Klient poparzony podczas pokazu sztuczek barmańskich. "Zapaliła mi się dosłownie twarz"

GettyImages-1437181744
Oparzona dziewczynka wraca do zdrowia
Źródło: Dzień Dobry TVN
W barze na Starym Rynku w Poznaniu doszło do poparzenia trzech osób podczas pokazu sztuczek barmańskich. Jeden z pokrzywdzonych klientów doznał oparzeń twarzy, ucha i szyi. Mężczyznę przetransportowano do szpitala. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Poznań. Wypadek w barze

Do groźnego zdarzenia doszło w barze na Starym Rynku w Poznaniu. Podczas pokazu sztuczek barmańskich polegających na podpaleniu absyntu, płomienie przenosiły się trzech na klientów - mężczyznę, jego narzeczoną i kolegę. Jeden z nich opisał całą sytuację w wiadomości wysłanej do portalu e-poznan.pl

Mężczyzna zaznaczył, że doznał "poważnych oparzeń twarzy, szyi oraz lewego ucha", oraz poinformował, że znajduje się w szpitalu przy ulicy Szwajcarskiej, gdzie ma przejść operacje plastyczne.

Mężczyźnie zapaliła się twarz

Poparzony klient zaznaczył, że to właśnie on najbardziej ucierpiał w tym zdarzeniu. - Kumplowi spalił się kawałek koszulki, dziewczyna - Bogu dzięki - nie oszczędza na makijażu i miała wszystko wodoodporne, dzięki czemu miała tylko czarne kropki na twarzy, ale spłonęło jej sporo włosów, szybko zareagowała - podkreślił.

- Ja natomiast nie miałem tyle szczęścia i zapaliła mi się dosłownie twarz, ucho i bluza. Ucho dosłownie płonęło mi żywcem - poinformował Adam.

Mężczyzna opisał także bezradność pracowników baru. - Barman stał jak wryty, sam musiałem to jakoś z siebie ugasić. Jeszcze, gdy byłem w toalecie i polewałem spalone części twarzy woda, zadał głupie pytanie, czy wzywać karetkę - dodał.

Sierżant sztabowy Łukasz Paterski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu przekazał, że w piątek, 16 czerwca funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie dotyczące wypadku w barze, w którym jedna z poszkodowanych osób doznała oparzenia twarzy, ucha i szyi. Klient został przewieziony do szpitala.

- Policjanci zabezpieczyli monitoring. Obecnie trwają czynności wyjaśniające - podsumował policjant.

Więcej w TVN24.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także: