Styl Życia

Z klubu w Darłowie na wyżyny kolarstwa torowego, czyli sportowa historia Darii i Wiktorii Pikulik

Daria i Wiktoria Pikulik to rodzeństwo, które podbija tory kolarskie na całym świecie. Na ich koncie są medale Mistrzostw Europy oraz sukcesy w zawodach Pucharu Świata. Dziewczyn to nasze olimpijskie nadzieje. Jak zaczęła się ich przygoda ze sportem?

Wyjazd do Japonii

Daria i Wiktoria Pikulik to siostry, które reprezentują Polskę na arenie międzynarodowej w kolarstwie torowym. Obie są blisko wyjazdu na Igrzyska Olimpijskie 2020 w Tokio. Starsza Daria była już na Igrzyskach 4 lata temu w Rio, młodsza Wiktoria będzie debiutować. Jak zapatrują się na wyjazd do Japonii?

Zobacz także: Apteczka rowerowa – jakie elementy powinna zawierać?

Jest kilka osób branych pod uwagę na wyjazd do Tokio. Kwalifikacje kończą się pod koniec lutego, wtedy będziemy widzieć na pewno czy jedziemy. Później trzeba już tylko cały czas trenować 


– powiedziała Wiktoria

Starsza siostra przyznała, że jeśli uda się zakwalifikować na wyjazd do Tokio, konieczny będzie wcześniejszy wyjazd. Aby dobrze się zaaklimatyzować i przygotować do zawodów, siostry wyruszą do Japonii 10 dni przed startem. To pozwali im się oswoić z nowym miejscem i klimatem.

Jak zaczęła się przygoda ze sportem?

W wieku 11 lat jako pierwsza kolarstwa spróbowała Daria. Za ciosem poszła także jej siostra Wiktoria, która nieco później dołączyła do treningów. W ten sposób dziewczyny zaczęły swoją przygodę.

Trenujemy razem, mamy jednego trenera. Większości treningów jest podobnych. Trenujemy głównie dwie, trzy godziny dziennie. Czasami mamy dwa treningi, bo jeszcze wchodzi siłownia

  – powiedziała Daria.

W ten sposób od najmłodszych lat siostry są nierozłączne, razem trenują, dzielą pokój oraz jedną walizkę podczas wyjazdów. Jak przyznają, kolarstwo scaliło ich rodzinę. Mimo że często są w rozjazdach, czują, że się do siebie zbliżyły.

Zawsze mamy razem pokój. I w domu i na zgrupowaniu. Do tego wspólne kosmetyki, wspólne ciuchy, wspólne tematy. Czasami bywa ciężko, jak to w starym małżeństwie! 

– powiedziała Wiktoria.

Wiktoria i Daria wiele rzeczy robią wspólnie, czy jest coś, co je dzieli? Jak przyznały, poza kolarstwem mają inne pasje. Daria lubi gotować, natomiast Wiktoria kocha zwierzęta i w przyszłości marzy o założeniu schroniska dla psów.

Dziewczyny różnią się też charakterami. Starsza Daria jest wulkanem energii, którego wszędzie jest pełno, Wiktoria zawsze była spokojniejsza i zrównoważona.

Na pewno Daria jest silniejsza psychicznie. Ja jestem taka bardziej zrównoważona, nie podejmuję ryzyka. Ona jest szogunem. Czasami jedzie na wariata

– powiedziała Wiktoria.

Choroba a sport

Daria zmaga się z astmą, mimo tego zawodowo trenuje sport. Jak twierdzi, czasami bywa to uciążliwe, jednak wszystko jest do pokonania. Jedną z przeszkód jest fakt, że lek, który przyjmuje dziewczyna, znajduje się na liście zakazanych leków w sporcie. Daria musi zatem bardzo ostrożnie przyjmować jego dawki, aby podczas zawodów, nie została oskarżona o wspomaganie.

Muszę uważać na wszystko. Na wyjazdy muszę zabierać swoją poszewkę, zwracam uwagę na warunki, w jakich przebywam. Teraz jest w miarę stabilnie. Przyjmuje leki

- powiedziała Daria. 

Jak wyglądały początki dziewczyn w kolarstwie? Zobaczcie wideo.

"Ogień i woda  na kolarskim torze". Reporter: Szymon Brózda

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz też:

Co sądzisz o tym artykule?
64
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0