Związki i seks

Co młodzież wie o antykoncepcji? "Mają bardzo dużą wiedzę na temat technik seksualnych, ale podstawowej wiedzy już im brakuje"

Związki i seks

Aktualizacja:
Autor:
Katarzyna
Oleksik
Całujące się nastolatki

Wiedza na temat seksu i antykoncepcji, którą dysponują młodzi ludzie, pozostawia wiele do życzenia. Brak odpowiedniej edukacji w szkołach sprawia, że wiele osób wierzy i powtarza nieprawdziwe informacje. Ci, którzy chcą uzyskać odpowiedzi na ważne dla siebie pytania lub rozwiać swoje wątpliwości dzwonią do telefonu zaufania prowadzonego przez edukatorki z grupy Ponton. Z jaki pytaniami się zgłaszają? Co tak naprawdę młodzi ludzie wiedzą o seksie i antykoncepcji? Na ten temat rozmawialiśmy z Katarzyną Banasiak-Marszałek, koordynatorką i edukatorką z grupy Ponton.

Światowy Dzień Antykoncepcji

26 września obchodzony jest Światowy Dzień Antykoncepcji. Święto to zostało ustanowione w 2007 roku z inicjatywy organizacji pozarządowych. Stawiają one sobie za cel promocję nie tylko bezpiecznego seksu, ale również świadomego macierzyństwa. Z okazji tego święta wiele organizacji organizuje specjalne wydarzenia, które mają na celu edukować w zakresie szeroko rozumianej seksualności. 

Miłość i związki

Miłość do siebie i muzyki
Miłość do siebie i muzyki Dzień Dobry TVN
wideo 2/5

Co młodzi ludzie wiedzą o seksie?

Katarzyna Oleksik, dziendobry.tvn.pl: O co dzwoniący pytają najczęściej?

Katarzyna Banasiak-Marszałek, koordynatorka i edukatorka z grupy Ponton: To są stałe tematy. Młodzi dorośli bardzo często pytają, czy dany kontakt był ryzykowny, ale nie tylko pod kątem ewentualnego zajścia w ciąże. Dzwoniący zaczynają się interesować infekcjami przenoszonymi drogą płciową. Chcą wiedzieć, jak się przed nimi zabezpieczać. Mimo to, gdy wchodzą w jakąś relację, to zazwyczaj nie testują się w kierunku chorób. Nie sprawdzają, czy są zdrowi. Druga kwestia to pytania o sytuacje, które w żaden sposób nie są w stanie doprowadzić do ciąży, jednak lęk dzwoniących jest tak duży, że nie trafiają do nich racjonalne argumenty.

Co to za sytuacje?

Dziewczyny pytają na przykład, czy siadając na sedesie w publicznej toalecie, można zajść w ciążę, a chłopcy – czy jeśli korzystałem z wanny u swojej dziewczyny i czy jeśli znalazła się na niej jego sperma, to czy ona może zajść w ciążę. Co ciekawe, młodzi ludzie mają bardzo dużą wiedzę na temat technik seksualnych, ale tej podstawowej wiedzy już im brakuje.

Z jakimi problemami jeszcze dzwonią?

Spora część pytań dotyczy trudności, z którymi zmagają się osoby ze społeczności LGBTQ+, dzwonią osoby, które odkrywają swoją seksualność, które zastanawiają się, czy są homoseksualne, biseksualne. To są to telefony od nastolatków, młodych mężczyzn, którzy w poczuciu strachu i zagrożenia mierzą się ze swoją orientacją. Dodatkową trudnością jest sytuacja społeczno-polityczna, wykluczenie i poczucie zagrożenia, z jakim mierzą się osoby LGBTQIA+ w Polsce. To wstrząsające, gdy na telefonie słyszymy, że boją się życia w swoim kraju i tego, że czują, że ciężko im będzie zbudować satysfakcjonujące relację czy rodzinę.

Skąd młodzi ludzie czepią wiedzę o seksie?

A co młodzi ludzie wiedzą o antykoncepcji? Pytają o to?

Tak i zazwyczaj pytania dotyczą rodzaju antykoncepcji – co wybrać, która jest najlepsza.

A relacje? Interesują ich?

Pytania o relacje też się pojawiają. Jednak bardzo często dotyczą one tego, co zrobić, żeby seks był przyjemniejszy, kiedy nie mamy na niego ochoty. Młodzi ludzie mówią też o presji ze strony rówieśniczej, że jest duży nacisk na to, żeby ten seks uprawiać. Warto dodać, że często zdarzają się pytania o masturbację i ewentualne "uzależnienie" od niej. Pytają o to głównie mężczyźni, którzy mają duże trudności z wejściem w relację z kobietami, nie tylko seksualną, ale też koleżeńską czy romantyczną. Zastanawiają się, czy to jak często się masturbują lub korzystają z pornografii jest "jeszcze normalne", czy już problematyczne. Nie brakuje też pytań o ciało. Dziewczyny chcą wiedzieć, czy ich piersi, wargi sromowe wyglądają tak, jak powinny. Natomiast chłopców zastanawia czy ilość spermy, która pojawia się w trakcie wytrysku, jest normalna oraz czy penis może się wykrzywiać, czy powinien być idealnie prosty.

Skąd młodzi ludzie czerpią swoją wiedzą?

Przede wszystkim z internetu. W sporym procencie także z pornografii oraz od rówieśników. Warto dodać, że zdarzają się też fajni nauczyciele Wychowania do życia w rodzinie, którzy stoją po stronie młodzieży i starają się przekazywać im jak najbardziej rzetelną wiedzę. Jednak w czasie pandemii trudno było realizować te zajęcia. Na szczęście pojawia się coraz więcej wartościowych książek o seksie, które powstały właśnie z myślą o młodzieży. Są też osoby w mediach społecznościowych, które edukują. W ostatnim czasie sporo się zmieniło.

Skoro dostęp do wiedzy jest łatwiejszy, to czy kwestie, które poruszają dzwoniący, są inne?

Nie, ale nie można zignorować wydarzeń ostatnich kilkudziesięciu miesięcy tj. protestów związanych z ustawą zakazującą aborcji, bo one bardzo wpłynęły na świadomość ludzi. To sprawiło, że młode kobiety zrozumiały, że nie muszę ulegać naciskom i same mogą decydować, kiedy i ile dzieci będą mieć. Dlatego bardziej dbają o swoje bezpieczeństwo, a ich wiedza o antykoncepcji i o tym, jak się zabezpieczać wzrosła. Mają świadomość, że zajście w ciąże może być dla nich zagrożeniem. Wiedzą, że nie mogą się czuć w swoim kraju – pod tym względem – bezpiecznie. W ostatnim czasie zmieniła się też wiedza na temat osób transpłciowych. Więcej się o tym mówiło, także w mediach.

Po jaką antykoncepcję sięga młodzież?

Wróćmy jeszcze do antykoncepcji. Co młodzież faktycznie o niej wie? Kiedyś mówiło się, że młode dziewczyny stosują niebezpieczne płukanki lub sięgają po leki, które mają uchronić je przed ciążą, choć te w rzeczywistości wcale tak nie działają. Nadal próbują się chronić w ten sposób?

Takie sytuacje - na szczęście - praktycznie już nie mają miejsca.

Jakie formy antykoncepcji stosują?

Najpopularniejsze są prezerwatywy, ale czasem ich zdobycie jest trudne. Co gorsza, cały czas wśród młodych ludzi funkcjonuje przekonanie, że prezerwatywa odbiera przyjemność. Po jej założeniu nic się nie czuje, psuje cały romantyzm itd. Dużym problemem są sytuacje, gdy chłopak mówi dziewczynie, że nie chce się kochać w prezerwatywie. Wtedy dziewczyna zostaje z problem sama. Paradoksem jest, że 15-latka może uprawiać seks, ale pójść do ginekologa i poprosić o pigułkę – już nie. Do tego potrzebna jest jej zgoda rodzica lub opiekuna. Nie każda młoda dziewczyna ma taki kontakt z rodzicem, żeby móc przyznać, że potrzebuje takiej wizyty. Tym samym drzwi do ginekologa są dla nich zamknięte. Ale dotyczy to nie tylko antykoncepcji, ale też infekcji intymnych w ogóle.

Zaraz po prezerwatywie młodzi dorośli sięgają po pigułki antykoncepcyjne, krążki dopochwowe oraz plastry. Mało popularny jest implant. Bardzo rzadko zakładane się wkładki młodym kobietom, a jest to jedna z najskuteczniejszych metod antykoncepcji.

Dlaczego się ich nie stosuje?

Bo lekarze nie są szkoleni w tym kierunku. Jeśli już, to takie szkolenia robi dla nich firma farmaceutyczna, która akurat wchodzi na rynek z taką wkładką. Warto dodać, że wkładkę wewnątrzmaciczną (spiralę) można założyć w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia, ale wycena tego świadczenia jest bardzo niska i lekarzom to się po prostu nie opłaca. Dlatego ci, którzy się tym zajmują, zapraszają pacjentki do swoich prywatnych gabinetów. A tam, czasem trzeba za to zapłacić nawet 1 tys. złotych.

Pomagacie w zdobyciu zabezpieczenia?

Nie dajemy pigułek, ale pomagamy w ich zdobyciu. Podpowiadamy, jak się skontaktować z kolektywami, albo informujemy o organizacjach, które umożliwiają wizytę online z lekarzem. Dużym problemem jest antykoncepcja awaryjna. Zdarzają się sytuacje, gdy apteka mówi, że nie ma leku. Tymczasem jeśli mamy receptę, to ma ona obowiązek sprowadzić lek w ciągu 24 godzin. Jeśli tego nie robi lub nie chce tego zrobić – możemy złożyć skargę. Niestety rzadko takie skargi są pisane, tym samym organizacje, które starają to poprawić i ułatwić dostęp do antykoncepcji nie mogą działać, gdyż nie ma oficjalnych skarg i nic się nie zmienia. Dlatego sugerujemy, żeby osoby, które chodzą regularnie do ginekologa, poprosiły o receptę, wykupiły lek i miały go w domu na wszelki wypadek.

Muszę przyznać, że pytanie o antykoncepcję awaryjną pojawia się na każdym dyżurze, a wokół samej pigułki "dzień po" krąży też bardzo dużo mitów. Choć pigułka ma nie dopuścić do zapłodnienia, to wiele osób – polityków – powtarza, że pigułka ma działanie poronne - to nie jest prawda! Młodzież to słyszy i pyta, czy jej stosowanie jest na pewno bezpieczne, czy zajście w ciąże będzie później możliwe. Tego typu pytań jest naprawdę sporo.

Zobacz także:

Autor:Katarzyna Oleksik

Źródło zdjęcia głównego: Tom Wilde/Getty Images

Pozostałe wiadomości