Hobby

Na podstawie zdjęć zwierząt tworzy piękne figurki z wełny. "Zamawiają je osoby, które straciły pupili"

Hobby

Autor:
Berenika
Olesińska
Reporter:
Izolda Sanetra
Wełniane miniaturki zwierząt
Wełniane miniaturki zwierząt Dzień Dobry TVN
wideo 2/6

Marianna Kochanowska ma niezwykłą pasję. Wykonuje wełniane, miniaturowe podobizny zwierząt. W ten sposób niweluje swój stres i jednocześnie funduje psychoterapię tym, którzy utracili czworonoga. - Bardzo chcieliśmy mieć pamiątkę. Wiedziałam, że ta figurka będzie pomagała po stracie - powiedziała Agnieszka Labudda, fanka twórczości Marianny.

Filcowanie - niezwykła pasja. Na czym polega? Skąd się wzięła?

Marianna Kochanowska jest z zawodu informatykiem. Pasja do filcowania przyszła znienacka, gdy metodą prób i błędów poszukiwała zajęcia niwelującego stres. - Próbowałam rysowania, szydełkowania, ale nic mnie nie wciągnęło. I tak trafiłam na filcowanie. Zobaczyłam taką wełnianą figurkę i mówię: "A, ryzykuję. Zamówię wełnę, igły, gąbkę i będę próbować". I tak się zaczęło. Powstała pierwsza myszka. Stwierdziłam, że to jest to. To mi się podoba i chciałabym dalej spróbować - powiedziała.

Jak przyznała, lubi, gdy efekt pracy jest natychmiastowy, dlatego też tworzenie miniaturek zwierząt pochłonęło ją bardziej niż inne formy robótek ręcznych. Jej pracownia znajduje się w domu. Swoje małe dzieła tworzy w tym samym pomieszczeniu, w którym na co dzień pracuje jej mąż. Artystka zapewnia, że filcowania może spróbować każdy. Trzeba jedynie pozbyć się strachu przed igłą, która w jeszcze niewprawionej ręce potrafi płatać figle i boleśnie ukłuć. Do realizacji projektów używa gładkiej wełny czesankowej.

Miniaturki zwierząt z wełny czesankowej - biznes Marianny Kochanowskiej

Maria przekuła pasję w kameralny biznes. Na podstawie nadsyłanych przez klientów zdjęć tworzy z wełny podobizny prawdziwych czworonogów. - Zobaczyłam prace pani Marysi i bardzo nam się spodobały - córce, mnie, wszystkim i wiedziałam, że musimy mieć taką miniaturkę naszego pieska. Ma delikatnie asymetryczny pyszczek, kolory są różne i tutaj pani Marysia wszystko to uchwyciła. Uwzględniła wszystkie łaty, kształt ogonka, uszu - powiedziała Marta Niepsuj.

Artystka sama przyznaje, że odzwierciedlanie rzeczywistości jest dla niej niezwykle istotne, dlatego przywiązuje tak dużą wagę do szczegółów. - Zawsze proszę o wysłanie jak największej liczby zdjęć. Jeżeli (zwierzak - przyp. red.) ma jakieś cechy charakterystyczne, to o zdjęcie i też o opisanie, czy uszko klapnięte, czy język, który wystaje ze starości. To jest super, bo te charakterystyczne cechy da się pokazać. I od razu widać: "To jest mój piesek". 

Do Marii zgłaszają się również osoby, które nie tak dawno utraciły zwierzaka. Chcą, by miniaturka była pamiątką po pupilu. - Wiedziałam, że ta figurka będzie stała, będzie na mnie patrzyła i pomagała po stracie. Moim zdaniem to jest kopia 1:1 - komentuje klientka artystki, Agnieszka Labudda.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz na platformie Player.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Berenika Olesińska

Reporter: Izolda Sanetra

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Pozostałe wiadomości