Newsy

Dziennikarka BBC zobaczyła swój zbombardowany dom na antenie. "Mieszkałam na szóstym piętrze"

Newsy

Autor:
Aleksandra
Matczuk
Źródło:
BBC, Onet.pl

W czasie telewizyjnej relacji z Kijowa dziennikarka BBC zobaczyła, że jeden z bombardowanych budynków to jej dom. Kobieta podkreśliła, że w stolicy Ukrainy w dalszym ciągu przebywa jej rodzina, która ukrywa się w bezpiecznym schronie.

Dziennikarka BCC

Olga Malchewska jest dziennikarką BBC. Podczas komentowania relacji z Kijowa kobieta dostrzegła, że jeden z bombardowanych budynków to jej dom. - Kiedy wczoraj umówiliśmy się, że rano przyjdę do studia, nie wyobrażałam sobie, że o godz. 3 nad ranem londyńskiego czasu dowiem się, że mój dom został zbombardowany - skomentowała w rozmowie z prezenterką Karin Giannone.

Ukraina

Wojna rozdzieliła ich z bliskimi
Wojna rozdzieliła ich z bliskimi Dzień Dobry TVN
wideo 2/5

Na jednym z nagrań wyświetlonych w czasie trwania programu, Olga Malchewska zobaczyła zdjęcia domów w Kijowie, które uległy zniszczeniu przez ataki bombowe. W pewnej chwili kobieta zorientowała się, że patrzy na swój blok. -  Te zdjęcia, które wszyscy widzieli, to jest dokładnie mój dom. Próbuję zorientować się, gdzie jest moje mieszkanie. Mieszkałam na szóstym piętrze. - oznajmiła dziennikarka.

Rodzina kobiety jest bezpieczna

Olga Malchewska pochodzi z Kijowa. Jej rodzina została w atakowanej stolicy Ukrainy i szuka tam schronienia. Dziennikarka poinformowała, że ma kontakt z mamą, która nie była w budynku w trakcie bombardowania.

- Właśnie dostałam wiadomość od mojej mamy. W końcu. Nie mogłam się z nią skontaktować. Schroniła się z naszą rodziną w piwnicy. Szczęśliwie nie była w naszym budynku, który nocą zbombardowano - poinformowała.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Aleksandra Matczuk

Źródło: BBC, Onet.pl

Źródło zdjęcia głównego: Vlad Nikonenko/Getty Images

Pozostałe wiadomości