Ze Stanów Zjednoczonych dotarła kolejna smutna wiadomość - w wieku 88 lat zmarł Rip Torn. Amerykański aktor znany był między innymi z komedii Barry'ego Sonnenfelda "Faceci w czerni".

O śmierci Ripa Torna poinformował jego agent Rick Miramontez. Przekazał on, że aktor zmarł we wtorek (tj. 9 lipca 2019 r.) po południu w swoim domu w Lakeville, w stanie Connecticut. W ostatnich minutach życia towarzyszyła mu rodzina. Miramontez nie podał przyczyny śmierci Torna.

>>> Zobacz także:

Kariera Ripa Torna

Rip Torn urodził się w Temple w Teksasie w 1931 r. Aktorstwa uczył się pod kierunkiem prof. Bena Payne’a. W latach 50. ubiegłego wieku przeprowadził się do Los Angeles, by tam rozpocząć karierę aktorską. Jego kinowym debiutem była rola w dramacie Elii Kazana "Baby Doll". Aktor występował również na deskach teatrów - zagrał między innymi w spektaklach Tennessee Williamsa: "Kotka na gorącym blaszanym dachu" i "Słodki ptak młodości". Za tę ostatnią rolę był nominowany do Theatre World Award i Tony Award. Innym sukcesem Ripa Torna była nominacja do Oscara za rolę w filmie "Moje Cross Creek".

Aktora można było też zobaczyć w takich produkcjach jak: "Bonanza", "Kojak: None So Blind", "Spokojnie, to tylko awaria", "Coulombo", "Władca zwierząt" i "RoboCop 3". Jednak jego najbardziej znana rola to postać Zeda w filmie "Faceci w czerni". Torn otrzymał za nią nominację do Nagrody Satelity.

Ostatnią produkcją, w której aktor wziął udział był serial animowany "TripTank" z 2016 r.

Kariera aktorska Ripa Toma trwała prawie 70 lat.


Co sądzisz o tym artykule?
48
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0