Pani Iwona miała poparzone ponad 35 proc. ciała. "Podziwiam ją, to jest silna kobieta"

Pani Iwona została poparzona
Wypadek przy biokominku – trudny powrót do zdrowia
Źródło: Dzień Dobry TVN
Wraz z początkiem sezonu grzewczego media coraz częściach informują o wybuchach piecyków czy biokominków. Jak uniknąć takich sytuacji? Jak prawidłowo korzystać z tego rodzaju urządzeń? O tym w Dzień Dobry TVN opowiedział mł. bryg. Artur Kamiński, oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP m.st. Warszawy.

Jak wygląda życie po poparzeniu?

W wyniku wybuchu biokominka ucierpiała pani Iwona Męczyńska. - Zaczęło się od tego, że myślałam, że kominek już zgasł, więc wzięłam paliwo i dolałam tak, jak dolałam to, tak mnie odrzuciła siła tego ognia. Zajęło mi to całą koszulkę, koszulka się w moment na mnie spaliła. Ja nawet tego bólu na początku tak nie czułam. Dopiero później, jak te całe emocje opadły, to zauważyłam, co się naprawdę wydarzyło i jak wyglądam - powiedziała pani Iwona.

Po wypadku kobieta trafiła do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach. Jej ciało było poparzone w ponad 35 proc. - Pani Iwona wymagała długotrwałego, uciążliwego leczenia, takiego wielokierunkowego. Nie jest odosobniona, bo z panią Iwoną, przed, czy po byli pacjenci, którzy niestety też doznali różnych urazów z powodu wybuchu gazu z biokominka, [...], wzrost tego typu przypadków jest - tłumaczył lek. Sylwester Błażejewski, Oddział Chirurgii Ogólnej, Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach.

Pani Iwona spędziła w szpitalu prawie półtora miesiąca. Skóra po oparzeniu goi się ponad 2 lata. Zdaniem lekarzy kobieta będzie potrzebowała pomocy chirurga plastycznego. - Podziwiam ją, bo przede wszystkim psychicznie walczy bardzo mocno. To jest silna kobieta. Cały czas jest dla mnie tak samo atrakcyjna, jak była przed wypadkiem - powiedział Ireneusz Pawliszyn, parter Iwony.

Pożar w domu - jak się zachować?

Mł. bryg. Artur Kamiński, oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP m.st. Warszawy podkreślił, że biokominki to urządzenia, które trzeba właściwie użytkować. - Zajrzyjmy do instrukcji tego biokominka. Trzeba sobie zdawać sprawę, że ta ciecz, którą używamy do tego biokominka, jest łatwopalna, a [...] w niektórych warunkach wybuchowa. Ludzie bardzo często nie kojarzą tego, że pożar może powstać od bodźca energetycznego, niekoniecznie od widocznego płomienia - tłumaczył w Dzień Dobry TVN mł. bryg. Artur Kamiński.

Bodziec energetyczny to m.in. temperatura, iskra. - Jeżeli mamy rozgrzany taki biokominek i dolewamy do niego ciecz wysoce łatwopalną, to wystarczy, że tam będzie niewielka temperatura, [...], i dolejemy na tę temperaturę ciecz, to po prostu nam się zapali - dodał.

W sytuacji, gdy płonie człowiek stosuje się metodę - zatrzymaj się, połóż się i turlaj się. - To jest metoda autoratownictwa, jakbyśmy się sami zapalili. Jeżeli zapali się człowiek, jak najszybciej, mamy zaledwie 28 sekund, zanim będzie ingerencja temperatury w naszą skórę i będą poważne poparzenia. Jak najszybciej taką osobę spróbować zgasić, [...], nawet kocem, nawet można taką osobę w dywan zawinąć, żeby stłumić ten pożar, kocem, wodą, czym mamy pod ręką, każdą jedną gaśnicą - powiedział nasz rozmówca.

Co zrobić, kiedy zapali nam się olej lub hulajnoga elektryczna? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Zobacz program na platformie VOD.pl. Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry TVN Extra znajdziesz też na Player.pl

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady

Zobacz także: