Gwiazdy

Aleksandra Hamkało opublikowała nagie zdjęcie w ciąży. "Mogę obiecać, że hoduję nam wszystkim chłopaka z otwartą głową"

Aleksandra Hamkało

Kamil Piklikiewcz/East News

Gwiazdy

Aleksandra Hamkało opublikowała nagie zdjęcie w ciąży. "Mogę obiecać, że hoduję nam wszystkim chłopaka z otwartą głową"

Aleksandra Hamkało

Kamil Piklikiewcz/East News

Aleksandra Hamkało opublikowała na Instagramie nagie zdjęcie w ciąży. Aktorka poruszyła temat trwającego Strajku Kobiet i opowiedziała o strachu, jaki towarzyszył jej przed badaniem USG.

Aleksandra Hamkało – macierzyństwo

Aleksandra Hamkało od lat jest w szczęśliwym związku z Filipem Kalinowskim. Para 4 lata temu powitała na świecie pierwsze dziecko, Jagnę. Miesiąc temu aktorka po raz kolejny ogłosiła radosną nowinę i zdradziła, że wraz z rodziną oczekuje drugiego dziecka. W trudnym czasie, gdy na ulicach społeczeństwo tłumnie protestuje przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego, głos zabrała także Aleksandra. Aktorka zdecydowała się na bardzo osobiste wyznanie dotyczące jej macierzyństwa. Gwiazda opublikowała na Instagramie nagie zdjęcie i opatrzyła je poruszającym wpisem. Otwarcie przyznała się do lęku i wątpliwości, jakie towarzyszyły jej przed pierwszym badaniem USG.

Strasznie radosna jestem na tym zdjęciu. Bo to było jakiś miesiąc temu, a ja jestem tutaj szczęśliwą, zaopiekowaną mamą (wszystko wskazuje na to, że) całkiem zdrowego dziecka. Dobrze pamiętam, jak jeszcze chwilę wcześniej, czekając na wyniki pierwszego USG, pisałam w głowie rozmaite scenariusze. Strasznie się bałam, czy wszystko będzie OK. Czy ten czarno biały obraz przyniesie mi ulgę, czy przyniesie mi jeden z najtrudniejszych wyborów w życiu

– napisała.

Strach o zdrowie dziecka

Aktorka w intymnym wpisie zdradziła także, że wielokrotnie rozmawiała ze swoim partnerem o najgorszych scenariuszach. Ten zaś uspokajał ją i wspierał. Strach towarzyszący ciężarnej aktorce minął dopiero po badaniu, kiedy z ust lekarki padły optymistyczne słowa.

Kiedy pani doktor w czasie USG powiedziała "piękny człowiek. No! Takie badania to ja lubię" pożegnałam z ulgą to nie dające wytchnienia widmo wyboru. No właśnie. WYBORU. Nie WYROKU. Resztę wiecie sami. To bardzo osobiste zdjęcie i bardzo osobisty post - bo osobista historia to najwięcej, ile mogę Wam dzisiaj zaoferować

- napisała.

Aleksandra Hamkało dodała także, że z całego serca wspiera protest kobiet, które walczą a ulicach o swoje prawa i możliwość wyboru. Aktorka sama chętnie dołączyłaby do strajku, jednak ze względu na zaawansowaną ciążę i przyjmowanie antybiotyku pozostała w domu.

Siedzę w domu, nafaszerowana antybiotykiem (na dobrym USG niestety nie kończą się ciążowe zmartwienia), w zaawansowanej ciąży i boli mnie serce, że nie mogę z Wami protestować. Dlatego dziękuję! Dziękuję Wam za niezłomną wytrwałość. Dziewczyny i chłopaki z małych miast - za odwagę! Domyślam się, że ta akcja jest o wiele trudniejsza w Waszym przypadku!

- czytamy pod zdjęciem. 

Ciężarna aktorka zdradziła również, że oczekuje synka, którego pragnie wychować na rozsądnego chłopaka z otwartą głową.

Ze swojej strony mogę obiecać, że hoduję nam wszystkim chłopaka z otwartą głową. Niepokornego antysystemowca (wiem, że o to zadba jego stary), szanującego wszystkie kobiety gościa (myślę, że o to postara się jego siostra) i opętanego demonem ekologizmu feministę (już moja w tym głowa). Stay Wild! Stay Angry! Jestem z Wami!

- podsumowała.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Strasznie radosna jestem na tym zdjęciu. Bo to było jakiś miesiąc temu, a ja jestem tutaj szczęśliwą, zaopiekowaną mamą (wszystko wskazuje na to, że) całkiem zdrowego dziecka. Dobrze pamiętam, jak jeszcze chwilę wcześniej, czekając na wyniki pierwszego USG pisałam w głowie rozmaite scenariusze. Tak jak chyba większość przyszłych mam - strasznie bałam się, czy wszystko będzie OK. Czy ten czarno biały obraz przyniesie mi ulgę, czy przyniesie mi jeden z najtrudniejszych wyborów w życiu. Nie raz zaczynałam gadkę do mojego męża „a co jeśli...” i natykałam się na szybkie „JEŚLI, to się będziemy wtedy zastanawiać. Zrób to USG najpierw” i sama siebie ochrzaniałam w głowie, bo przecież dobrze wiem jak posycającym emocje stanem jest bycie w ciąży. Nie trzeba ich dodatkowo nakręcać. I kiedy pani doktor w czasie USG powiedziała „piękny człowiek. No! Takie badania to ja lubię” pożegnałam z ulgą to nie dające wytchnienia widmo wyboru. No właśnie. WYBORU. Nie WYROKU. Resztę wiecie sami. To bardzo osobiste zdjęcie i bardzo osobisty post - bo osobista historia to najwięcej, ile mogę Wam dzisiaj zaoferować. Siedzę w domu, nafaszerowana antybiotykiem (na dobrym USG niestety nie kończą się ciążowe zmartwienia), w zaawansowanej ciąży i boli mnie serce, że nie mogę z Wami protestować. Dlatego dziękuję! Dziękuję Wam za niezłomną wytrwałość. Dziewczyny i chłopaki z małych miast - za odwagę! Domyślam się, że ta akcja jest o wiele trudniejsza w Waszym przypadku! Ze swojej strony mogę obiecać, że hoduję nam wszystkim chłopaka z otwartą głową. Niepokornego antysystemowca (wiem, że o to zadba jego stary), szanującego wszystkie kobiety gościa (myślę, że o to postara się jego siostra) i opętanego demonem ekologizmu feministę (już moja w tym głowa). Stay Wild! Stay Angry! Jestem z Wami!

Post udostępniony przez Aleksandra Hamkało (@olahamkalo)

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Zobacz także:

Nerwica w pandemii. "Każdy ma swój próg stresu". Jak pomóc sobie i innym w potrzebie?

Babcia i wnuczka we wspólnym biznesie. "Ja jestem otwarta na klasyczne podejście, babcia na TikToka"

Sztruks przestaje być passe. "To jest taka tkanina, która powoli wraca do łask". Jak go nosić?

Co sądzisz o tym artykule?
77
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0