Wiadomość

"Anna Lewandowska jest w ciąży?!" - pytają z niedowierzaniem fani. Gwiazda ostatnio wrzuca na swoje profile w mediach społecznościowych coraz więcej zdjęć z ciążowym brzuszkiem - zdjęcia pochodzą z okresu, kiedy Lewandowska była w ciąży z Klarą. W związku z licznymi zapytaniami fanów i często pojawiającymi się artykułami na temat jej rzekomej ciąży, Ania postanowiła w końcu odpowiedzieć "To już moja 12 ciąża w tym roku według tabloidów…" Co jeszcze napisała?

Zobacz też: Anna Lewandowska dołącza do ekipy DDTVN!


Wszyscy fani Ani Lewandowskiej czekają na moment, aż ogłosi fanów, że jej córeczka Klara będzie miała rodzeństwo. Plotki są jeszcze szerzej komentowane, kiedy Ania dzieli się swoimi wspomnieniowymi zdjęciami, na których była w ciąży z Klarą. Lewandowska postanowiła raz na zawsze uciąć wszelkie spekulacje dotyczące jej rzekomej ciąży i odpowiedziała z przekąsem:

To już moja 12 ciąża w tym roku według tabloidów… Pozdrawiam z treningu - napisała Lewandowska.

Przy okazji Ania pokazała zdjęcie z treningu, na którym widać, że jej brzuszek jest idealnie płaski. 


Więcej: Ania Lewandowska i piłkarki, które udowadniają, że w grupie jest siła. "Sztuki Walki"


Czy tym zdjęciem i komentarzem ucięła wszelkie insynuacje?

Anna Lewandowska

Fot. Instagram

Przypomnijmy, Ania Lewandowska urodziła Klarę 4 maja 2017 roku. O tym, że Ania spodziewa się dziecka, poinformował wszystkich sam Robert Lewandowski - szóstego grudnia 2016 roku, po strzelonej bramce w meczu z Atletico, wykonał tak zwaną „cieszynkę”, która oznaczała, że Robert zostanie tatą. Ania Lewandowska była wtedy w piątym miesiącu ciąży.

To pierwsze dziecko Ani i Roberta. Ania z Robertem nie wykluczają powiększenia swojej rodziny. W wywiadach podkreślają, że chcieliby żeby Klara miała w przyszłości rodzeństwo.

O porodzie Ani w jednym z wywiadów opowiedział jej mąż, Robert Lewandowski:

(...) Bardzo chciałem być z Anią przy porodzie, z patrzeniem na krew nie mam problemu, bo na boisku wiele razy się jej naoglądałem. Ale fizycznie nie dawałem rady. Byłem niesamowicie zmęczony stojąc z boku, dlatego jestem pełen podziwu, że Ania to wytrzymała. Widziałem ten ból, najgorsza była moja niemoc, bezradność. Facet się stara, ale wie, że nic nie może zrobić. A kolejne godziny mijają, kobieta cierpi. Szczególnie, gdy poród trwa tak długo... - opowiedział Robert Lewandowski dla "Przeglądu Sportowego".
To wszystko trwało z trzydzieści godzin. Poród był bardzo trudy, Ania straciła bardzo dużo krwi, potem pani doktor powiedziała, że niewiele brakowało, by skończyło się to o wiele gorzej... Gdy walczyła, ja trzymałem Klarę na rękach. Byłem tak zestresowany, zesztywniały z nerwów, że nie potrafiłem podnieść ręcznika z podłogi.

Więcej:


Anna Lewandowska wrzuca czasem zdjęcia z czasów, kiedy była w ciąży z Klarą.

Klara ma już prawie dwa latka!

Robert i Ania pokazuję Klarze, że sport jest piękny.

Klara jest oczkiem w głowie rodziców.

Ile chciałbyś mieć dzieci?

Zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki
Co sądzisz o tym artykule?
20
62
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0