Gorące tematy

Praca medyków z pierwszej linii frontu walki z koronawirusem. „To wygląda jak w horrorze”

"Uwaga! TVN: Realia pracy ratowników medycznych. „To wygląda jak w horrorze”", źródło: x-news.

Gorące tematy

Praca medyków z pierwszej linii frontu walki z koronawirusem. „To wygląda jak w horrorze”

"Uwaga! TVN: Realia pracy ratowników medycznych. „To wygląda jak w horrorze”", źródło: x-news.

Koronawirus w Polsce. Czy lekarze, lekarki i ratownicy pogotowia ratunkowego są odpowiednio zabezpieczeni przed zakażeniem? Z całej Polski napływają doniesienia, że medycy nie mają odpowiedniej ilości masek, kombinezonów i środków ochrony osobistej. Reporterzy Uwagi! TVN dotarli do pracownicy pogotowia ratunkowego, która opowiedziała, jak wygląda sytuacja w jednym z wrocławskich szpitali. 

Do redakcji Uwagi! TVN dotarł film pokazujący, w jakich warunkach pracowała załoga pogotowia ratunkowego we Wrocławiu. Widać na nim stertę kombinezonów porzuconych w kącie garażu.

Realia pracy ratowników medycznych

Reporterzy programu spotkali się z osobą, która opowiedziała o realiach pracy zespołów karetek pogotowia. Lekarze i ratownicy sami musieli wyposażyć się w odzież ochronną, bo, jak opowiada rozmówczyni, w pewnym momencie rezerwy zostały wykorzystane.

Warunki, które nam stworzyło pogotowie, w miejscu, w którym mam zdezynfekować karetkę i zdjąć ten strój, a potem założyć nowy, moim zdaniem nie do końca spełniają warunki sanitarne i epidemiologiczne 

– mówi kobieta.

To wygląda jak w horrorze

 – ocenia pracownica wrocławskiego pogotowia. Ratownicy medyczni, którzy obsługują ponad milion mieszkańców województwa, przebierają się ze skażonych ubrań w zwykłym garażu, który nie ma nawet dostępu do bieżącej wody. Jak wygląda wizyta u pacjenta? 

Wypracowałam własną technikę, zakładam fartuch, maskę, czepek, gogle, rękawice i wchodzę jako pierwsza. Dopiero gdy mam pewność, że pacjent nie stanowi dla nas zagrożenia, bo nie ma dodatniego wywiadu epidemiologicznego, to proszę mój zespół, żeby wszedł 

– opowiada kobieta.

Ratownicy powinni założyć pacjentowi maseczkę, jeśli sam jej nie posiada.

Nie mamy ich za dużo, jak zaczniemy rozdawać maski pacjentom, to obawiam się, że moi ratownicy zostaną bez nich

- dodaje kobieta. 

Medycy uczą się z YouTube’a

Epidemia koronawirusa wymusiła na polskich ratownikach stosowanie się do nowych zasad. W internecie instrukcje ściągania kombinezonu ochronnego zamieszczają lekarze z Wielkiej Brytanii, Irlandii, a także Stanów Zjednoczonych. Rekomendowana przez szpital Johnsa Hopkinsa w USA zawiera aż 24 szczegółowe punkty.

Wiemy, jak zakładać sprzęt dzięki filmikom na YouTube’ie. To jedyne źródło informacji, bo nie zostaliśmy przeszkoleni, jak założyć i zdjąć kombinezon ochronny

- opowiada informatorka. 

Kierownictwo pogotowia we Wrocławiu poinformowało, że lekarze i ratownicy powinni wiedzieć, jak ściągać skażone kombinezony ze studiów. A jeśli nie pamiętają, to mogą przeczytać instrukcję obsługi.

Kombinezony ochronne medyków 

Zgodnie z prawidłową praktyką, przy zdejmowaniu skażonego stroju ochronnego powinien być obecny specjalny koordynator, który monitoruje sposób rozbierania się każdego członka załogi. Ratownicy z Wrocławia mówią, że u nich takiej osoby nie ma.

-To jest tak jak u sapera, jedna pomyłka powoduje lawinę 

– mówi pracownica pogotowia.

Pogotowie we Wrocławiu obsługuje ponad milion mieszkańców województwa. Załogi codziennie, nawet kilkanaście razy dziennie, przemierzają całe miasto, żeby po interwencji zdjąć kombinezon ochronny w nieprzygotowanym do tego garażu.

Dyrektor pogotowia we Wrocławiu odmówił wypowiedzi przed kamerą. Reporterów skierowano do nadzorującego jego działalność urzędu marszałkowskiego.

Wierzę, że ratownicy sami nie zapomną o żadnym z punktów odpowiedniego zdejmowania stroju, bo chodzi o ich bezpieczeństwo. Wszyscy muszą dbać o wszystkich, a w pierwszej kolejności zawsze trzeba zadbać o siebie 

– powiedział Michał Nowakowski z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.

Procedury w pogotowiu w Szczecinie

Ratownicy w wielu innych miastach w Polsce mają podobny problem. Okazuje się jednak, że są miejsca, gdzie dyrekcja szpitala stanęła na wysokości zadania. O bezpieczeństwo swoich pracowników zadbał m.in. szpital w Szczecinie.

Z powodu kłopotów lokalowych odkażanie karetek odbywa się w specjalnie dostosowanej myjni, jednak to pogotowie przygotowało procedurę. Jest też specjalny koordynator nadzorujący cały proces.

Zgodnie z procedurą, kiedy zespół dojeżdża do bazy, zostawia karetkę w myjni sanitarnej, gdzie odbywa się dekontaminacja. W tym samym czasie dyspozytor informuje wyznaczoną osobę, aby dostarczyła zespołowi dodatkowe worki na odpady i odzież ochronną 

– wyjaśnia Paulina Targaszewska z Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.

Po interwencji programu Uwaga! TVN Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego zadeklarował, że problem zostanie rozwiązany.

Pogotowie przeznaczyło już kilka bardzo dużych pojemników, ponad tysiąclitrowych, na odpady medyczne, czyli m.in. na skafandry ratowników 

– zapewnia Michał Nowakowski.

Cały reportaż możesz obejrzeć na stronie Uwagi! TVN

Zobacz też:

100-latek pokonał koronawirusa! Pan Stanisław jest najstarszym ozdrowieńcem z Polski: "Czuję się nieźle"

Raperzy chcą zebrać milion złotych na walkę z koronawirusem. Do Hot16Challenge2 dołączyli już Taco Hemingway, Mata, a nawet Norbi

https://dziendobry.tvn.pl/a/raperzy-chca-zebrac-milion-zlotych-na-walke-z-koronawirusem-do-hot16challenge2-dolaczyli-juz-taco-hemingway-mata-a-nawet-norbi


Źródło: Uwaga! TVN |
Co sądzisz o tym artykule?
93
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0