Styl życia

Niewyjaśnione zaginięcia sprzed lat. Co się musi stać, aby rodzina poznała prawdę o swoich bliskich?

Styl życia

Autor:
Martyna
Trębacz
The Image Bank RFGhislain i Marie David de Lossy/GettyImages

Zaginięciom często towarzyszy ten sam schemat. Ktoś wyszedł pośpiesznie z domu, ale już nigdy do niego nie wrócił. Szedł tą samą co zwykle drogą, ale ten jeden raz nie dotarł do celu. Dla rodzin zaginionych to ostatni spokojny poranek w ich życiu. Od tej pory każdy szmer, odgłos na podwórku czy pociągnięcie klamki będzie powodowało szybsze bicie serca. Niestety, choć większość zaginionych odnajduje się w ciągu pierwszych dni, wiele spraw mimo upływu lat pozostaje nierozwiązanych. Czy bliscy mogą liczyć na psychologiczne wsparcie? I co musi się stać, aby po latach zagadka tajemniczego zniknięcia została rozwikłana?

Co się dzieje z zaginięciami po latach? 

Choć rocznie za zaginionych zostaje uznanych około 13 tysięcy osób, to zdecydowana większość z tych historii znajduje szczęśliwy finał. Niestety, nie wszyscy odnajdują się w pierwszych dniach czy miesiącach od zniknięcia. Bywa, że ich bliscy bezskutecznie czekają na nich przez kolejne lata, wierząc, że kiedyś uda się poznać prawdę. Gdy prowadzone śledztwo nie przynosi odpowiedzi na stawiane pytania, nadzieją na rozwikłanie zagadki jest pojawienie się nowych dowodów.

- Jeżeli w sprawach sprzed lat pojawiają się jakieś nowe okoliczności czy informacje, to policja je weryfikuje. Nawet jeżeli sprawa zgodnie z przepisami została już przeniesiona do archiwum. Oznacza to, że aktywne poszukiwania zostały zakończone, ale osoba dalej widnieje w bazach jako zaginiona. Czasem faktycznie sprawami interesuje się Archiwum X, co często przyczynia się do ich wyjaśnienia i zakończenia. Wynika to z tego, że teraz są dostępne inne metody badawcze i poszukiwawcze niż lata temu – powiedziała w rozmowie z Martyną Trębacz z serwisu dziendobry.tvn.pl Agata Nowacka, specjalista z Fundacji ITAKA zajmującej się poszukiwaniami ludzi zaginionych.

Niestety, w takich sytuacjach czas nie jest sprzymierzeńcem i z każdą godziną szansa na odnalezienie kogoś żywego spada.

- Z każdym miesiącem czy rokiem szansa na odnalezienie zaginionego maleje, ale nie oznacza to, że takie sytuacje się nie zdarzają. Czasami odnajdujemy osoby, z którymi rodzina nie ma kontaktu od kilku czy kilkunastu lat. Niestety, około 4 tys. osób uznaje się za trwale zaginione. Ta liczba nie przyrasta drastycznie i od lat utrzymuje się na podobnym poziomie. Jednak nadal są to aż 4 tysiące osób, a co za tym idzie - 4 tysiące rodzin – podkreśliła Izabela Jezierska-Świergiel, dyrektor Działu PR i Fundraisingu Fundacji ITAKA.

Jak postępować w przypadku zaginięcia kogoś bliskiego?

Nie sposób przygotować się na zaginięcie swoich bliskich. Mało kto wie, jak postępować w takiej sytuacji, aby nie zaprzepaścić pierwszych godzin po zniknięciu, które są kluczowe dla śledztwa. Choć wtedy cała uwaga koncentruje się na poszukiwaniach, to równie ważne jest zadbanie o pomoc dla bliskich.

- Policja nie dysponuje psychologiem dla rodzin, a psychologowie policyjni pełnią zupełnie inne role. Wsparcie psychologiczne rodzina otrzymuje głównie od Fundacji ITAKA, gdzie przy linii wsparcia dla rodzin zaginionych dyżurują nasi specjaliści. Zaginięcie to ogromnie trudna sytuacja, szok, niedowierzanie, a przedłużająca się nieobecność zaginionego wiąże się z ciągłym wyczekiwaniem, czasem całymi latami. Trudno tak żyć. Wspieramy rodziny psychologicznie na każdym etapie działań. Zarówno w momencie intensywnych poszukiwań, jak też po odnalezieniu. Zarówno rodziny, jak i sami zaginieni po powrocie do domu korzystają z naszej pomocy. Trudno im wzajemnie zrozumieć motywacje pewnych działań i zachowań. A po powrocie trzeba posklejać życie na nowo – zauważyła Izabela Jezierska-Świergiel.

