Gorące tematy

Świętował 19. urodziny, uciekając przed wojną i bombami. "Myślałem, że już umarłem"

Gorące tematy

Reporter:
Oskar Netkowski
#BezCukru 13. ARTEM VOROBIOV
#BezCukru 13. ARTEM VOROBIOVDzień Dobry TVN Online
wideo 2/14

Artem miał świętować urodziny wraz z przyjaciółmi, ale dzień wcześniej w Ukrainie wybuchła wojna. To już 10. miesiąc, kiedy mieszka poza domem. W Polsce znalazł pracę, ale marzenia musiał odłożyć na bok. W swoim kraju spełniał się jako model, dziś spotkamy go przy kasie w sklepie spożywczym. Swoją historię opowiedział w cyklu #BezCukru z Oskarem Netkowskim.

Wojna przerwała marzenia

Artem Vorobiov studiował w Rzeszowie w 2020 r., ale podczas pandemii włączono zdalny tryb nauczania. To wtedy wrócił do Ukrainy. Nie spodziewał się, że chwilę później trudno będzie opuścić własny kraj. 24 lutego 2022 roku rozpoczęła się rosyjska agresja na Ukrainę.

- Mój tata zadzwonił do mnie 23 lutego, że jedzie do Polski, a stamtąd do Hiszpanii, bo czuje, że coś się stanie. Chciał, żebym leciał z nim, ale powiedziałem, że za 2 dni mam urodziny i chcę je świętować z przyjaciółmi - opowiadał.

19-latek robił karierę modela, sięgając po coraz bardziej prestiżowe zlecenia. Niestety jedna chwila przekreśliła wszystko.

- Pamiętam, że 22 lutego robiłem sesję dla Elle Ukraine, a 23 zwróciłem ciuchy i byłem tak zachwycony, że nie spałem prawie w ogóle. Przysnąłem o 3, a o 4.30 usłyszałem huk. Myślałem, że to mi się śni, ale moja mama wbiegła do pokoju i powiedziała, że zaczęła się wojna. Myślałem, że umrę, moje łóżko się trzęsło. Spakowaliśmy walizki i pojechaliśmy do Kijowa. Spaliśmy w piwnicach, w samochodzie na parkingu, straszne to było... Straszniejsza od wybuchu jest cisza, bo czekasz tylko na tę bombę - dodał Artem.

Ucieczka z Ukrainy

Wyjazd z zaatakowanej przez rosyjskie wojska Ukrainy nie był wcale łatwy. Miliony obywateli chciały ratować się przed wojną. Dla Artema był to symboliczny dzień, świętował właśnie 19. urodziny.

- Udaliśmy się do Lwowa. Urodziny spędzałem 26 lutego w samochodzie. 6 godzin normalnie jedzie się z Kijowa do Lwowa. Podczas wojny jechaliśmy 3 dni. Stamtąd chcieliśmy dostać się do Polski. Nie chcieli mnie przepuścić, bo myśleli, że mam podrobione dokumenty. A dużo wtedy dokumentów było podrabianych. Przez 4 godziny mnie przetrzymywali i przesłuchiwali. Po przekroczeniu granicy poczułem wolność. Jeszcze kilka miesięcy temu płakałem, teraz czuję się lepiej - wspominał.

- Na początku marca było -10 stopni, kiedy jechaliśmy do Lwowa. Nie mogłem tam zasnąć, myślałem czasami, że to koniec, że już zmarłem - przyznał.

Polski, niełatwy start

Artem mieszka w Krakowie wraz z bliskimi - mamą i młodszym bratem, z którymi współdzieli mieszkanie. Jego starszy brat już wcześniej związał się z Polską, gdzie od 7 lat żyją wraz z żoną. Tata chłopaka żyje natomiast w Niemczech. Po kilku miesiącach w kraju Artem założył profil na TikToku, gdzie dzielił się swoją rzeczywistością. Kiedy powiedział w sieci, że pracuje w sklepie spożywczym i tęskni za dawnym zajęciem, zmierzył się z masą negatywnych reakcji.

- Ciężko jest. Cały czas pracuję i nie mam czasu dla siebie. Ludzie szybko zaczęli mnie hejtować po tym jak powiedziałem, że w Ukrainie byłem modelem i stylistą, a tu pracuje w sklepie. Ludzie zrozumieli to inaczej, a ja po prostu chciałem powiedzieć, jak jest. Wczoraj robiłem sesję dla Harper's Bazaar, a dziś pracuje w sklepie - tłumaczył.

- Najbardziej tęsknię za przyjaciółkami. To dla mnie największe wsparcie. Dałbym wszystko, co mam, żeby na kilka dni tam pojechać i je przytulić. W Polsce nie mam w sumie nikogo, bo rodzina mnie nie wspiera, nie mamy dobrego kontaktu. Mam tylko psychologa tu na miejscu, a w Ukrainie właśnie przyjaciółki - przyznał.

Nadzieja umiera ostatnia

Dzisiaj Artem ma się lepiej i każdego dnia walczy o siebie i swoją przyszłość. Pierwsze kroki w modelingu stawiał, gdy miał 14 lat. Mama zabierała go na pokazy mody, ponieważ pracowała wówczas z jednym z ukraińskich projektantów. Chłopak już wtedy wiedział, kim zamierza być. Podobnie jak teraz, gdy chce wrócić do swoich korzeni. Na początek planuje opuścić Kraków. - Zbieram pieniądze, żeby przeprowadzić się do Warszawy - mówił.

19-latek w pierwszym kontakcie może wydać się szorstki i patrzący z góry. Zyskuje przy bliższym poznaniu, gdy uda się zdobyć jego zaufanie. - To maska, bo nie jestem pewny siebie. Mam duże problemy ze stresem, czasami nie daję rady. Dlatego nauczyłem się ro ukrywać. To bardzo wygodna maska - kiedy wszyscy myślą, że jesteś pewien siebie, bardziej do Ciebie lgną - wyjaśnił Artem Vorobiov.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. 

Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Reporter: Oskar Netkowski

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN Online

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości