- Policja zatrzymała mężczyznę, który ukradł kota rasy maine coon.
- Zwierzak wart jest 12 tysięcy złotych.
- 33-latek, który ukradł kota może trafić do więzienia nawet na 5 lat.
Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Ukradł kota wartego 12 tysięcy złotych
Na komisariat policji w Grójcu przyszedł mężczyzna, który zgłosił kradzież kota rasy maine coon. Zwierzak, tak jak zwykle spacerował po ogrodzonej posesji i bliskiej okolicy, jednak po pewnym czasie okazało się, że go nie ma.
- Właściciel od początku przekonany był, że kot nie oddalił się samowolnie i musiał go ktoś zabrać. Chodziło nie tylko o sentyment do domowego pupila, ale również o jego wartość, która sięga 12 tysięcy złotych - przekazała asp. Agata Sławińska z Komendy Powiatowej Policji w Grójcu.
Ukradł rasowego kota. Jaka kara mu grozi?
Funkcjonariuszom w ustaleniu sprawcy pomógł okoliczny monitoring. - Okazało się, że na nagraniach zarejestrował się samochód, którego kierowca wysiadł, zabrał chodzącego po ulicy w pobliżu posesji kota i odjechał - opisała Sławińska.
Policjantom udało się namierzyć auto i personalia osoby, która je prowadziła. - Okazało się, że zaginiony kot był w domu zatrzymanego 33-latka - dodała policjantka. Jak zapewniła, zwierzak był cały i zdrowy, został przekazany prawowitym właścicielom.
Kot wrócił do swojego legowiska, a 33-letni mężczyzna, który zabrał go z ulicy, usłyszał zarzut kradzieży - grozi mu do pięciu lat więzienia.
Więcej na ten temat można przeczytać na stronie tvnwarszawa.pl.
Zobacz także:
- Uciekł 7 lat temu. Kota udało się odnaleźć dzięki jednej rzeczy
- Monika Dryl prowadzi tymczasowy dom dla psów. "To są wymagania"
- Ruszyło tatrzańskie liczenie kozic. "Dają nam informacje na temat populacji"
Autor: mg/Katarzyna Oleksik
Źródło zdjęcia głównego: mazowiecka.policja.gov.pl