Gwiazdy

Ewelina Lisowska usłyszała zarzut, że "majstrowała coś przy twarzy". Reaguje na hejt: "Nie jestem przedmiotem"

Gwiazdy

Autor:
Berenika
Olesińska
Źródło:
Instagram
Ewelina Lisowska

Nagłówki krzyczą, że Ewelina Lisowska przeszła metamorfozę. Internauci sugerują, że jej wizualna przemiana jest zasługą umiejętności chirurga plastycznego. A jak na te doniesienia reaguje sama zainteresowana? Wokalistka mówi wprost: "Mam już dość".

Ewelina Lisowska o operacjach plastycznych

Zamieszanie wokół wizerunku Eweliny Lisowskiej powstało tuż po tym, gdy wokalistka pojawiła się na premierze najnowszego filmu Patryka Vegi - "Miłość, seks i pandemia". W komentarzach pod licznymi artykułami zasugerowano, że korzystała z zabiegów medycyny estetycznej, a dokładniej zmieniła kształt i długość nosa. Uwadze internautów nie uszło również to, że Lisowska rozjaśniła i przedłużyła włosy. Cała metamorfoza zrobiła na nich duże, choć niestety mało pozytywne wrażenie.

Jak wybrać makijaż dla siebie?

Makijaż smokey w 5 minut
Makijaż smokey w 5 minutDzień Dobry TVN
wideo 2/5

Do spekulacji na temat nadmiernej ingerencji w wygląd odniosła się na Instagramie sama zainteresowana. Przyznała, że komentarze które przeczytała, sprawiają jej przykrość. Jednocześnie dała do zrozumienia, że zmiany dostrzegane przez internautów są wynikiem naturalnego procesu starzenia, który gwiazda ponoć w pełni zaakceptowała.

- "Co się stało z moją twarzą? Po co?" - te pytania w ostatnim czasie czytam tak często, że nie da się nie zastanawiać: „Co z moją twarzą jest nie tak?”. Według licznych pomiarów mojego nosa i innych części ciała przez ostatnie lata chyba nie wychodziłam z sali chirurga plastycznego. Po raz kolejny powtórzę, że nie miałam takiej fizycznej ani psychicznej potrzeby. Dobrze się czuję we własnym ciele, które uwaga: starzeje się! Jeśli ktoś szuka w mojej twarzy dwudziestolatki, którą byłam 10 lat temu, to już jej tam nie znajdzie - oznajmiła z nutką ironii.

Ewelina Lisowska odpowiada hejterom

Wokalistka zwróciła się wprost do osób negatywnie komentujących jej wizerunek. Poprosiła, by przyjrzały się własnemu wyglądowi, popracowały nad samoakceptacją i tym samym przestały wytykać wady innym.

- Proponuję przyjrzeć się własnym zmianom i przestać mierzyć ludzi centymetrem. Dlaczego mnie tak drażnią te komentarze? Bo nie jestem przedmiotem, który ktoś wciska w swoje tabelki pomiarów. W samoakceptacji najważniejsze jest to, żebyśmy sami byli szczęśliwi we własnym ciele, bez względu na to, co mówią inni. Mam już dość piętnowania kobiet za wygląd. Masz potrzebę mierzyć cudzy nos linijką? Może zajmij się własnym, bo to właśnie Ty możesz mieć problem z samoakceptacją - oceniła na Instagramie.

Zobacz także:

Autor:Berenika Olesińska

Źródło: Instagram

Źródło zdjęcia głównego: Bartosz Krupa/East News

Pozostałe wiadomości