Gorące tematy

Czy kiedyś wybaczymy Rosji? Wanda Traczyk-Stawska: "Jeśli zechcą przyznać się wielkiej krzywdy”

Gorące tematy

Autor:
Katarzyna
Oleksik
Żołnierz, nie żołnierka
Żołnierz, nie żołnierkaDzień Dobry TVN
wideo 2/5

Wanda Traczyk-Stawska była żołnierzem Armii Krajowej, uczestniczyła też w powstaniu warszawskim. Historię swojego życia opowiedziała dziennikarzowi Michałowi Wójcikowi. O wspomnieniowej książce, która niedawno trafiła do księgarń, oraz o okrucieństwie wojny bohaterka i autor mówili w Dzień Dobry TVN. Pani Wanda przyznała, że widzi analogię między obecną sytuacją w Ukrainie, a tym, co się działo w Warszawie w 1944 roku.

"Błyskawica. Historia Wandy Traczyk-Stawskiej"

23 lutego na księgarskim rynku ukazał się wywiad-rzeka - "Błyskawica. Historia Wandy Traczyk-Stawskiej, żołnierza powstania warszawskiego".

- Chciałam przekazać w tej książce, ponieważ sądziłam, że odchodzę, bo byłam bardzo chora, to, co jest w moim sercu, w mojej pamięci. Jak okropna jest wojna. Jak wielką krzywdę wyrządza, przede wszystkim ludności cywilnej, ale poza tym każdemu człowiekowi. Zabijanie rani obu. Tego, który zastrzelił i tego, do kogo strzelił - podkreśliła w Dzień Dobry TVN Wanda Traczyk-Stawska.

Historie, które opowiada, znamy z książek i czarno-białych zdjęć. Teraz wystarczy włączyć telewizor i widzimy to samo. Czołgi, które strzelają do domów dziecka, szkół, szpitali.

- Opisuję, jak okrutna jest wojna, jak straszliwie rani każdego człowieka, który jest zarówno żołnierzem, jak i cywilem. Najwięcej cierpią cywile, bo żołnierz ma broń, może się bronić, a cywil jest zupełnie bezbronny - dodała nasza rozmówczyni.

Jak przyznała, widzi analogię między tym, co obecnie dzieje w Ukrainie, a tym, co działo w Warszawie w 1944 roku. - My byliśmy w dużo gorszej sytuacji, [...] nie było możliwości, żebyśmy mogli mieć jakiekolwiek dostawy [...] broni [...] - wspominała.

Ogromnym problemem był brak broni przeciwlotniczej. - Dla nas, dla żołnierzy, kiedy widzieliśmy, że leci samolot i zrzuca bomby na ludność cywilną, to był najgorszy moment, bo nie było jak tego samolotu zestrzelić - opowiadała.

Michał Wójcik o pracy nad książką "Błyskawica. Historia Wandy Traczyk-Stawskiej"

Michał Wójcik, historyk i dziennikarz zdradził nam, że w pracy nad książką najbardziej poruszyła go szczerość, z jaką pani Wanda opowiadała o najbardziej brutalnych momentach z powstania warszawskiego.

- Taka anegdota, takie wydarzenie, kiedy pani Wanda obładowana sprzętem, pistoletami maszynowymi [...] wracała do kwatery i mijała swoją koleżankę, która robi coś zupełnie innego. Ona za rękę trzyma dziecko. Bo się okazuje, że ona nie walczy, tylko ratuje dzieci. I pani Wanda mówi: "ona szła i reprezentowała życie, a ja reprezentowałam zabijanie. Ona była w niebie, a ja byłam w piekle" - powiedział Michał Wójcik.

Zdaniem Wandy Traczyk-Stawskiej, przyjdzie czas, kiedy będziemy w stanie wybaczyć Rosjanom to, co robią w Ukrainie. - Tak jak potrafimy wybaczyć Niemcom. Jeśli oni zechcą tak jak Niemcy przyznać się do tego, co robią, do wielkiej krzywdy, jaką wyrządzają, napadając na Ukrainę i grożąc całemu światu - zaznaczyła uczestniczka powstania warszawskiego.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na platformie Player.pl.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Katarzyna Oleksik

Źródło zdjęcia głównego: Jerzy Dudek/East News

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości