodnie - chwali się z uśmiechem prezydent położonej na Śląsku miejscowości.
Co Sława Umińska-Kajdan zamierza robić po zakończeniu prezydentury? Jaką ciekawostkę z życia rodzinnego ujawniła przed kamerami? Sprawdź w naszym materiale wideo umieszczonym na górze strony.
Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.
Zobacz także:
- Polscy dziennikarze apelują do polityków. "Zróbcie coś nie tylko dla zagranicznych gigantów technologicznych"
- Wysokie odprawy dla europosłów. Róża Thun może dostać ponad 600 tys. złotych. Ile otrzymają rekordziści?
- Kim jest Marine Le Pen? Trzykrotnie ubiegała się o urząd prezydenta Francji
Reporter: Berenika Olesińska
Źródło zdjęcia głównego: dziendobry.tvn.pl