Szkodliwy trend wśród turystów zdobywających Rysy. "Pozostawiona na szczycie staje się śmieciem"

Szkodliwy trend wśród turystów zdobywających Rysy
Źródło: Dzień Dobry TVN
Czyste Tatry - posprzątajmy i dajmy dobry przykład
Czyste Tatry - posprzątajmy i dajmy dobry przykład
Turysto, tego nie rób w górach (napisy)
Turysto, tego nie rób w górach (napisy)
Rzuć wszystko i jedź w polskie góry
Rzuć wszystko i jedź w polskie góry
Wanda Rutkiewicz znowu patrzy na Himalaje
Wanda Rutkiewicz znowu patrzy na Himalaje
Tatrzańskie opowieści. Przejść wszystkie szlaki w Tatrach
Tatrzańskie opowieści. Przejść wszystkie szlaki w Tatrach
Dwie polskie himalaistki na szczycie K2
Dwie polskie himalaistki na szczycie K2
Popularnym, lecz i szkodliwym trendem wśród turystów wchodzących na Rysy jest fotografowanie się z kartką. Większość z nich zostawia ją bowiem na wierzchołku i tym samym zaśmieca teren. - Jest ich ogrom i stanowią problem - komentuje tatrzańska przewodniczka Maja Sindalska.

Tatry. Turyści zaśmiecają Rysy

Turyści, którzy wchodzą na Rysy, często mają ze sobą kartkę z nazwą szczytu, jego wysokością i datą zdobycia. Na górze robią sobie z nią pamiątkową fotografię, którą później możemy podziwiać w mediach społecznościowych. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że arkusz zazwyczaj pozostaje na miejscu, zaśmiecając tym samym najwyższy szczyt w Polsce.

Odkryj świat wikingów, fiordów i rodzinnych przygód. Poznaj zalety rejsu promem do Skandynawii  
Materiał promocyjny
Odkryj świat wikingów, fiordów i rodzinnych przygód. Poznaj zalety rejsu promem do Skandynawii  
Czy wiesz, że idealne, pełne niezapomnianych wrażeń wakacje mogą zacząć się już na samym początku twojej podróży? Rodzinne rejsy do Szwecji to nie tylko sposób na dotarcie do celu, ale też smak wolności, nieoceniony komfort i wielka przygoda. 

Przewodniczka tatrzańska sprzątała po turystach

Ten problem w mediach społecznościowych nagłośniła tatrzańska przewodniczka Maja Sindalska.

- A teraz się zastanówmy - dlaczego te kartki zostały na szczycie? Osobiście robiłam sobie z nimi zdjęcia, ale dziś zauważyłam, że jest ich ogrom i stanowią problem. Byłam pewna, że ich autorzy je zabierają po pstryknięciu zdjęcia. Ale raczej kolejne osoby chcą "pożyczyć", potem kolejne i tak oto kartka zostaje - napisała w mediach społecznościowych.

- Zabrałam dziś większość, zostawiłam dokładnie dwie. Tymi kartkami zaśmiecony był szczyt - dodała pod zdjęciem dokumentującym ścinki.

Na koniec zwróciła się z apelem do Klubu Zdobywców KGP oraz innych stowarzyszeń o wyedukowanie potencjalnych członków, że "taka tabliczka nie jest potrzebna do weryfikacji oraz że pozostawiona na szczycie staje się śmieciem".

Internauci zgodzili się ze słowami przewodniczki tatrzańskiej i poparli jej inicjatywę.

"Właśnie nie rozumiem tego zdjęcia z kartką, ale jak już chcecie kartkę, to zabierzcie ją ze sobą z powrotem", "Brawo Ty. Będę w październiku to też zrobię czystkę", "Bardzo dobra inicjatywa", "Jakby po zdjęciu nie było widać, gdzie się wdrapało" - czytamy w komentarzach.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości