Związki i seks

Najgorsze teksty usłyszane po seksie. "Cukiereczku, zakochałem się w kimś i nie jesteś to ty"

Związki i seks

Autor:
Nastazja
Bloch
Para leży na łóżku

Seks zbliża partnerów, małżonków i kochanków do tego stopnia, że w chwili uniesienia gotowi są powiedzieć dosłownie wszystko. Miłosne wyznania, wulgarne zwroty czy chwilowe milczenie to jednak pikuś. Jak się okazuje, niektóre osoby wyczucia nie mają za grosz, a romantyczne chwile w łóżku jednym zdaniem zamieniają w koszmar, z którego jak najszybciej chcemy się wybudzić.

Najgorsze teksty, jakie padły po seksie

Seks jest podstawą szczęśliwej i trwałej relacji. Pozwala na bliskość, poprawia komunikację w związku, buduje namiętność, a także jest antidotum na stres. Jednak niektóre sytuacje sprawiają, że zamiast przyjemnością, staje się koszmarem, gdyż niewyparzony język kochanków potrafi zepsuć najbardziej romantyczną atmosferę. Oto najgorsze teksty, jakie padły z ust partnerów.

Miłość i związki

Miłość do siebie i muzyki
Miłość do siebie i muzyki Dzień Dobry TVN
wideo 2/5

- Z Pawłem spotykam się już ponad rok, jednak wciąż widzę, że nie przepracował rozstania ze swoją byłą. Ciągle wraca myślami do przeszłości, przy każdej możliwej okazji opowiada historie z nią w roli głównej. Mam wrażenie, jakby nas porównywał. Miarka przebrała się podczas jednej z romantycznych nocy. Po satysfakcjonującym seksie leżeliśmy na łóżku obok siebie, nagle on wypalił "Następnym razem pokaże ci sztuczki, jakie testowaliśmy z byłą". Krew zaczęła się we mnie gotować. Jeśli było mu tak dobrze z byłą, dlaczego jest ze mną? – opowiada Klaudia.

Komentowanie wyglądu

Czy jest coś gorszego od negatywnych słów partnera dotyczących naszego wyglądu? To właśnie w oczach ukochanego pragniemy być najpiękniejsze i wyjątkowe. Są jednak panowie, którzy jeszcze tego nie wiedzą. - Poznaliśmy się tuż przed wakacjami. Po kilku miesiącach randkowania zaprosiłam go do siebie. Wiedziałam, że to ten, byłam naprawdę zakochana. Spotkanie skończyło się w łóżku. Po seksie nastała chwila ciszy, po czym usłyszałam głośne "Dobrze ukrywałaś te rozstępy i muszę ci powiedzieć, że myślałem, że masz większe piersi". Zatkało mnie. Było to nasze ostatnie spotkanie – opowiedziała Marta.

"Romantyczną" chwilę na długo zapamięta także Marzena, mama 4-letniego Jasia. Kobieta dwa lata po rozwodzie postanowiła na nowo ułożyć sobie życie. Na jej drodze pojawił się Janusz. Mężczyzna od samego początku znał jej historię, Marzena nie ukrywała, że ma syna. - Nadeszły długo wyczekiwane ferie zimowe. Wysłałam Jasia na kilka dni do babci, by w tym czasie spotkać się na romantyczną noc z Januszem. Jakie było moje zdziwienie, gdy szarmancki mężczyzna w ciągu kilku minut zamienił się w chama. Po współżyciu odwrócił się do mnie i prosto w twarz zadał pytanie: "Rodziłaś naturalnie?" – opowiedziała.

"Jesteś piękna, to twoja wina"

Kolejnym przykrym doświadczeniem jest wykorzystywanie i granie na uczuciach. 22-letnia Ania zakochała się do szaleństwa w starszym o kilka lat chłopaku. Imponował jej i nie ukrywała, że liczyła na coś więcej. Po spotkaniach, długich rozmowach telefonicznych i wymianie kilkudziesięciu SMS-ów dziennie spotkali się przypadkowo na jednej z imprez. Z klubu wrócili już razem, ale wciąż jako znajomi. Ona czuła, że może mu zaufać, on jednak tej nocy przekroczył pewne granice. Następnego dnia rano przyznał, że znika, bo nic więcej od niej nie chce. Zapytany, dlaczego to zrobił, śmiało odpowiedział. "Jesteś piękną kobietą, nie mogłem nie skorzystać".

Wisienka na torcie, czyli "kochanie, mam kogoś"

Randki, jak się okazuje, nie dla wszystkich bywają przyjemne. Wiedzą coś o tym Klaudia i Ola. Pierwsza z nich po przeszło pół roku pisania z chłopakiem marzeń postanowiła się z nim spotkać. – Nie mogłam się doczekać. Choć nie znaliśmy się na żywo, czułam, że to właściwy mężczyzna. W czasie pandemii dużo rozmawialiśmy, on nazywał mnie swoim cukiereczkiem. Twierdził, że mnie kocha. W listopadzie zjawił się w moim mieszkaniu. Przygotowałam kolację i wino. Po igraszkach w łóżku oznajmił: "Cukiereczku, zakochałem się w kimś i nie jesteś to ty".

W przykrej sytuacji znalazła się również Ola, która po roku spotykania się z mężczyzną, w najmniej oczekiwanym momencie usłyszała, że jej wybranek ma żonę. - Byłam wściekła, rozczarowana i zawiedziona. Liczyłam na zaręczyny, ślub i gromadkę dzieci. Tymczasem on po 12 miesiącach znajomości, w łóżku oświadczył, że ma żonę, z którą o zgrozo, mieszka.

Zobacz także:

Autor:Nastazja Bloch

Źródło zdjęcia głównego: eclipse_images/GettyImages

Pozostałe wiadomości