Koronawirus

Czeka nas kolejny lockdown? Minister zdrowia: "Jest wiele argumentów za regionalizacją"

Koronawirus

Autor:
Michalina
Kobla
Źródło:
PAP
gettyimages/Vladimir VladimirovKoronawirus w szkole

Koronawirus w Polsce, jego nowe warianty na świecie i potencjalne obostrzenia związane ze wzrostem liczby zakażeń były tematami rozmowy ministra zdrowia z Polską Agencją Prasową. Adam Niedzielski zdradził, jakie rozwiązania mogą zostać wprowadzone w następnych miesiącach.

W rozmowie z Mirą Suchodolską i Klaudią Torchałą z PAP, minister zdrowia został zapytany m.in. o nowy wariant delty - AY4.2. Na ten moment światowe media dozują informacje na jego temat.

- To tzw. delta plus, także zaczynamy ją u siebie rejestrować. Pierwszy przypadek pojawił się we wrześniu. Teraz mamy już odnotowanych ponad 120 przypadków, ale to standardowa delta stanowi w Polsce 99 proc. przypadków - przekazał w rozmowie z PAP Niedzielski.

Koronawirus w Polsce. Adam Niedzielski o możliwych obostrzeniach

Od kilku tygodni spekuluje się na temat potencjalnego przywrócenia obostrzeń w Polsce a nawet wprowadzenia pełnego lockdownu. Powodem jest wyraźny wzrost zakażeń. Tylko w sobotę resort przekazał informację o 6274 nowych przypadkach. Zmarło 75 osób z COVID-19.

- Jeżeli następny tydzień będzie przebiegał w podobny sposób, jak ten, który mamy za sobą, będzie to oznaczało, że maksymalny pułap zakażeń, który prognozowaliśmy na koniec listopada, pojawi się już w październiku. Jeśli już teraz zbliżamy się średnio do 5 tys. zachorowań dziennie, to pod koniec miesiąca może to być już 7 tys. w ciągu doby - jeżeli nie więcej. Nasze działania będą zależeć od tego, jak się będzie rozwijała sytuacja, a przesądzi o tym najbliższych siedem dni. Jeśli będziemy na koniec października na średnim poziomie powyżej 7 tys. zachorowań w ciągu doby, to trzeba będzie zastanowić się, czy nie podjąć jakichś bardziej restrykcyjnych kroków - przekazał PAP szef resortu zdrowia, tłumacząc że decyzje zapadną na początku listopada.

Zgodnie z wcześniejszymi rekomendacjami profesora Andrzeja Horbana, doradcy premiera Mateusza Morawieckiego, Niedzielski rozważa regionalizację przy wprowadzaniu obostrzeń.

- Jest wiele argumentów za regionalizacją. Zwłaszcza, że widać duże rozwarstwienie. W tej chwili – jak już mówiliśmy – wschód Polski, a zwłaszcza dwa województwa - podlaskie i lubelskie - bardzo odstają pod kątem zakażeń. Dlatego też to one znajdą się pod lupą, ale proszę nie pytać o konkretne rozwiązania, bo jeszcze na to za wcześnie. Kwalifikując dany region do konkretnej strefy bezpieczeństwa epidemicznego będziemy się kierować nie tylko liczbą zakażeń na 100 tys. mieszkańców, ale także poziomem wyszczepienia, no i oczywiście obłożeniem szpitali oraz możliwością dalszego budowania buforu łóżek. Przy czym ów współczynnik zakażeń na 100 tys. mieszkańców zostanie zwiększony w stosunku do poprzednich fal. Obecnie plan jest taki, że przekroczenie progu 48 zakażeń na 100 tys. (średnia zakażeń z 7 dni - PAP) będzie decydowało o tym, by region stał się strefą czerwoną, a 24 zakażeń na 100 tys., by przekształcony został w strefę żółtą. Byłoby to zatem czterokrotne zwiększenie obowiązujących w zeszłym roku limitów. Ale nie jest to jeszcze przesądzone - mówił dla PAP.

Minister zdrowia o zamykaniu szkół

Pytany o szkoły, minister wykluczył możliwość ich całościowego zamknięcia.

- Szkoły pozostaną otwarte. Oczywiście, w razie konieczności, pojedyncze placówki będą czasowo przechodziły na nauczanie zdalne, inne na hybrydowe, ale co do zasady – dzieci będą uczyły się stacjonarnie - przekazał minister.

Zobacz także:

Autor:Michalina Kobla

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: gettyimages/Vladimir Vladimirov

Pozostałe wiadomości