Zdrowie

Chirurg ratuje dzieci z rozszczepem warg. "Nie jest lekarzem, a aniołem"

Zdrowie

Autor:
Justyna
Piąsta
Chirurg, który z pasją pomaga dzieciom
Chirurg, który z pasją pomaga dzieciomDzień Dobry TVN
wideo 2/7

Adam Mol jest chirurgiem dziecięcym z blisko 20-letnim stażem. Pomaga maluchom z wadami wrodzonymi czy po oparzeniach. Znany jest przede wszystkim jako specjalista od rozszczepów wargi i podniebienia. Kamera Dzień Dobry TVN towarzyszyła mu podczas dyżuru w Medicus Clinic we Wrocławiu.

Chirurg dziecięcy Adam Mol

Adam Mol zdobywał zawodowe doświadczenie m.in. w Niemczech, Hiszpanii czy Afryce. Po wielu latach spędzonych za granicą wrócił do Polski, gdzie pracuje w kilku szpitalach dziecięcych.

- Zawsze chciałem być chirurgiem dziecięcym. Te sprawy estetyczne, czyli oszczepy czy oparzenia, to chodziło po mojej głowie od dawien dawna, żeby tak zoperować dzieciaczka, żeby potem nie musiał się stresować i denerwować, że jest pocięty i ma jakieś blizny - przyznał Adam Mol.

Wielu rodziców jest niezwykle wdzięcznych za to, co chirurg zrobił dla ich dzieci. - Celinka urodziła się z rozszczepem podniebienia i wargi. Dzięki doktorowi już w listopadzie, kiedy miała 4 miesiące, miała korekcję wargi i plastykę noska, a miesiąc temu miała plastykę podniebienia. Jestem dużo spokojniejsza o przyszłość Celinki. Myślę, że każdy z rodziców dzieci, które doktor leczył, uważa, że on nie jest lekarzem, a aniołem - powiedziała Klaudia Kołodziejczyk, mama Celinki.

- Każdy rodzic chce mieć ładne i zdrowie dziecko. Kiedy maluch rodzi się z rozszczepem, to dla tych rodzin jest niesamowita tragedia - podkreślił chirurg.

Adam Mol wielką satysfakcję ze swojej pracy czerpie wtedy, kiedy widzi radość rodziców i ich dzieci. - To jest naprawdę fajne uczucie - dodał.

Adam Mol - chirurg dziecięcy o wielkim sercu

Adam Mol był jednym z Polskich lekarzy, którzy wyjechali do Lwowa, gdy rozpoczęła się wojna w Ukrainie. Tam operował dzieci z wadami wrodzonymi twarzoczaszki.

- Pojechałem do swojego przyjaciela, Andrzeja Dworakiewicza, chirurga dziecięcego. Byłem tam już 2-3 razy, ale teraz, kiedy zaczęła się wojna, zadzwonił do mnie i powiedział, że operacje stanęły, nie ma lekarzy, więc zapytałem żonę, czy puści mnie do Ukrainy. Podróżowałem już po wielu różnych miejscach, więc ktoś z kałasznikowem to nie było dla mnie nie wiadomo co. (...) W zasadzie 2 dni non stop operowaliśmy, 8 dzieci w 2 dni - opowiadał chirurg.

Lekarz na co dzień otrzymuje ogromne wsparcie od swojej żony. - Muszę przyznać, że bardzo dobrze trafiłem. Nie mam sytuacji, że jestem pod ścianą postawiony, że znowu mnie nie było, czemu tyle operowałem, a czy nie mogę mniej pracować. Jak mieliśmy spotkanie, w którym uczestniczyli rodzice moich pacjentów, to zdarzało się, że podchodzili do mojej żony i mówili: "Dziękuję, że ma pani taką wyrozumiałość i tak wspiera męża - wspominał Adam Mol.

- Dla mnie zawsze w drugim człowieku ważna jest pasja. Doceniam, że mąż tę pasję ma, więc z jednej strony mi się to podoba, ale z drugiej strony wolałabym, żeby miał trochę więcej czasu dla nas. Pocieszam się tym, że praca, którą ma, jest czymś ważnym - tłumaczyła Jadwiga Kicak, żona chirurga.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz na platformie Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Justyna Piąsta

Autor:Marta Buchla

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości