Zwierzęta

Tobi - górski piechur na czterech łapach. "On jest tym mocniejszym członkiem ekipy"

Dzień Dobry TVN

Zwierzęta

Tobi - górski piechur na czterech łapach. "On jest tym mocniejszym członkiem ekipy"

Dzień Dobry TVN

Tobi to pies, który ma za sobą już wiele szczytów, a w górach odnajduje się lepiej, niż niejeden człowiek. O swoim wyjątkowym pupilu i ich wspólnej pasji opowiedział Witek Offenborn. Jak zaczęła się ich historia?

Pies, który zdobywa górskie szczyty

Tobi został adoptowany sześć lat temu. Witek Offenborn trafił na niego dzięki ogłoszeniu w mediach społecznościowych.

Akurat byliśmy w potrzebie, bo mieliśmy psa, który odszedł, w mieszkaniu zrobiło się pusto i nastąpiła świadoma decyzja o adopcji (…) Napisałem, przywieźli i tak został

- tłumaczy.

Od samego początku Tobi skazany był na góry, ponieważ jego opiekun od lat zdobywa szczyty.

Zaskoczył mnie tym, że szczególnie mu się te góry spodobały i można powiedzieć, że naprawdę lubi się wspinać

- dodaje pan Witek.

Jego zdaniem pies zachowuje się na szlaku, jakby to było jego naturalne środowisko.

W każdym roku ponad sto dni spędzamy w górach, a jak nie jesteśmy w górach, to biegamy (…). Nie było w górach sytuacji, żeby było dla niego za dużo, za trudno, albo zbyt niebezpiecznie (…). On jest tym mocniejszym członkiem ekipy.

- mówi Witek Offenborn.

Zdobywanie szczytów

Pan Witek nie jest kolekcjonerem rekordów. Z chodzenia po górach woli czerpać przyjemność. To nie oznacza jednak, że na swoim koncie nie ma wysokich szczytów.

Wielkich osiągnięć nie ma, gdyż nie jestem nastawiony ani na liczby, ani na sławne szczyty. W zeszłym roku byliśmy we Włoszech, w Apeninach, tam zdobyliśmy Corno Grande, najwyższy szczyt, prawie trzy tysiące metrów, także znacznie wyżej niż to, co mamy w kraju. Pies poradził sobie wyśmienicie

- mówi dumny właściciel.

Niestety polskie Tatry są dla psów całkowicie niedostępne. Całe szczęście, nasi sąsiedzi, Słowacy takiego zakazu nie mają.

Ten zakaz jest uzasadniony tym, że polska część Tatr jest po prostu przeludniona. Tam jest zbyt wielu turystów, dlatego jakby dołożyć jeszcze psy, to na pewno byłoby to ze szkodą dla przyrody. W pełni ten zakaz rozumiem i się mu podporządkowujemy

- dodaje Witek Offenborn. 

Zobacz też:

Filet - psi influencer. "Jest adoptowany i namawia innych do adopcji"

Co śmieszy nas w internecie? Dobre i złe strony filmików, które krążą po sieci

Świętujemy Dzień Kundelka. Poznajcie Bezę, mistrzynię w łapaniu frisbee

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Co sądzisz o tym artykule?
84
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0