Newsy

Rok więzienia za ucieczkę ze szpitala z podejrzeniem choroby COVID-19. Skazany utrzymywał, że chciał się odświeżyć

Sąd

Chris Ryan/Getty Images

Newsy

Rok więzienia za ucieczkę ze szpitala z podejrzeniem choroby COVID-19. Skazany utrzymywał, że chciał się odświeżyć

Sąd

Chris Ryan/Getty Images

Adam K., który - mimo podejrzenia zakażenia koronawirusem - oddalił się ze szpitala został skazany na rok więzienia. Do zdarzenia doszło w marcu 2020 r. 54-letni mężczyzna oskarżony był o sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób. Wyrok w tej sprawie wydał Sąd Okręgowy w Łodzi.

Mężczyzna skazany za ucieczkę ze szpitala z podejrzeniem choroby COVID-19

Sąd wskazał m.in., że oskarżony wykazując objawy choroby COVID-19, a także mając wiedzę o podejrzeniu zakażenia, sprowadził niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób samowolnie oddalając się z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Zgierzu, gdzie był poddany hospitalizacji w warunkach izolacji w związku z podejrzeniem zarażenia SARS-Cov-2. Mężczyzna naraził zdrowie i życie innych osób poruszając się w przestrzeni publicznej, w tym w środkach komunikacji miejskiej bez odpowiednich środków ochronnych zapobiegających transmisji patogenu na inne osoby.

54-latek oddalił się ze szpitala mimo podejrzenia zakażenia się koronawirusem

Do zdarzenia doszło w drugiej połowie marca 2020 r. 54-latek podróżował autokarem z Niemiec do Polski, wspólnie z około 80 osobami. W trakcie podróży, w okolicach Zduńskiej Woli, stan jego zdrowia gwałtownie się pogorszył. Miał m.in. kaszel i wysoką temperaturę. Na miejsce wezwano załogę pogotowia ratunkowego, która udzieliła mu pierwszej pomocy medycznej i przewiozła go do szpitala w Sieradzu.

Następnego dnia w związku z podejrzeniem zakażenia koronawirusem mężczyzna został przetransportowany do szpitala jednoimiennego w Zgierzu. Dzień później wykorzystując nieuwagę personelu medycznego, samowolnie oddalił się z terenu szpitala. Komunikacją miejską pacjent pojechał do Łodzi - do miejsca zamieszkania swojej siostry, a następnie do swojego mieszkania przy ul. Narutowicza, gdzie został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji. Badania laboratoryjne potwierdziły, że był zarażony koronawirusem.

Zdaniem prokuratury, opuszczając szpital i podróżując kilkoma środkami komunikacji publicznej, mężczyzna co najmniej godził się na możliwość zarażenia wielu osób. Usłyszał zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego i szerzenie choroby zakaźnej COVID-19. Groziła mu kara do 8 lat więzienia.

Zarówno w śledztwie, jak i przed sądem, 54-latek nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Jak mówił, nie miał świadomości, że mógł kogoś zarazić. Był przekonany, że nie jest chory na koronawirusa. Wyszedł ze szpitala również dlatego, że chciał się odświeżyć.

Ogłoszony w środę wyrok nie jest prawomocny.

>>> Zobacz także:

Wstrząs anafilaktyczny jedną z postaw do odszkodowania po przyjęciu szczepionki COVID-19. Jakie warunki jeszcze trzeba spełnić?

Żona wyprowadzała męża na smyczy podczas godziny policyjnej. Para została ukarana

Czy osoby zaszczepione mogą rozsiewać koronawirusa?

Zobacz także: Kilku restauratorów z Krakowa zdecydowało się złamać rozporządzenie i otworzyć restauracje. Są gotowi iść do sądu:

Źródło: PAP |
Co sądzisz o tym artykule?
85
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0