Bliscy osób, które nie wróciły do domu, powinny jak najszybciej zgłosić ich zaginięcie na policję. Okazuje się, że aby policja wszczęła śledztwo w sprawie zaginięcia, wcale nie musi upłynąć 48 godzin. To jedynie często powielany mit, który może opóźnić rozpoczęcie działań i tym samym zmniejszyć szansę na szczęśliwy finał.

- W Polsce nie ma przepisów mówiących o jakimkolwiek okresie oczekiwania. Mityczne 24, 48 czy 72 godziny nie funkcjonują w polskim prawie. Zaginięcie możemy zgłosić na policję, jeżeli tylko poczujemy niepokój związany z brakiem kontaktu z osobą nam bliską. Powinniśmy zrobić to tym szybciej, im bardziej w naszej ocenie może być zagrożone bezpieczeństwo tej osoby (np. małe dziecko, osoba chora, osoba, u której wystąpiły myśli samobójcze). Według przepisów obowiązujących w Polsce policja nie może odmówić przyjęcia zawiadomienia o zaginięciu osoby, nie ma żadnych wyznaczonych terminów. Co więcej, zaginięcie nie musi być zgłoszone przez członka rodziny, może to zrobić pracodawca, przyjaciel, partner. Jeżeli spotykamy się z odmową policjanta, powinniśmy interweniować w jednostce nadrzędnej. Można też zadzwonić do ITAKI, pomożemy wyjaśnić sytuację, doradzić, co zrobić w konkretnej sytuacji – zapewniała Agata Nowacka.

Warunkiem, który należy spełnić, aby Fundacja ITAKA włączyła się w poszukiwania, jest zgłoszenie zaginięcia na policję. W ten sposób rosną szanse na odnalezienie bliskich. Zwłaszcza, że Fundacja nie tylko pomaga nagłośnić sprawę i wpiera od strony psychologicznej, ale także oferuje pomoc prawną.

- Gdy rodzina zgłasza nam zaginięcie, zawsze staramy się zebrać od nich dokładny wywiad na temat tego, co się wydarzyło. Dzięki temu możemy poznać tło zaginięcia i właściwie ukierunkować działania. Taka rozmowa pozwala też pomóc w ustaleniu i zaproponowaniu rodzinie czynności, które może zrobić sama. W sytuacji czekania na jakiś sygnał o bliskim wiele osób ma potrzebę działania i bycia w aktywności, która może pomóc realnie w odnalezieniu. Nie zawsze emocje towarzyszące rodzinie pozwalają jej takie działania samodzielnie ułożyć i zaplanować. Staramy się też wesprzeć rodzinę w tej trudnej sytuacji, proponując rozmowę z psychologiem. Gdy pojawiają się jakieś kwestie praktyczne, które trzeba wyjaśnić czy załatwić - rodziny mogą skorzystać z porad naszych prawników lub pracownika socjalnego. Gdy zdjęcie osoby zaginionej jest już na naszej stronie zaginieni.pl, rozpoczynamy działania. Wysyłamy komunikaty o zaginięciu do mediów. Informujemy także szpitale, placówki społeczne, straż miejską. Działamy w social mediach. Za granicą współpracujemy z konsulatami i mediami polonijnymi w wielu krajach, a także organizacjami poszukujących zaginionych na terenie Europy i świata. Jeżeli to możliwe, podejmujemy próbę kontaktu z osobą zaginioną. Wszystkie te działania są prowadzone w celu dotarcia do osób, które mogą pomóc w poszukiwaniu, przekazać informacje o zaginionym – wyliczała Agata Nowacka.

Sprawy zaginięć jedynie na chwilę skupiają uwagę społeczeństwa. Po latach rodziny zaginionych często są osamotnione w walce o prawdę. W głowie piętrzą się pytania, na które nie udaje się znaleźć odpowiedzi. Wraz ze zniknięciem bliskich odchodzi dawne życie, a wraz z nim - spokój.

Zobacz także:

Zobacz wideo: Mama, która wygrała z nowotworem

Mama, która wygrała z nowotworem
Mama, która wygrała z nowotworem

Autor:Martyna Trębacz

Źródło zdjęcia głównego: The Image Bank RF

Pozostałe wiadomości