Gwiazdy

Nie żyje aktor Tadeusz Wiśniewski. Grał u boku Adolfa Dymszy

Gwiazdy

Autor:
Aleksandra
Matczuk
Źródło:
cozatydzien.tvn.pl
Śmierć i żałoba

Tadeusz Wiśniewski nie żyje. Był aktorem dziecięcym, który zyskał popularność m.in. dzięki roli w firmie "Małe dramaty" w 1958 roku. Na ten moment nie jest znana przyczyna jego odejścia. Artysta miał 73 lata.

Tadeusz Wiśniewski nie żyje

Tadeusz Wiśniewski był aktorem dziecięcym. Widzowie mogą kojarzyć go z ról w produkcjach takich jak "Mój stary", "Banda", czy "Małe dramaty". W tym pierwszym zagrał u boku Adolfa Dymyszy, którego uważano za najwybitniejszego komika polskiego kina XX wieku.

Rozmowy o śmierci

Jak zabezpieczyć bliskich na wypadek swojej śmierci?
Jak zabezpieczyć bliskich na wypadek swojej śmierci?Dzień Dobry TVN
wideo 2/2

4 sierpnia w mediach społecznościowych pojawiła się wiadomość o śmierci Tadeusza Wiśniewskiego. Jako pierwszy poinformował o niej portal filmpolski.pl, oraz strona "Dodkowi" na Facebooku. W udostępnionym poście pożegnano aktora. Artysta miał 73 lata.

Tadeusz Wiśniewski - śmierć aktora dziecięcego

- Tadeusz był człowiekiem niebywale skromnym. Trafił do filmu nie z chęci zdobycia sławy, lecz z potrzeby wsparcia budżetu rodzinnego. Pomimo że filmy, w których występował, zdobyły wielką popularność, on w dalszym ciągu prowadził zwykły żywot dziecka z warszawskiego Powiśla - czytamy w oświadczeniu inicjatywy upamiętniającej Adolfa Dymszę.

Na ten moment nie jest znana dokładna przyczyna śmierci aktora. Jego pogrzeb odbędzie się w czwartek 4 sierpnia 2022 roku o godzinie 14:00 w kościele pw. św. Grzegorza Wielkiego w Warszawie ul. Wolska 180/182. Odejście Tadeusza Wiśniewskiego jest bolesną stratą nie tylko dla bliskich, ale także wszystkich miłośników historii polskiego kina.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Aleksandra Matczuk

Źródło: cozatydzien.tvn.pl

Źródło zdjęcia głównego: Roman Choknadiy/Getty Images

Pozostałe wiadomości