Styl życia

Dzięki konduktorowi chłopiec odzyskał zgubioną zabawkę. "Pomyślałem, że jakiemuś dziecku będzie bardzo żal"

Styl życia

Przemysław Brych jest konduktorem. Kilka dni temu mężczyzna znalazł w pociągu relacji Katowice-Żywiec gumowego smoka. Postanowił odnaleźć właściciela zguby. Jak mu się to udało? Dowiecie się tego z naszego materiału.

Nietypowa zguba

Każdy pociąg, który zakończył już kurs jest sprawdzany przez konduktora. Podczas takiej rutynowej "kontroli" Przemysław Brych natknął się w jednym z wagonów na gumowego smoka. Mężczyzna postanowił zabrać zgubę do domu i odnaleźć właściciela zabawki.

Post, który konduktor zamieścił w mediach społecznościowych udostępniło 3 tysiące osób, a ponad 500 tysięcy go zobaczyło. - Pomyślałem, że jakiemuś dziecku będzie bardzo żal tej zabawki, że zostawiło ją w pociągu - mówił w rozmowie z naszą reporterką Przemysław Brych, konduktor.

Jak smok trafił do właściciela?

Na szczęście wspomniany post zauważyła pani Kasia Konior, mama siedmioletniego Kacpra, który zostawił smoka w pociągu. Jak zareagowali na wieść, że smok się znalazł? - To było dla nas wielkie zaskoczenie. Kacper nie mógł uwierzyć, że ktoś znalazł jego zabawkę i że ją odzyska - mówiła mama chłopca.

W ramach podziękowania Kacper przygotował dla pana Przemysława niezwykły prezent. Co to było? Dowiecie się tego z naszego materiału.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki zobaczysz na Player.pl.

Zobacz także:

Nietypowe zwierzęta w domu. Właścicielka kaczora: "On by skończył po prostu w rosole, a tak jest szczęśliwy"

Wzruszające słowa wdowy po Krzysztofie Krawczyku: "Śpię na jego połowie łóżka"

Filip Chajzer został... baristą! Dziennikarz będzie sprzedawał kawę w warszawskiej kawiarni

Autor: Katarzyna Oleksik

Pozostałe wiadomości