Styl Życia

Chatka mola książkowego. Przyjedź, wyłącz telefon i zaczytaj się w ulubionej lekturze

Najprzytulniejsze i najcichsze miejsce do czytania, Reporter: Marcin Sawicki

-Idea jest taka, żeby odłożyć telefon chociaż na chwilę, wziąć książkę i się wyciszyć – przekonuje Bartek, który 50 km od Warszawy stworzył miejsce wypełnione po brzegi książkami. Zajrzeliśmy tam z kamerą Dzień Dobry TVN.

Najprzytulniejsze i najcichsze miejsce do czytania

Każdy z nas marzył kiedyś o tym, by uciec od miejskiego zgiełku, schować się w zacisznym i przytulnym domku w lesie, przy kominku z książką. Bartek wyszedł naprzeciw takim oczekiwaniom i w Adelinie pod Warszawą wybudował „Book warm cabin”, czyli chatkę mola książkowego.

Dawniej wielu Polaków odpoczywało na tzw. działkach. Mieli tam swoje grządki, ławeczki, książki. Obecnie jest to mało popularna aktywność wśród młodych ludzi, choć oni również w zabieganym świecie szukają wyciszenia.

W Bartka rodzinie od lat była niezagospodarowana działka w lesie. Nasz bohater zastanawiał się, jak najlepiej uchwycić jej malowniczość.

Co zrobić, by móc korzystać z tego pięknego widoku, bo przecież nikt nie będzie siedział na ziemi w lesie

-zastanawiał się Bartek, który pewnego wymyślił biznes „Book warm cabin”.

Przyjedź i zaczytaj się!

Chatka mola książkowego jest to propozycja skierowana do osób, które chciałby odpocząć z dala od miasta (Adelin znajduje się 50 km od Warszawy). W wybudowanym domku jest mnóstwo różnorakich książek. Do chatki można przyjechać na krótki czas (1-3 dni).

Takie było założenie tej chatki, by móc w ciągu 45 minut wyjechać z miasta i chociaż trochę się wyciszyć

- mówi Bartek.

Koszt pobytu nie jest tani. Cena jest porównywalna z bardzo dobrym hotelem. Chętnych jednak nie brakuje. 

Ludzie piszą do mnie listy z podziękowaniami i doceniają włożony trud i dbałość o detale, bo też ta cena wynika z tego, że jest tu po prostu jakościowo

- tłumaczy właściciel domku dziennikarzowi Dzień Dobry TVN Marcinowi Sawickiemu.

Co ciekawe, zdarza się, że zastane w chatce książki tak bardzo spodobają się wypoczywającym, a np. nie zdążyli ich doczytać, że zabierają lektury ze sobą do domu.

W domku nie ma wi-fi, jest też słaby zasięg, ale takie było założenie właściciela.

Idea jest taka, żeby odłożyć telefon chociaż na chwilę i zająć się jedną rzeczą, a nie dziesięcioma

- podsumował rozmowę Bartek.

Zobacz też:

***

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Co sądzisz o tym artykule?
64
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0