Profilaktyka zdrowia

Za 18 lat będziemy umierać na PChN częściej niż na HIV i raka płuc. Jak tego uniknąć?

Profilaktyka zdrowia

Aktualizacja:
Autor:
Berenika
Olesińska
Źródło:
tvn24.pl
Kobieta, nerki

Co dziewiąty Polak choruje na PChN. Większość nawet o tym nie wie, mimo że uszkodzenie nerek niesie za sobą śmiertelne ryzyko. Jakie profilaktyczne działania podjąć, by uniknąć dializoterapii?

16 czerwca obchodzimy Światowy Dzień Raka Nerki, to podobne święto do Światowego Dnia Nerki. Również w tym dniu warto dowiedzieć się, jak można zapobiegać chorobom nerek. 

Światowy Dzień Nerek

10 marca przypada Światowy Dzień Nerek. Według lekarzy nawet cztery miliony Polaków może cierpieć z powodu przewlekłej choroby nerek (PChN). Większość o tym nie wie i nie podejmuje leczenia. Wszystko wskazuje na to, że za niecałe dwie dekady to schorzenie będzie piątą najczęstszą przyczyną śmierci na świecie - tym samym prześcigając raka płuc i HIV, które teraz plasują się kolejno na piątym i szóstym miejscu w zestawieniu. We wczesnym wykryciu PChN może pomóc prosta profilaktyka - coroczne badanie moczu i poziomu kreatyniny.

Choroby gwiazd

Monika Miller szczerze o swojej chorobie
Monika Miller szczerze o swojej chorobie
wideo 2/3

Przewlekła choroba nerek - objawy, profilaktyka, leczenie

Przewlekła choroba nerek (PChN), czyli uszkodzenie tego narządu utrzymujące się dłużej niż trzy miesiące, dotyczy około czterech milionów Polaków. Większość z nich nie zdaje sobie sprawy z rozwoju choroby, gdyż postępuje ona bezobjawowo, prowadząc do całkowitej niewydolności nerek, konieczności dializoterapii lub przeszczepienia nerki.

Jak przypomina prof. Beata Naumnik, kierownik I Kliniki Nefrologii i Transplantologii z Ośrodkiem Dializ Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, choroby nerek mogą objawiać się w bardzo niespecyficzny sposób.

- Dodatkowo, do czynników ryzyka ich rozwoju zaliczamy między innymi siedzący tryb życia, palenie tytoniu czy spożywanie alkoholu, a także współistnienie chorób reumatologicznych, hematologicznych, cukrzycy czy nadciśnienia tętniczego. Większość z nas, na co wpłynęła w dużej mierze pandemia, prowadzi teraz siedzący tryb życia, przez co teoretycznie podnosi ryzyko rozwoju choroby nerek. W związku z tym, to co absolutnie każdy z nas powinien robić raz do roku, to badania profilaktyczne: moczu oraz poziomu stężenia kreatyniny we krwi - podała specjalistka.

Tymczasem, mimo że badania pomocne we wczesnym wykrywaniu PChN są tak proste, przewlekłą chorobę nerek wykrywa się najczęściej w zaawansowanym stadium, kiedy niezbędne jest włączenie leczenia nerkozastępczego w postaci dializ lub przeszczepienia organu.

Zdaniem ekspertów jest to głównie spowodowane brakiem odpowiedniej edukacji w zakresie profilaktyki i diagnozowania chorób nerek. Jeśli nic w tym zakresie się nie zmieni, do 2040 roku PChN będzie piątą najczęstszą przyczyną śmierci na świecie. Poprawa świadomości społecznej na temat tej choroby może się przełożyć na zachowania prozdrowotne, co pozwoli między innymi zmniejszyć ryzyko zachorowania na PChN, a w przypadku osób z niewydolnością nerek, wydłużyć czas sprawnego funkcjonowania organu.

Specjaliści oceniają, że ważne jest również edukowanie pacjentów dializowanych na temat bezpieczeństwa tej procedury.

COVID-19 i choroby nerek - śmiertelne połączenie

Jak podaje tvn24.pl, w Polsce obecnie dializowanych jest około 20 tysięcy pacjentów, z czego blisko 19 tysięcy stosuje hemodializy, czyli dializę przeprowadzaną kilka razy w tygodniu w ośrodkach dializ. Jednym z dużych zagrożeń dla tej grupy chorych jest wirus SARS-CoV-2. W 2020 r. aż co piąty pacjent hemodializowany zachorował na COVID-19. Do zakażeń dochodziło w stacjach dializ lub w czasie transportu chorych.

- Pacjenci dializowani są w grupie podwyższonego ryzyka zakażenia i ciężkiego przebiegu COVID-19. W trakcie pandemii, przed wprowadzeniem szczepień przeciwko SARS-CoV-2, śmiertelność z powodu zakażenia wirusem wynosiła 20-28 procent - mówiła prof. Naumnik. Dlatego - jej zdaniem - tak ważne jest podnoszenie świadomości na temat bezpiecznych terapii dla pacjentów.

Bezpieczną metodą dializy jest dializa otrzewnowa. Jej zaletą jest między innymi to, że można ją wykonać w domu, nie narażając się na pobyt w ośrodku medycznym i zakażenie SARS-CoV-2. Spośród pacjentów korzystających z tej formy leczenia nerkozastępczego jedynie 6 proc. zachorowało na COVID-19.

Ponadto, dializę otrzewnową przeprowadza się w nocy, co pozwala choremu normalnie żyć, funkcjonować, pracować w ciągu dnia. Dodatkowo, opcja zdalnego monitoringu dializy otrzewnowej pozwala personelowi medycznemu mieć cały czas kontrolę nad przeprowadzanym zabiegiem i interweniować w razie potrzeby.

Mimo korzyści wynikających z przeprowadzania dializy otrzewnowej, pacjenci wciąż często nie posiadają wiedzy o dostępie do takiej formy leczenia. Dlatego tak ważne jest prowadzenie edukacji na ten temat, podkreślają specjaliści.

Więcej informacji na ten temat znajdziesz na tvn24.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Berenika Olesińska

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: boonchai wedmakawand/Getty Images

Pozostałe wiadomości