Kourtney Kardashian przeszła pilną operację płodu. "Nie byłam gotowa na strach"

GettyImages-1491655702
Macierzyństwo po czterdziestce
Źródło: Dzień Dobry TVN
Kourtney Kardashian trafiła do szpitala. Żona Travisa Barkera przeszła pilną operację, by uratować życie jej jeszcze nienarodzonego dziecka. 44-latka opowiedziała o szczegółach dotyczących tych trudnych chwil w mediach społecznościowych.

Kourtney Kardashian trafiła do szpitala

Kourtney Kardashian wraz z mężem Travisem Barkerem oczekują narodzin pierwszej wspólnej pociechy. Kilka dni temu perkusista Blink-182 odwołał koncerty zespołu i wrócił do USA. Nagłą zmianę w trasie tłumaczono "pilnymi sprawami rodzinnymi" muzyka.

Fani obawiali się, że zachowanie Travisa spowodowane jest zagrożeniem ciąży Kourtney Kardashian. Okazało się, że mieli rację. Sytuację wyjaśniła sama Kourt we wpisie na Instagramie. Kardashianka wyznała, że lekarze uratowali życie ich jeszcze nienarodzonego dziecka.

Pilna operacja płodu

Kourtney podziękowała także mężowi oraz mamie za to, że czuwali przy jej łóżku w szpitalu. W dalszej części podkreśliła, że jej poprzednie ciąże nie były zagrożone, dlatego nie spodziewała się, że tym razem będzie musiała przejść pilną operację.

- Jako osoba, która w przeszłości miała trzy naprawdę łatwe ciąże, nie byłam przygotowana na strach towarzyszący pilnej operacji płodu - wyznała. - Nie sądzę, by ktokolwiek, kto nie przeszedł przez podobną sytuację, był w stanie zrozumieć to uczucie strachu. Mam zupełnie nowe spojrzenie i szacunek dla mam, które musiały walczyć o swoje dzieci w ciąży - dodała.

Kardashianka dodała, że życie jej dziecka nie jest na ten moment zagrożone. - Chwała Bogu. Wyjście ze szpitala z moim małym chłopcem w brzuszku i bezpiecznie było najprawdziwszym błogosławieństwem - podsumowała.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także: