Gwiazdy

Ta rodzina głosem stoi. Międzypokoleniowa pasja Borowców 

"Ta rodzina głosem stoi"

Gwiazdy

Ta rodzina głosem stoi. Międzypokoleniowa pasja Borowców 

"Ta rodzina głosem stoi"

Z głosu zrobili sposób na życie, a emisja i dykcja to ich chleb powszedni. Logopedka, lektor i aktor. Rodzina Borowców opowiedziała nam o swojej wyjątkowej pasji, "Laboratorium mowy" i tajnikach pracy głosem. 

Rodzinny talent

Piotr i Agnieszka poznali się na studiach aktorskich w Krakowie. Mają trzech synów, ale tylko jeden z nich – Marcel, zdecydował się pójść w ślady rodziców. Cała trójka pracuje… głosem. Piotr Borowiec to aktualnie, najbardziej rozchwytywany lektor w Polsce. Czytaniem dialogów w filmach i serialach zajmuje się od niemal 25 lat. Agnieszka Borowiec jest logopedką i zajmuje się zagadnieniami zarówno zdrowotnymi, jak i pracą z aktorami czy dziennikarzami. Marcel Borowiec, jest absolwentem szkoły teatralnej i beatboxerem. Niedawno zadebiutował również jako lektor, spełniając swoje marzenie i czytając swój pierwszy film. Jak mówi, rodzice zawsze mu kibicują. Byli na każdym spektaklu, oglądali i dawali rady, mówili, w którą stronę iść.

Rodzice są dla mnie od zawsze największym wsparciem

- mówi Marcel.

Piotr Borowiec i jego głos, który zna cała Polska

Tak charakterystyczną barwę trudno zapomnieć. Piotr Borowiec ma niezwykły głos, a filmy, w których jest lektorem ogląda się z przyjemnością. W zawodzie jest od ponad dwudziestu lat i ma na swoim koncie już wiele produkcji. Jak sam mówi, dla higieny jego pracy ważne jest, żeby nie skupiać się na fabule, a po przeczytaniu szybko ją wyrzucić z głowy.

Najczęściej jest tak, że czytam film, potem następny, i już nie do końca pamiętam o co chodziło w poprzednim filmie

- tłumaczy.

Marcel opowiada, że kilkakrotnie był mylony z tatą. Siłą rzeczy, mają podobne głosy. Pani Agnieszka mówi, że syn ma znacznie jaśniejszą barwę. To są w stanie rozpoznać jednak tylko profesjonaliści, dzięki czemu Marcelowi udawało się "podrabiać" głos taty.

Jak używaliśmy telefonu stacjonarnego, to obniżałem głos i udawałem tatę

- mówi.

Rodzinny projekt

Jakiś czas temu Marcel Borowiec z tatą stworzyli wspólny projekt "BoBasy". Był to recital złożony z autorskich piosenek Piotra, który także wymyślił nazwę.

Jestem bardzo dumny z tego, że nad tym pracowaliśmy razem

- mówi Marcel.

Pomagała także Pani Agnieszka. Od początku wspierała ich projekt. Dzięki temu, że zajmuje się logopedią zawodowo, profesjonalnie doradzała, w jaki sposób mąż i syn mają operować głosem.

Zobacz jak wspólnie pracują nad głosem w "Laboratorium mowy". Jak to się zaczęło? 

"Laboratorium mowy rodziny Borowiec", reporter: Alicja Myśliwiec. 

Zobacz też:

Co sądzisz o tym artykule?
63
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
21.05.2020
Drew
Bobasy rządzą!