Gwiazdy

Kulisy sławy Viki Gabor. "Zachowuje się, jak każda inna nastolatka"

Gwiazdy

Autor:
Wojciech
Grejciun
Kulisy Sławy Viki Gabor
Kulisy Sławy Viki GaborUwaga! TVN
wideo 2/4
Uwaga! TVNKulisy Sławy Viki Gabor

Viki Gabor zaczęła śpiewać, gdy miała zaledwie 4 lata. Dziś koncertuje i jest idolką nastolatek. Mierzy się nie tylko z popularnością, ale także hejtem. Jak sobie z nimi radzi? O tym artystka i jej rodzina opowiedzieli w programie TVN "Uwaga!" z serii "Kulisy sławy".

Pochodzenie Viki Gabor

Viki Gabor pochodzi z romskiej rodziny. Urodziła się w Niemczech, a wczesne dzieciństwo spędziła w Anglii. Kiedy miała 7 lat, jej rodzina wróciła do Polski. Wiktoria, wraz z rodzicami i starszą siostrą Melissą, mieszka w Krakowie. Jednak częściej niż we własnym domu, jest w trasie. Najbliżsi młodziutkiej piosenkarki przyznają, że podporządkowali całe swoje życie Wiktorii.

- Gdzie się nie znajdujemy, to się czujemy jak w domu. Nas to nie męczy, nas to cieszy. Kiedyś wędrowaliśmy taborami, a dzisiaj samochodami. (...) Nasze życie przewróciło się do góry nogami. Wciąż próbujemy utrzymać takie wychowanie, jakie miała wcześniej, żeby jej się w główce nie przewróciło. Może być różnie, to jest tylko dziecko - dodaje ze śmiechem Dariusz Gabor, tata Viki.

- To życie hotelowe, to jak dom dla nas. Ciągle jesteśmy na walizkach. (...) Jesteśmy czujni, ale na tę chwilę jestem spokojna o Vikę. Zachowuje się, jak każda inna nastolatka - raz ma lepsze dni, raz gorsze, ale zawsze wywiązuje się ze swoich obowiązków w stu procentach. Jest bardzo odpowiedzialna - mówi Ewelina Gabor, mama piosenkarki.

Viki Gabor o szkole i przyjaciołach

Wiktoria przeszła na indywidualny tok nauczania, ponieważ w związku z licznymi koncertami, nie ma możliwości, aby systematycznie chodzić do szkoły. Życie w rozjazdach wiąże się jednak z pewnymi wyrzeczeniami.

- Jestem człowiekiem i nie zawsze mi się chce. Jestem taka jak każdy, ale pilnuję tej szkoły, bo wiem, że to jest ważne i muszę to robić. (...) Trochę brakuje mi takiego normalnego kontaktu z rówieśnikami. Cały czas jestem w drodze z rodzicami, więc brakuje mi w tym przyjaciół. Bardzo lubię spacerować, więc tak właśnie spędzam wolny czas. Kiedy uda mi się spotkać z przyjaciółmi, idziemy gdzieś, rozmawiamy, śmiejemy się. (...) Czasem brakuje mi też anonimowości. Chciałabym normalnie pójść do kina, porobić coś dziwnego, śmiesznego. Ale zawsze jak widzę jakieś dziewczynki, które wstydzą się do mnie podejść, to sama do nich idę. Zawsze też powtarzam im, że ja po prostu robię muzę, ale jestem takim samym człowiekiem - mówi Viki Gabor.

Hejt dotyczący Viki Gabor

Viki dwa lata temu wygrała Eurowizję Junior, śpiewając piosenką "Superhero", która szybko stała się hitem. Choć piosenkarka ma dopiero 14 lat, to już musiała zmierzyć się nie tylko ze swoją popularnością, ale też hejtem, który wylał się na nią z powodu jej romskiego pochodzenia. Ponad rok temu miał miejsce incydent, kiedy ojciec Wiktorii stanął w jej obronie i został pobity. Jednak zdecydowana większość ataków na młodą piosenkarkę to obraźliwe wpisy w Internecie.

- Były takie wpisy wręcz rasistowskie. To było dla nas bardzo przykre. Ale każdy artysta narażony jest na hejt - mówi mama piosenkarki.

Młoda wokalistka zniosła ciemne strony show-biznesu dzięki wsparciu rodziny, która nie odstępuje jej na krok. Rodzice towarzyszą jej na każdym koncercie, a starsza siostra Melissa pomaga tworzyć piosenki, choć twierdzi: "Fajnie się współpracuje z siostrą, ale bywa czasami ciężko, bo mamy rożne zdania. Viki jest bardzo wybredna".

- Melissa przychodzi czasem do mamy i mówi, że Viki jest tyranem - śmieje się ojciec dziewczyn.

- Dobrze, że piszemy razem piosenki i mamy wspólny język. Muza nas łączy - przyznaje Viki.

Gwiazdy o Wiktorii Gabor

- Jestem pod wrażeniem jej muzycznych umiejętności. Pamiętam siebie jako 14-latkę i jakbym postawiła siebie koło Viki, to mogłabym jej buty czyścić - śmieje się piosenkarka Margaret. I dodaje: - To niesamowite, że tak młoda osoba ma tak rozwinięty głos. To jest jakiś fenomen.

- Kiedy śpiewa, zamienia się w diwę. A kiedy kończy swoją partię, wraca do swojego realnego wieku, jest małą dziewczynką i uśmiecha się najsłodziej jak umie do swojej mamy, z pytaniem w oczach "Mamo, jak było? Dobrze?". To jest tak urocze, że chciałoby się ją łyżkami jeść. (...) Wiktoria wyróżnia się wszystkim. Począwszy od historii swojego życia, która nie obciążyła jej polskimi kompleksami, bo urodziła się poza Polską. Taki swój pierwszy charakter szlifowała z dala od polskich demonów. Zupełnie obca jest jej zazdrość - mówi Kayah.

Czego można życzyć młodej piosenkarce na przyszłość?

- Nigdy nie wiem, co powiedzieć, jak ktoś mnie o to pyta. Mogę prosić tylko, żeby trzymać dalej kciuki za mnie i za moją muzę - mówi Viki Gabor.

Zobacz także:

Autor:Wojciech Grejciun

Źródło zdjęcia głównego: Mateusz Grochocki/East News

Pozostałe wiadomości